Igorku spóźnione buziaczki od cioteczki!!!!!
My właśnie wróciłyśmy z pobytu na działeczce. Fajnie było. Gdyby nie to, że Ala odgryzła guziki od miśka i miałam stresa, że je połknęła. Przez godzinę zastanawiałam się co z nią zrobić na koniec okazało się, że guzik leży niedaleko:-). Zdjęcia wstawię później jak się obrobię. A upał wychodzi mi już uszami. A i Ala woła mama i tuli się.
Na noc pije 210 mleka z kleikiem ryżowym, powtórka o 6 rano.