ewusek1203
Fanka BB :)
U nas jeśli chodzi o położną to na pewno trzeba sie zapisać do jakiejś juz przed porodem bo potem w szpitalu krzyczą że sie nie ma jeszcze wybranej
, ale o wizytach przed porodem na razie nic nie słyszałam. Wybieram sie do mojej położnej to jej podpytam.
margaret333 ja tak miałam jak rodziłam Adasia, że byłam gdzie indziej zameldowana a gdzie indziej mieszkałam i po prostu w tych wszystkich dokumentach u położnej i później w szpitalu musisz zaznaczyć adres pod jakim przebywasz żeby położna wiedziała gdzie ma przyjść.
eli88 na pewno nie musicie mieć tego samego adresu zameldowania. My z moim M do dziś nie mamy :-) A dzidziusia z urzędu meldują tam gdzie ma meldunek matka, chyba że dasz oświadczenie że ojciec sprawuje stałą opiekę to wtedy chyba mogą zameldować tam gdzie ojciec dziecka.
, ale o wizytach przed porodem na razie nic nie słyszałam. Wybieram sie do mojej położnej to jej podpytam.margaret333 ja tak miałam jak rodziłam Adasia, że byłam gdzie indziej zameldowana a gdzie indziej mieszkałam i po prostu w tych wszystkich dokumentach u położnej i później w szpitalu musisz zaznaczyć adres pod jakim przebywasz żeby położna wiedziała gdzie ma przyjść.
eli88 na pewno nie musicie mieć tego samego adresu zameldowania. My z moim M do dziś nie mamy :-) A dzidziusia z urzędu meldują tam gdzie ma meldunek matka, chyba że dasz oświadczenie że ojciec sprawuje stałą opiekę to wtedy chyba mogą zameldować tam gdzie ojciec dziecka.
ze starym jeszcze zdjęciem, żeby sobie słodzić i dzieciom pokazywać jaka kiedyś byłam piękna i młoda (zanim poznałam tatusia
)
Tak więc nie martwię się,modlę się tylko,żeby nie wróciło...Bo tak strasznie mnie denerwują te globulki mimo wszystko...
nawet twarz i najgorzej jest na noc , normalnie spac nie moge , oszalec po prostu mozna , nie wiem czy to przez nerwy czy tez wlasnie cos z watroba - zobacze co mi dzisiaj lekarz powie ...