reklama

Wrzesień 2009

no to nieciekawie, tak jk pisala jarzebinka u nas czesto jest tak ze odsyłają z braku miejsc ale jest sporo szpitali, ja zamierzam rodzic w tym njwiększym typowo położniczym w którym pracuje mój ginek.
 
reklama
no to nieciekawie, tak jk pisala jarzebinka u nas czesto jest tak ze odsyłają z braku miejsc ale jest sporo szpitali, ja zamierzam rodzic w tym njwiększym typowo położniczym w którym pracuje mój ginek.

no widzisz :-( ja mialam rodzic w mniejszym ale ma najlepszy sprzet dla noworodkow i wczesniakow oraz kadre pod tym katem, tam jest moj gin ordynatorem i porod bylby ok pod tym wzgledem a spokoj dla kobiety rodzacej b. duzo znaczy...i co ?? dupa wyladuje znow w obcym szpitalu gdzie nikogo nie znam i boze zeby tylko nie bylo jak z Wika przeciez gdyby nie moj gin by mnie tu i teraz nie bylo, dzwonil z katowic i interweniowal przez tel bo taki skandal, potem polecialo pare glow i art w gazecie byl przeciez...

Wyobraz sobie ze teraz gin Ci mowi "pani sylwio przykro mi zamykamy oddzial prosze znalezc sobie inny szpital" :(...Eh pogadam z nim za 3 tyg moze bedzie w innym szpitalu na ten czas, w koncu chodze i bole tyle kasy wlasnie do niego
 
Kroptusia ale mnie teraz przeraziłaś z tymi szpitalami we wrocku. Ja jestem z bydgoszczy ale z racji delegacji mojego M właśnie do wrocławia często tam jestem. Brałam oczywiście pod uwagę możliwość rozpakowania się w innym terminie niż przewiduje mój gin, myślałam jednak że wrocław jest wiekszy niż bydzia i ze szpitalami nie będzie problemu a tu takie chece. Napisz proszę coś wiecej o szpitalach we wrocławiu. ehhh pod górkę całe życie
 
kroptusia na pewno znajdziecie jakies dobre rozwiazanie. nie martw sie na zapas jest jeszcze troszku czasu:-) no ale rozumiem twoje zdenerwowanie.
 
Syla jak napisałaś że M cie nosił na rękach do ubikacji to aż mi się łezka w oku zakręciła. Ja dziś miałam ciężka noc. Aktualnie siedzę sama w bydgoszczy bo we wtorek mam wizytę u gina i nie chciałam na kilka dni wywozić się do wrocka (270km) ale w takie noce jak dzisiejsza uświadamiam sobie że bez M przy dobu mogę sobie nie poradzić. Jak jest obok to przynajmiej jest się z kim podzielić obawami i strachem
 
myha mój mąz tez przynajmniej jedna noc lub 2 jest poza domem i tez mam wtedy schizy, ale spokojnie nasze dzicinki nam tego nie zrobią i będą czekac na tatusiów:-) w razie co zawsze mozna wezwac karetke!!
a co do noszenia na rękach to mój by mnie juz nie podniósł hhhiii, złamał by sie w połowie;-):-p
 
Witam Dziewczynki widzę, że nie tylko ja mialam ciężki wieczór. Zatrułam sie kawą mrożoną- ( teraz nawet nie mogę o niej pomyśleć) dwie godziny mnie trzymało- myśłalam że nieprzejdzie.. Na szcęście dziś wygląda wszystko w porządku, noc też przestalam bez wstawania do w-c:tak:
Dziś mam wizytę u lekarza i już się lekko denerwuję... mam nadzieję, że będzie wszystko ok.
Co do szpitali, o moja koleżanka też ma ten sam problem właśnie we Wrocławiu, że jej szpital również będzie zamknięty i chyba Ktoptusiu ten co Twój bo ona ma termin na siepień. Na pocieszenie :no:dodam, że taka sytuacja jest w wielu miastach- u nas też odsyłają często do innych miast z racji braku miejsc. Ja zamierzam rodzić w prywatnej klinice w Lubinie- tam cały czas chodzę do lekarza i mam nadzieję, że tam miejsca dla mnie nie zabraknie...
 
Hej Kobietki dzis zla:wściekła/y: jestem od rana poniewaz chcialam zrobic sobie pranie bo troszke rzeczy sie nazbieralo a ze mamy popsuta pralke i nowa dopiero za miesiac bedziemy mogli kupic :-( wiec korzystam z pralki naszego znajomego ktory wyjechal z moim M do pracy w Danii, jego mieszkanie jest w tym samym bloku co nasze tylko my 4 pietro a on parter, w naszym bloku sa dwie klatki duza i mala z korytarzami przez cala dlugosc bloku, ale szanowna smietanka z prezesem spoldzielni ktory rowniez tu mieszka wymyslili dzikie scianki dzialowe niektore z drzwiami niektore bez, praktycznie zawsze te z drzwiami sa pozamykane, i tak bylo dzis latalam z miska prania i z Jagodka za raczke po calym bloku w poszukiwaniu otwartych drzwi ale gdzie tam nawet piwnica zamknieta, wiec wrocilam sie do domu po parasol bo dzis pada mala ubralam cieplej i przez podworze na okolo bloku,:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: masakra ale to mnie tak nie przeraza jak wizja pozaru duzego wejsci do klatki nie wiem ktorendy mielibysmy sie ewakulowac chyba oknami skakac jak w kamieniu pomorskim :-( :-(:-(
A wszystko przez to ze lokatorom z oddzielonej czesci bloku przeszkadzaly biegajace dzieci po dlugim korytarzu :angry::angry::angry::angry: powiedzcie czy to nie chore ???
 
reklama
hej dziewczyny - ale zadałyście mi klina tą glukozą:szok: ja byłam w przychodni popytać co i jak z tym badaniem to mi powiedzieli, że
1) mam sobie kupic glukoze w aptece
2) rozrobic i wypic w domu
3) po godzinie od wypicia przyjsc na pobranie krwi
i nic juz nie kumam:baffled:
wam rozrabia glukoze pielegniarka i musicie siedziec w przychodni a ja mogę sobie sama i tylko mam po gdzonie przyjsc na badanie:baffled::baffled::eek:
plan na przyszły tydzien taki ze 1) mam zwolnienie cały tydzień; 2) w poniedziałek morfologia i mocz; we wtorek glukoza; w czwartek wizyta u gina;
w tak zwanym miedzy czasie wizyta u dwóch koleżanek rozpakowanych w styczniu i kwietniu wstyd powiedziec ale jeszcze nie zdążyłam żadnej odwiedzic
no i bardzo duzo snu i leniuchowania..:rofl2::happy::-p
wracam do pracy jeszcze tylko jutro.... i tydzien wolnego w koncu sie wyspie....
Capucino - witaj i czuj sie jak u siebie...
Ja tez mialam w pierwszej ciazy ,ze wypilam glukoze w domu i mialam przyjsc po godzinie. Teraz to nawet przez palca mi tego cukru nie sprawdzaja lajdaki ! :crazy:
Mozna od 25 tc sie ubiegac, ale chyba trzeba miec zaswiadczenie od poloznej.ja akurat mam spotkanie z polozna jak bede w 25 tygodniu wiec mam nadzieje sie dowiedziec co i jak ;)
No ja tak samo :)):rofl2:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry