reklama

Wrzesień 2009

I proponuje abysmy stworzyły po ciązy nowy wątek np "Wrzesniówki walcza z fałdkami" albo "Wrzesniowe mamuśki i ich coraz mniejsze brzuszki" ;)
 
reklama
Ja też oglądam ten program:tak:. Napatrzeć się nie mogę na te wszystkie Bobusie słodkie:-D. A że sobie nieraz łezkę uronię przy porodzie....;-)....
A fałdeczki zlikwidujemy- my już prawie z xxl-ek robimy się....yyyy...ten...no własnie eseczki:-D:-D:-D. A je to dopiero czeka:-D:-D:-D
 
no tak. panna P. też nosi spore ubrania a uważa się za miss świata. ale charakter ma jeszcze bardziej paskudny i jakoś za każdym razem każdy facet ją zostawia, gdy pomieszkają razem choćby ze 3 dni.. ciekawe czemu :confused::cool2: no cóż ale jak to ona ujęła ja jestem zwykłym nierobem a ona ma większą pozycję materialną i społeczna bo ma zawsze przyjaciółeczki do piwa:sorry: no tak.. tylko szkoda, że akurat nie pracuję na okres ciąży i tylko i wyłącznie ze względów, że mąż zabronił bo pierwsze dziecko zmarło i stiwerdził, że nie ma co ryzykować.. ale niektóre laski to takie próżne że łeb pęka. najgorzej jak się tusz rozmarze czy tips odpadnie.. wtedy alarm i karetkę wołać hehe
 
W ciazy to mozna grzeszyc na calego:-D:-D:-D

dzis od rana kursuje do kuchni i z powrotem i jak teraz tak sie rozejrzalam co pochlonelam to jestem w lekkim szoku

A wiec: od 9 rano dwa rogaliczki z maselkiem, potem toscik z drzemem, i paroweczka frankfuterka-uwielbiam tak na zimno z lodowki, bez chlebka:tak:, i potem to juz na zmiane, paroweczka i nektarynka, paroweczka i nektarynka i tak chyba z 6 razy byle do 4,
od 4 czas na lody:tak:waniliowe na patyku-wlasnie jem 2,:tak:

Ciekawe czy dzis zmieszcze jakis obiad-bo u mnie obiad to zazwyczaj ok 6-7:baffled: to juz raczej taka obiado-kolacja;-)
 
Nemesis- to tak jak ta moja szwagierka. Ona taka gruba- oczywiście mamusia czyli teściowa tak nie uważa...- a jej facet to jak szczypiórek. Też robotą się nie hańbi, a innym wymyśla. Do mnie przez całą ciążę nie zadzwoniła ani razu z pytaniem, jak się czuję...ecchhh, mniejsza o to..ale pewnie ręce zaciera, żeby chrzestną zostać:crazy:. I tu się pomyli. Ani on- ani jej wstrętna córeczka nie zostaną. Córcia zresztą poszła też w ślady mamusi-jest grubiutka i malutka- oczywiście wg teściowej ma suuuper figurę- za to ja jestem chuda:crazy:. Szwagierka córcię tak wychowała, że ta już mając 15 lat paliła fajki ( !!! ) na co pozwalają nawet jej dziadkowie a moi teście. W głowie mi się to nie mieści...nie wspomnę, że bierze już tabl anty....:baffled: Albo ja jestem zacofana..albo świat zwariował.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry