złapała jakąś wirusówkę. Mam dalej obniżać temperaturę. Podobnież po 2 kolejnych dniach ma przejść. Dawki leków przeciwbólowych są poprostu końskie. Jednak jest już poprawa. Ufff dzięki Bogu, że lekarz przyjechał w miarę szybko. A co ciekawe. Wezwałam lekarza państwowego dyżurującego. Nawet nie wiedziałam, ze coś takiego jest, gdyby koleżanka mi nie powiedziała. Tak to bym gnała z Alą przez pół W-wy do ośrodka zdrowia dyżurującego naszą dzielnicę.
Bardzo dziękuje za wsparcie!