filantropek - no stosuje jakieś tam domowe sposoby, syrop z cebuli, herbatka prawie jedna za druga malinowa z miodem i ciepłe mleko z czosnkiem.... i nie wiem czy pomaga czy nie....:-( Mówie Ci taka zła na siebie jestem, że mam ten katar, że hej (szkoda mi poprostu maluszka)


jarzebinka - święte słowa aż grzech w taką pogodę chorować, no ale widzisz przyplątała się jakaś infekcja i mnie zaatakowała.... ale na wszelkie możliwe sposoby próbuje się jej pozbyć...
RENIFER_24 - dzięki kochana, oby to zdrówko moje szybko wróciło. To mały dał Ci dziś ranny urlop, hehe super! Wiesz zazdroszcze, że już możesz kupić coś różowego.... bo ja to jeszcze w niewiadomej chodzić będę z miesiąc conajmniej....

a też chciałabym pokupować parę rzeczy koloru różowego albo niebieskiego.
NIECH TEN CZAS LECI TROSZKĘ SZYBCIEJ....
szyszunka - to miałaś tzw jazdę bez trzymanki, niech córca szybko wraca do zrówka. Natomiast ja, oczywiście wszystko co dozwolone czyli czosnek, cebula, herbata z sokiem malinowym itp, a co do leków.... no ba pewnie, że jak nie nosiła bym pod serduszkiem mojego szkrabika to bym już coś łykła aby się tego dziadostwa pozbyć, ale nie



moje maleństwo jest teraz i już na zawsze najważniejsze!
gabis - z tymi suwaczkami tak właśnie jest... ale dokładnie jak RENIFER pisze, to przy9 m-cu się wyrówna.
Moltizerka - hehe nic się nie stało, ale mimo wszystko jak bym miała możliwość przeżycia raz jeszcze tego samego ślubu i wesela to cofnęła bym czas i chciała przeżyć to raz jeszcze :-)
post_ptaszyna - a dlaczego się nie czujesz dobrze??? Coś się dzieje??? :-

-

-( Ja moje maleństwo coraz intensywniej czuje, ale jeszcze nie są to kopniaki, tylko takie bardzo bardzo delikatne puknięcia. A kopniaka pewnie się szybko nie doczekam...:-( bo kg na brzuszku mam spore

i pewnie poczuje dużo później.
Sarenka - super!!! Gratuluje Ci, że wasze 4 kąty już prawie że na wykończeniu, wkońcu z mężem będziecie mogli snuć gniazdko, sama chciałabym mieć już swoje mieszkanko.
Życze powodzenia aby maluszek pokazał jutro co tam ma między...
