reklama

Wrzesień 2009

wiecie co, to tylko w telewizji takie cuda, że wkręcają śrubki, zakładają perełki ząbki i macie holywoodzki uśmiech, jestem wykończona, stres, cała "operacyjna" oprawa, fartuchy, odkazanie, wiercenie-zabieg bezbolesny, ale teraz wszystko boli.......do tego doszły jakies komplikacje, odbudowa kości.......mam dość....
na szczęście mąż wziął wolne, teraz babcia zabrała dzieci na spacer wiec zmykam odpoczywać.
 
reklama
Witam się i ja :)

i tak jak myślałam noc tragiczna... co chwile się budził, płakał ngorączka troche spadła a dzisiaj ma "tylko" stan podgorączowy ale jest jakiś inny ... Może ząbek się wybija ale wcześniej nie miałam takich problemów. Ahhh zobaczymy jak będzie dzisiaj. Właśnie wybieramy się do mojej mamy ... Zyczę Wszystkich Miłego dnia i wesołych dzieci :D
 
Madzieńka- oj..ja coś wiem na temat nocy zarwanych- współczuję. Miejmy nadzieję, że to faktycznie ząbki męczą nasze dzieci i już niedługo będzie dobrze. Ja szczerze mówiąc zaczynam już sobie powoli wkręcać, że może to jakaś bakteria, albo że robaczki ma itp....i dlatego tak w nocy sypia:sorry:.

Ewusek- super, że z katarkiem lepiej.:tak: Niech szybko mija, a kysz!;-)

Princi- udanego spacerku i zabawy z maluszkami w parku.
Ja też mam bliziutko do parku- ale nie bardzo tam lubię chodzić bo komary tną jak głupie a poza tym nic nie ma dla takich maluchów:no:. Wolę promenadą koło jeziorka spacerować, tylko że mój Borys ma czujnik- jak tylko samochody i gwar uliczny cichną to mu się zapala kontrolka w pupci- wózek zaczyna go parzyć:cool:.


Szyszunko- aż mnie moje zdrowe zaczęły boleć na samą myśl, przez co musiałaś przejść...brrrrrr..... biedulko- mam nadzieję, że szybciutko dojdziesz do siebie.
 
reklama
U nas dzis pierwsza od 9-ciu miesiecy noc z jedna pobutka.Bo tak srednio bywalo ich kilka,badz kilkanascie.Nie wiem czy to zbieg okoliznosci ,ale od 3 dni nie karmimy sie juz piersia.Maly bezproblemowo sie odstawil,tylko mi tak jakos zal,a mleczka jeszcze troszke jest :(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry