DOODA
wrześniowa mama :)
U nas cięzki okres minął
,placz,marudzenie,pobudki w nocy minely.Od tygodnia mam aniolka,ktory tylko sie smieje,ladnie je i spi,wszystko dookola sie podoba
.Mimo przeziebienia,cieknacego jak woda kataru maly cieszy sie z wszytkiego
.Ale ten wczesniejszy okres,byl nie do wytrzymania,myslalam ze sie wykoncze.Dlatego Zusia,Elaine musicie to przetrwac,ten okres minie i znow bedizecie mialy swoje grzeczne,kochane dzieciaczki!
Od urodzenia Boryska mam tak co noc i czuję się już wyeksploatowana na maxa
:-(. Jakoś przetrwam mam nadzieję;-). Może kiedy chociaż jeden ząbek wyjdzie to troszkę się poprawi
.