Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
a powaznie...kazdego dnia coraz bardziej sie boje i ryczec mi sie chce na sama mysl... wiem ze kazdy porod jest inny, ale tu juz nie chodzi o sam bol.. tylko w ogole o cala sytuacje... 
Z jednej strony się boję, ale z drugiej też już mam dość tej ciąży. Czuję się jakbym była ciężarna całą wieczność.
Coraz częściej mnie napadają myśli, że już chcę urodzić, już nie chcę być w żadnej ciąży, ale potem jak mnie dopada strach,to sobie myślę, że nie no, jeszcze trochę czasu wytrzymam.
tylko się nastawcie pozytywnie :-) bo jak się nastawicie ze będzie boleć.. to potem będziecie ten ból odbierać podwójnie :-) ja z każdym kolejnym skurczem mówiłam sobie "to dopiero początek, jeszcze wiele godzin przede mną.. i wtedn sposób nawet nie wiem kiedy urodziłam.. bo jak wskoczyłam na łózko to już miałam pełne rozwarcie.. a ja myślałam że dopiero się zaczyna wszystko
a dodam że rodziłam bez znieczulenia ;-)
ale i tak to wolę niż bolesne energiczne kopniaki w wątrobę...a jeśli chodzi o kopniaki to najczęściej czuję jednocześnie po dwóch bokach tak jakby leżała w poprzek brzucha a nie wzdłuż ale to chyba niemożliwe.


moje było w poprzek i myslałam ze tak jest nadal bo czułam po bokach kopniaki a to musiały być łokcie bo okazuje się że jest już główką w dół

.. a jeśli chodzi o czkawki to one sa nie do przegapienia..w sumie to młody moze miał raz i dobrze bo Ika miała non stop i czasem normalnie juz zaczynałam się lekko niepokoić i zastanawiać jak tu jej pomóc

pomimo że wiem że one nie są niczym nienaturalnym ..no ale ona była gigantką w tym temacie....dzień bez conajmniej 2-3 czkawek to był dzień stracony
