reklama

Wrzesień 2009

Michasia wspomniałaś o koperku i mi zaraz ślinka poszła na pulpety w sosie koperkowym mojej teściowej z młodymi ziemniaczkami. muszę jej oddać z czystym sumieniem, że te pulpety wychodzą jej mega dobrze i jak ją odwiedzam raz za kiedy to obowiazkowo mi robi:tak: a ja dzisiaj owocowo się posilam :happy: sałatka owocowa z mango awokado bananami pomarańcz i kiwi a do tego brzoskwinie z puszki i ten pyszny syropek z brzoskwiń:tak:
 
reklama
Post Ptaszyna i inne Babeczki-kto ma ochotę na naleśniczki-zapraszam;-). Tak się objadłam, że aż senna się zrobiłam;-).
A tak w ogóle- gdybyśmy się spotkały tak wszystkie z brzuszkami-ale byłoby zabawnie:-D:-D:-D
 
elaine taka burza fajna sprawa:tak: od razu widać, że kobitki z brzucholkami piszą jak się te wszystkie smaki i zachcianki przewijają. aż palce lizać na te wszystkie dania. szkoda, że nie można się powymieniać naszymi dziełami kulinarnymi przez monitor w kompie:baffled: ale wtedy to bym chyba przytyła 3 razy tyle co teraz jak bym tak od każdej coś zjadła dobrego:tak:
 
Oj to nie burza, to istne tornado!!! :)
Widać, że pora podwieczorku juz się zbliża he he he
Syla ja wychodze z dokładnie takiego samego założenia. Teraz staram sie wcinac to wszystko na co po porodzie nie będe mogła sobie pozwolić. I też dość często grzeszę ale jest mi z tym piekielnie fantastycznie :) Po prostu KOCHAM tak grzeszyć:tak::tak::tak::tak:
 
Aaaa...i jeszcze faktycznie byloby zabawnie gdybyśmy teraz tak wszystkie spotkały. te nasze brzuchy, zachcianki i dolegliwości...takiej nocy nie przespalybyśmy ale nie dlatego, ze cos nas boli, i nam niewygodnie lub zgaga przeszkadza...
 
Ja sobie też nie odmawiam-wsuwam to, na co mam ochotę;-). Później pomyślę, co zrobić z fałdkami....;-):-D.
Takie spotkanko byłoby fantastyczne- ale stół musiałby być suto zastawiony:-D. Teraz to odwiedzają mnie same smukłe koleżanki, które chyba noszą rozmiar "s" i dobijają mnie. Gdzie moje ukochane spodnie rureczki??:baffled: Bo jak na razie to "muszę" kochać dresiki...itp.....Ale spokojnie, prawda? Jeszcze im się pokażemy....;-):-D:-D:-D
 
Oczywiście , że im pokażemy :))
Ja obiecałam sobie, że po ciąży ostro się biorę za siebie. Tym bardziej, że całkiem spora ze mnie kobietka ;) wic po porodzie dochodze do siebie i walcze z fałdkami...
 
Ehehehe no pokazamy, pozniej te "s" beda xxxl-kami :-D:-D:-D

No i dobra ide wsunac te michaszki i obejrze sobie historie o narodzinach na zone reality :rofl2: Polecam.. rodza sobie, dra mordki :-D Tylko sie nastawiac psychicznie hahaha :baffled::happy::sorry::rofl2:
 
reklama
pewnie, że się pokażemy a ja już się nie mogę doczekać jak mnie zobaczy starsza szwagierka, z którą się nienawidzimy wręcz (kochana rodzinka:sorry:) niech zazdrości, że po dwóch ciążach wyglądam lepiej od niej ;-) ja mam takie szczęście albo i nie szczęście czasami, że wystarczy mi trochę ruchu, kawałek stresu i lecę z wagi jak się patrzy. po poprzednim porodzie w 3,5 tygodnia wróciłam do normy:happy: a ona cóż.. zero ruchu.. tylko fast food bo gotować to dwie lewe rączki a broń boże naczynia myć bo się łapki niszczą:sorry:
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry