reklama

Wrzesień 2009

kizi chyba padnę.. wyskoczyłam szybko do sklepy po przecier z pomidorów,... i koleżanka-kasjerka pyta.. co dziś gotujesz..? mówię, że pomidorową, a ona "co wy dzisiaj macie z tą pomidorową?" wszyscy dzisiaj przecier kupują :eek:"

:-D
 
reklama
heheheh ciekawe kto dzisiaj jeszcze napisze że ma pomidorowa:-p:-p:-p
pewnie ludzie robia z rosołu bo przeciez wczoraj niedziela była to dzisiaj obowiazkowa pomidorówka hihih:-D:-D:-D:-D
 
kizi no żebyś wiedziała.. ja na przykład robię z reszty rosołu z wczoraj i dorobiłam troszke wywaru z kostki rosołowej..., pomidorowa, aż się pupka trzęsie :-)
 
O, normalne chyba hehe Elunia, no ja wczoraj malo co lodowki nie rozmrozilam, bo co chwilka podchodzilam otwieralam.. a moze to, a moze to.. i ble.. wszystko mi sie smierdzi ! W ogole czuje sie jak na poczatku ciazy.. Moj maz ostatnio robil salatke z curry na imprezke i myslalam,ze padne.. i po mielonych i schabowych i tzatzyki i o jejku... jakos mnostwo tego.. i nie jem bo mi wszystko "nie pachnie ":sorry:

mi tam nic nie śmierdzi ;-) po prostu w ogóle nie mam chęci na jedzenie... ostatnio nawet mniej pije... upały są a mnie coraz mniej suszy :-D:-D nie wiem co to się ze mną dzieje ... :szok::szok:

ja juz o tym pisalam z mc temu czy ktoras ma brak apetytu, mdlosci, mulenie ale bylo bez odzewu wiec zapytalam o to gina, dostalam tylko cos na mdlosci bo caly mc ledwo co dziubie...teraz zacza sie kolejny i wcale nie jest lepiej, zmuszam sie by wcisnac choc jogurt i na obiad cos skubnac ale czasem tak mdli ze nie jem tylko pije...Dzis doszly znow wymioty i biegunka, pamietam jak mialam urodzic W mialam takie objawy wlasnie ciagle mdlosci, mulenie, biegunke ale to jeszcze za wczesnie....za to kluje mnei w pochwie i ciagnie w dol, brzuch twardnieje masakrycnie
 
no macie dziewczyny pomysła na tą pomidorówkę, :tak:tak się zastanawiałam co na obiadek szybkiego zrobić a że lenia mam niesamowitego to nic mi się nie chce gotować, ale przy pomidorówce się nie nastoję :-)
 
hey
jeju jaka ja jestem dziś wyczerpana. Też mam chęć na pomidorówkę ale nie chce mi się jej gotować. Miś dostał obiados do pracy a sama dla siebie gotować to mam lenia tym bardziej że mój M nie przedpada za zupami. Dziś wstałam z bólem brzucha. Mała kopie mnie w pępek który się rozciąga straszne to jest ale siedzę i mam się dobrze. Szkoda tylko że z nów robi się parno.
 
ja juz o tym pisalam z mc temu czy ktoras ma brak apetytu, mdlosci, mulenie ale bylo bez odzewu wiec zapytalam o to gina, dostalam tylko cos na mdlosci bo caly mc ledwo co dziubie...teraz zacza sie kolejny i wcale nie jest lepiej, zmuszam sie by wcisnac choc jogurt i na obiad cos skubnac ale czasem tak mdli ze nie jem tylko pije...Dzis doszly znow wymioty i biegunka, pamietam jak mialam urodzic W mialam takie objawy wlasnie ciagle mdlosci, mulenie, biegunke ale to jeszcze za wczesnie....za to kluje mnei w pochwie i ciagnie w dol, brzuch twardnieje masakrycnie
No mdlosci tez lekkie mialam jakies 2 dni... i tez mi sie to z porodem skojarzylo.. ale bez przesady, troszq wczesnie dzis.

To Was zaskocze teraz ! Ja mam na obiad bitki w sosie ! :rofl2: i salatka, pomidory ogoreczki smietanka :-p
 
Witam i ja po weekendzie :)
Co do pomidorówki powiem tyle: byłam niedawno u mojej mamy i była zupka pomidorowa robiona z pomidorów, nie z przecieru. I postanowiłam sobie stanowczo nigdy więcej nie robić pomidorówki z przecieru. Różnica jak stąd do Australii :rolleyes:. W ogóle temat nie do porównywania (oczywiście obietnica została już złamana, bo nie chciało mi się tych pomidorów gotować, bo leń jestem, ale z przecieru nie robiłam, i na pewno nigdy więcej nie zrobię. Pomidory z puszki doskonale przecier zastępują, a smak o niebo lepszy.)

Ja na szczęście już lepiej się czuję, niedzielne dolegliwości mi przeszły, ale i tak obchodzę się ze sobą jak ze śmierdzącym jajkiem. Wczoraj cały dzień przeleżałam plackiem, ale dziś już nie wytrzymałam, pojechałam na zakupy i pokupiłam dużo różności dla maleństwa, pieluchy, butelki, akcesoria i takietam drobiazgi. Jeszcze nie trochę zostało, ale to już z M pojadę, bo wielkogabarytowe będę kupować, wanienka ze stojakiem, przewijak, kocyk i inne cuda. A kosmetyki to chyba dopiero po zajęciach odpowiednich w szkole rodzenia, może coś konkretnego doradzą, bo sama nie wiem co kupować, tyle tego na sklepowych półkach, że głowa mała.:errr:

A na jutro mam zaplanowane porządkowanie szafy, bo się pomału zaczynam nie mieścić (no ja jak ja, ale rzeczy dla dzidzi - jedna półka to stanowczo za mało :oo:)

Ale się rozpisałam, no tak, trzeba się wygadać, bo jak tak człowiek cały dzień sam siedzi, to przynajmniej na forum sobie pogadam :tak:
 
Ja wam dziewczyny zazdroszczę tych pomysłów na obiad...Nie wiedziałabym co dzisiaj ugotować...No może coś z kurczakiem...Ale nic poza tym.:-p Poza tym w lodówce mam światło i muszę czekać,aż m wróci z pracy i zrobimy zakupy. Nawet mleka nie mam,a musli czekają!!!! Cierpliwość to cnota..podobno...:sorry:
Ostatnio też jakoś mniej jem,ale nie,żebym nie miała apetytu. natomiast przyznaję,że z piciem ostatnio jakoś u mnie kiepsko,bo mi się nie chce.:-p Ale mam kompocik z wiśni,to sobie popijam.
 
reklama
No mdlosci tez lekkie mialam jakies 2 dni... i tez mi sie to z porodem skojarzylo.. ale bez przesady, troszq wczesnie dzis.

To Was zaskocze teraz ! Ja mam na obiad bitki w sosie ! :rofl2: i salatka, pomidory ogoreczki smietanka :-p

no u mnie niestety od mc sa bole krzyzowe i skurcze wg gina juz do porodu wiec mam uwazac a te mdlosci, biegunki itp to tez nic dobrego bo ciagna sie 5 tydz i raczej sa zapowiedzia porodu...mam duuuuzo odpoczywac, lezec i brac leki
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry