reklama

Wrzesień 2009

:szok::szok::szok::szok::szok::szok::szok::szok::szok::szok::szok::szok::szok::szok::szok::szok::szok::szok::szok::szok::szok::szok::szok:

Kobietki... <szok> Dziś... o godzinie 7:40 zostałam obudzona pukaniem do drzwi od sypialni... otwieram... a tam.. moje kochanie wracające z pracy z nocki... Otworzyłam, odwróciłam się na pięcie i maszeruję do łoża mego... siadam na łóżku a tu.... :szok: śniadanko... Pierwsze w życiu (a jesteśmy ze sobą 3 i pół roku) śniadanko do łóżka... i to nie byle jakie kanapki z szynką... bułeczki pokrojone na kromeczki... na tym serek wiejski posypany świeżutkim szczypiorkiem, a drugie były z żółtym serkiem i świeżutką papryczką.. do tego kakao... i ja taka burza mózgu... (rocznica? miesiącznica? urodziny? dzień kobiet? dzień matki wczoraj był... i dostałam kwiaty od mojego maleństwa brzuszkowego tylko że tatuś mu troszkę pomógł :) A dziś.. śniadanko... i co prawda ślubu jeszcze nie było, ale Misiu tak słodko do mnie podszedł z uśmieszkiem i mówi "żono... :-) kocham Cię"

I nie żeby mnie za coś przepraszał, bo wczoraj byliśmy cały dzień w pokojowych nastrojach i wszystko było pięknie... tak o... wpadł na pomysł, że zrobi mi śniadanko... niekiedy warto czekać 3 i pół roku na cud :-D

a teraz idę spać.. brzusio pełny, a ja zasnęłam o 2 w nocy bo szalałam na grillu u mnie w altance z przyjaciółmi... wiem wiem.. miałam leżeć, ale jak się gorzej czułam to kładłam się na leżance :-) było super.. brakowało mi takiego spotkania ze znajomymi :-)

Mój Miś jest najkochańszy na świecie :-)
 
reklama
eli - jakby mój coś takiego zrobił to bym mu temperature zmierzyła :eek::sorry:
syla - u nas tez burza, i to nie jednal... czekam az miki zasnie i sie do niego przyłaczam! :rofl2:
 
przeszło mi to przez myśl, ale nie miałam termometru pod ręką :-D

u nas od wczoraj zbiera się na gigantyczną mega burzę, ale jak na razie to tylko halny...
 
eli to ja jestem wredna małpa bo takie niespodzianki mam w kazdy weekend no i jak jest w tyg. w domu a ja tego nie doceniam:-( a mój męzus tak sie stara...
 
eli ja nie kumam twojego suwaczka skoro masz 27 tydzien skonczony to ty masz termin na sierpien, bo ja mam na 3 wrzesnia i mam 25 tyg. i 6 dni. czyli ty jestes koniec sierpnia??
 
eli :szok::szok: :-D:-D:tak::tak: grzeczny mąż. wie jak się zachować :-D
oli miłej podróży!

u nas dziś zimno i pada i w ogóle jak dla mnie to jest boska pogoda!!! tak mogłoby być przez całe lato - bo ja wczoraj zdychałam, nie mogłam ujechać... tragedia.. dopiero jak o 1.30 w nocy się burza zaczęła, to wyszłam sobie na balkon posiedzieć, w końcu mogłam oddychać :no: w ogóle z oddychaniem mam ostatnio problemy, jakby mi jakiś wielki kamlot na klatce piersiowej siedział :no:
no i w nocy też nie było za wesoło, już myślałam że do szpitala trzeba będzie jechać i się modliłam, zeby na polnej (najlepszy oddział dla wcześniaków w Poznaniu) nie było obkładu. nie miałam skurczy tylko potworne kłucie w dole, nawet nie w dole brzucha tylko niżej, ewidentnie coś się działo z moją szyjką i okolicami. wzięłam duphaston dodatkowy, ale z nerwów i tak zasnąć nie mogłam, dopiero nad ranem padłam.... teraz niby jest ok, zobaczymy co się będzie działo dalej.
 
eli to ja jestem wredna małpa bo takie niespodzianki mam w kazdy weekend no i jak jest w tyg. w domu a ja tego nie doceniam:-( a mój męzus tak sie stara...

oj kochana to trzeba doceniac :-) bezwzglednie kobieto bo niedoceniony facet to masakra w przyszlosci :))

Eli - Moj tez mi lubi robic takie niespodzianki jak nie jakas kolacyjka niespodziewana jak wracam z pracy to sniadanko jak owieram oczy czy ciepla kawusia obok wyrka....nie czesto bo by sie znudzilo :-p ale doceniam zawsze, zreszta my oboje lubimy sobie robic takie niespodzianki hehe...wczoraj mojemu wsadzilam do sniadania a raczej polozylam na kanapkach i zawinelam w worek kartekcze a tam serduszko i w srodku napis "kocha cie sloneczko twoja myszka" czy jakos tak...hehe i o 10 rano sms z odpowiedzia ze mnie tez kocha wiec juz wiedzialam ze zobaczyl...Ale malo tego byli u niego w delegacji jacys niemcy i on nie wiedzial o tej karteczke, zrozpakowuje sniadanie a tu karka z sercem i jakis niemiec oczy w pinpongi i "what is this :szok:" a moj ze to sniadankowo-milosna wiadomosc od zony :-) hehe i kupa smiechu a faceci tylko zgryz pt "tez tak bym chcial":-)
 
syla eli pisała, że miała mieć na wrzesień, ale się poprzestawiało i w zasadzie ma na sierpień, ale zostaje na wrześniowym forum :tak: mi też w zasadzie sierpień wychodzi, ale co tam, maluchy i tak wyjdą kiedy będą miały na to ochotę, jedne już w sierpniu, inne do października będą zwlekać :-D
 
cayoo- trzeba bylo no spe wziąc. mnie tez czasem cos kłuje. na szczescie w poniedizalek na polną na badanka więc aby do poniedzialku i mam nadzije ze wszytsko oki bedzie.
 
reklama
aha to nie czytalam, tak wlasnie sie zastanawialam, co z tym suwaczkiem elii:-)
ja pewnie tez urodze w sierpniu no ale termin na wrzesien:-)
u mnie według USG ciąza jest starsza o tydzien ale ja wiem kiedy doszło do zapłodnienia i kiedy mialam @. :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry