reklama

Wrzesień 2009

ja chyba bałabym się do niej jechać ... widząc kobietę w ciąży może jeszcze bardziej przeżywać:-(
 
reklama
Zagladam na chwilke sie przywitac;-)Juz po kapaniu, wszystko poprasowane bo jutro rano jedziemy na komunie, pol dnia sie przebieralam i w wiekszosc kreacji sie niestety nie zmiescilam;-):-p:laugh2::sorry:ALe cos tam sie znalazlo:tak:

henrietta to straszneeeee co przezywa Twojaz kuzynka:wściekła/y::no::confused2:

Raniferku ojjj ale masz fajnie:tak:Czasem ^taka samotnosc w malzenstwie jest potrzebna, tylko Ty i M:-)My sami jestesmy tylko jak jedziemy do PL, wtedy czujemy sie jak bysmy byli zaraz po slubie:rofl2::rofl2::rofl2:

Princi smaczenego grilla

Buziaki dla Was :-)
 
Witam wieczorową porą:-)
Henrietta bardzo mi przykro z powodu Twojej kuzynki, straszna wiadomość:no::no:Mnie się wydaję, że w niektórych przypadkach żadne słowa nawet minimalnie nie złagodzą bólu i cierpienia, na pewno Twoja kuzynka powinna mieć teraz opiekę psychologa:-(A Ty postaraj się nie myśleć o tym, choć wiem że to bardzo trudne, ale musisz ciągle myśleć o swoim maleństwu, myśleć pozytywnie:tak::tak:

Dziewczyny nie oglądajcie żadnych filmów z porodów, po co???? Nie mamy żadnego wpływu jak to wszystko się potoczy za parę miesięcy, teraz możemy tylko życzyć sobie, żeby jak najszybciej i bezboleśnie, ale dzięki temu, że nie będziemy zaprzątać sobie głowy takimi czarnymi myślami nasze maleństwa będą szczęśliwsze:tak::tak:
Ja rodziłam 15 godzin, naprawdę miałam bardzo ciężki poród, nawet położna podziwiała mnie, że byłam taka dzielna a mimo to bez wahania zdecydowałam się na drugie dziecko i jeśli tylko się uda to będę chciała rodzić naturalnie!!Po co mam teraz się zastanawiać jak to będzie, pomyślę o tym dzień przed 4 września i Wam radzę to samo:tak::tak:
Oli co do ubrania na jutrzejszą komunię mam ten sam problem, pół szafy już nieaktualna i pewnie nieprędko będzie użyteczna:no::no:Ale zestaw na jutro naszykowany;-)Spokojnej nocy dziewczyny, pozytywnych myśli i dobrej energii:-);-):tak:
 
Henrietta... Strasznie mi przykro z powodu kuzynki. Nawet nie jestem w stanie wyobrazić sobie tego jak się czuje... Czasu jej tylko trzeba... bo żadne słowa pociechy nie cofną tego, co się stało. Ale jeśli jesteście sobie bliskie - Twoja obecność może jej pomóc...

Reniferku... No to bawcie się dobrze :-D:cool2::ninja2:

ewelin teraz to już na pewno będziesz czuła dzidzię! Ja po raz pierwszy tak na 100% poczułam swoje maleństwo jakiś tydzień temu i od tamtej pory czuję codziennie. Mniej lub bardziej, ale codziennie :-D


oli i agawa ja przechodzę przeprawę przez szafę średnio co 3 tyg i coraz mniej mam rzeczy w których mogę do pracy chodzić.... :sorry: Może to znak, że mam iść już na l4??!! :-D:rofl2::-D:rofl2:


A ja dziś znów wcześnie wstałam już mam wszystko pomyte, posprzątane, upiekłam babkę, zrobiłam się na bóstwo i czekam na gości!! :-D
Dobrze, że pogoda piękna, możemy pić kawusię w sadku, a potem pewnie wycieczka krajoznawcza... :-)

Miłej niedzielki...
 
chyba nie miałabym odwagi i sumienia teraz jej sie pokazac na oczy z moim powiększającym sie brzuszkiem, staram sie o tym nie myslec, ale popatrzcie jakie zycie potrafi być okrutne ona tak cieszyła się z tej ciąży, a tutaj jakieś głupie zakażenie krwi , jeden moment i po wszystkim.Nawet nie jestem w stanie sobie wyobrazić co mozna czuć w takiej chwili. Wczoraj sie dowiedziałam ,że dostali ciało do domu i będą robic pogrzeb.
 
Ostatnia edycja:
chyba nie miałabym odwagi i sumienia teraz jej sie pokazac na oczy z moim powiększającym sie brzuszkiem, staram sie o tym nie myslec, ale popatrzcie jakie zycie potrafi być okrutne ona tak cieszyła się z tej ciąży, a tutaj jakieś głupie zakażenie krwi , jeden moment i po wszystkim.Nawet nie jestem w stanie sobie wyobrazić co mozna czuć w takiej chwili. Wczoraj sie dowiedziałam ,że dostali ciało do domu i będą robic pogrzeb.

To straszne ... aż się boje myślec co ona musi teraz czuc :frown: niekiedy los potrafi byc bardzo okrutny ...
 
Henrietta normalnie tak mi przykro,az mi sie plakac chce :-( Wydaje mi sie,ze najlepszpe co mozna zrobic to odwiedzic, przytulic , pocalowac... bo zadne slowa raczej nie pomoga.. Bardzo mi przykro,,:sad::frown:
 
Dziewczyny wróciłam cała i zdrowa z niemiec, ale biore się znów ostro za pisanie tzn kończenie pracy licencjackiej i za spacerki, jutro badanka i we wtorek chyba wizyta u ginka, alebo w czwartek zalezy czy badania mi zrobią na wtorek rano....​

:-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-)
Jesteśmy na półmetku dokładnie 20 tydzień nam się zaczyna!!!!

:-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-):-)
 
reklama
Princi bo to tak jest,że jak masz za sobą 19 tygodni,to automatem zaczyna ci się 20 :-):-)
Moja koleżanka urodziła 30 kwietnia synka, widziałam zdjęcie na nk, bobasek prześliczny :-)
Ja mam za to tak straaaaszną ochotę na owoce jakieś...nie wiem,śliwki,banany albo mandarynki...a tu nic z tego,bo wszystko mam pozamykane.:-( Jutro jadę tą glukozę zrobić,to do babci na śniadanko przyjdę,zawsze coś dobrego u niej mam.:-D:-D Kupuje mi jogurty,owoce,Actimele i słodycze...Nie ma to jak babcia.:-)
Na razie zadowalam się zieloną herbatką i twarożkiem z oliwkami,bo dla odmiany,znowu nie mam nic na obiad.:sorry2:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry