reklama

Wrzesień 2009

Liiviia:-( przykro mi. U mnie tez sie cos dzieje ostatnio w ogole nie mozemy sie porozumiec i rozmawiac tez nie umiemy, bo najgorsze jak ktos mysli ze nie popelnia żadnych błędów...:baffled:

Drzemki u nas zawsze były 2-3, razem koło 3 godzin. Ostatnio są dwie, ale moze mały dąży do jednej? Robi sobie dosyc długie przerwy okolo 5 godzin wczesniej nie zaśnie

Super ze u Alusi lepiej:tak:
 
reklama
Livii, Margaret, bardzo mi przykro, że macie małżeńskie kłopoty. Jedyne co mogę wam napisać, że jest to w pewnej części związane z pojawieniem się nowego członka rodziny. Ja przeżywałam to samo, jak urodziła się Ola. Myślałam o rozwodzie i prawie, prawie a zrobiłabym to. Gdyby nie moja teściowa. Dzisiaj jestem bardzo wdzięczna, że pomogła mi w tych trudnych chwilach. Rozumiem co czujecie, ale mężczyźni nie zawsze dojrzewają tak szybko do faktu, iż jest ktoś inny u Waszego boku. Bynajmniej tak było z moim A. Trzymam kciuki. Potrzebujecie trochę czasu sam na sam ze sobą i szczerej rozmowy.
 
Echh z facetami tak zawsze, na szczęście twu twu na psa urok mój mężowy oki hi hi po 12 latach został w miarę "wychowany" hi hi

Liviaaa a test robiłaś?? Mnie tak jajniki strasznie bolały na początku ciąży- zwłaszcza jeden strasznie kuł..

My dziś nad jeziorkiem cały dzień, zaliczone pierwsze moczenie stópek;-)
 
Dzieki za slowa otuchy :tak:

Udalo mi sie ten watk nadrobic o dziwo Michal juz spi ...

A wiec byl temat chodzenia spac na noc no to my bijemy rekordy Michalowi sie cos przestawilo i chodzi spac kolo 23 cala noc zazwyczaj spi i wstaje ok. 9 (czasem po 8 a czasem po 10 ) czasem ma takie noce ze z placzem sie przebudza ale smok zazwyczaj wystarcza.
W dzien spi 2 razy przewaznie kolo 12 ok godziny i kolo 17 ok. 2 godzinki ( sa dni ze spi 2 razy po pol godz i tyle)
Teraz mamy problem z jedzeniem do tej pory jadl ladnie gotowane zupki a od 2 dni nie chce ich kompletnie jesc zaciska buzie pluje nie wiem co mu sie odmienilo a jak sloiczek dam ladnie caly je. Dzis to juz nic wogole nie chcial jesc ani mleka ani kaszy ani zupy niedlugo wklesly bedzie wazymy niecale 8 kilo.
Pomalu juz mu wprowadzac bede normalne jedzenie i mleko , prawdopodobnie bedzie szedl do zlobka po wakacjach a tam dzieci roczne juz wszystko jedza lacznie z produktami mlecznymi.

Dzis mnie maly zaskoczyl bo lezal w lozeczku i nagle patrze a on wystawia glowe zza barierki :szok: kleknal sobie a lozeczko mam jeszcze na srednim poziomie. Sama nie moglam opuscic wiec dzis chyba bedzie spal ze mna bo sie boje zeby nie wylecial albo nosa nie zlamal bo on jak w cos walnie glowa to zazwyczaj mu sie podoba i pozniej tak wali :sorry2:

Moniczka
testu nie robilam bo jakbym byla w ciazy to jakies juz 2 msc a bylam w tamtym msc u gina i nic nie mowil o podejrzeniu ciazy wiec i ja ja wykluczam raczej.

Fredka
trzymaj sie bardzo czesto o tobie mysle bo ciagle sie was cos "czepia" ale mam nadzieje ze juz nie dlugo i teraz juz bedzie tylko lepiej.musi byc !
 
Ostatnia edycja:
dzień dobry, u nas w końcu ładna pogoda a tak pozatym to u nas szykują się zmiany, od września mamy miejsce w żłobku (1,5 roku czekania) więc chcąc nie chcąc musze wrócić do roboty:no: i strasznie się martwie jak to wszystko będzie, ale chyba wróce na 3/4 etatu bo to chroni mnie przed zwolnieniem a troche się go obawiam a pozatym to nie chece żeby młody 9 godzin siedział w żłobku, trudne to wszystko

jeszcze teściowa mnie zdenerwowała na maksa:wściekła/y:, bo powiedziała, że z Mateuszem coś musi być nie tak bo jeszcze nie chodzi, sam nie siada i że mamy chodzić po lekarzach bo się naczytała o jakichś porażeniach przy porodzie i on to napewno ma, fakt jest taki, że mój Mati jest z tych wolniej rozwijających się dzieci tzn. dopiero zaczyna pełzać i nie raczkuje, nie siada sam a o wstawaniu nie ma mowy, ale widze, że sę rozwija i z każdym dniem robi coraz większe postępy, jest wesoły i ładnie je, uczy się różnych rzeszy typu papa, kosi kosi itd. a pozatym to chodzimy regularnie do pediatry ona nic niepokojącego w tym nie widzi
 
dzień dobry, u nas w końcu ładna pogoda a tak pozatym to u nas szykują się zmiany, od września mamy miejsce w żłobku (1,5 roku czekania) więc chcąc nie chcąc musze wrócić do roboty:no: i strasznie się martwie jak to wszystko będzie, ale chyba wróce na 3/4 etatu bo to chroni mnie przed zwolnieniem a troche się go obawiam a pozatym to nie chece żeby młody 9 godzin siedział w żłobku, trudne to wszystko

jeszcze teściowa mnie zdenerwowała na maksa:wściekła/y:, bo powiedziała, że z Mateuszem coś musi być nie tak bo jeszcze nie chodzi, sam nie siada i że mamy chodzić po lekarzach bo się naczytała o jakichś porażeniach przy porodzie i on to napewno ma, fakt jest taki, że mój Mati jest z tych wolniej rozwijających się dzieci tzn. dopiero zaczyna pełzać i nie raczkuje, nie siada sam a o wstawaniu nie ma mowy, ale widze, że sę rozwija i z każdym dniem robi coraz większe postępy, jest wesoły i ładnie je, uczy się różnych rzeszy typu papa, kosi kosi itd. a pozatym to chodzimy regularnie do pediatry ona nic niepokojącego w tym nie widzi

Pocieszę Cię :-)Kacper jest chyba młodszy jeden dzień i też nie raczkuje tylko pełza ale do tyłu, od wczoraj sam siada:tak: jedyne co uwielbia to wstawanie przy czymś wczoraj nawet przy piłce próbował.
My dzisiaj pierwszy raz przespaliśmy całą NOC:-)
 
dzień dobry, u nas w końcu ładna pogoda a tak pozatym to u nas szykują się zmiany, od września mamy miejsce w żłobku (1,5 roku czekania) więc chcąc nie chcąc musze wrócić do roboty:no: i strasznie się martwie jak to wszystko będzie, ale chyba wróce na 3/4 etatu bo to chroni mnie przed zwolnieniem a troche się go obawiam a pozatym to nie chece żeby młody 9 godzin siedział w żłobku, trudne to wszystko

jeszcze teściowa mnie zdenerwowała na maksa:wściekła/y:, bo powiedziała, że z Mateuszem coś musi być nie tak bo jeszcze nie chodzi, sam nie siada i że mamy chodzić po lekarzach bo się naczytała o jakichś porażeniach przy porodzie i on to napewno ma, fakt jest taki, że mój Mati jest z tych wolniej rozwijających się dzieci tzn. dopiero zaczyna pełzać i nie raczkuje, nie siada sam a o wstawaniu nie ma mowy, ale widze, że sę rozwija i z każdym dniem robi coraz większe postępy, jest wesoły i ładnie je, uczy się różnych rzeszy typu papa, kosi kosi itd. a pozatym to chodzimy regularnie do pediatry ona nic niepokojącego w tym nie widzi

Pocieszę Cię :-)Kacper jest chyba młodszy jeden dzień i też nie raczkuje tylko pełza ale do tyłu, od wczoraj sam siada:tak: jedyne co uwielbia to wstawanie przy czymś wczoraj nawet przy piłce próbował. Umiemy mniej niż inne wrześniowe dzieciaczki, ale za to niektóre są jeszcze bezzębne a Kacper ma już 7:tak:
My dzisiaj pierwszy raz przespaliśmy całą NOC:-)
A i też od września idziemy do żłobka:-(
 
Dobre... ja też usłyszałam, że jak Ala jeszcze nie ma zębów to niedobrze... ba a nawet bardzo źle i trzeba iść do lekarza. Ja już takie rady słucham jednym uchem wypuszczam drugim
 
reklama
Skąd ja to znam hehehe Rodzina na szczęście ze mną nie zaczyna hi hi bo już wyperswadowałam teściowi hasło; " Gabi nie musi raczkować - w 10 miesiącu powinna chodzić", Nie chodzi bo nie ma chodzika, albo bo jej nie stawiacie.... dostał wykład i jest już oki. Ale fakt niemiła byłam;-) Teść do mnie argumentował: Wychowałem 3 synów...a ja mu na to- tak Teściu, ale z całym szacunkiem geniusze to nie są:sorry2::sorry2::sorry2:

A teraz Teściu się popłakał z radości, że wnusia raczkuje i sama do kuchni przyszło, ba nawet oglądał program w tv i przyznał mi rację, że raczkowanie jest faktycznie ważne;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry