Hej, dziewczyny.
Narobiłyście smaka, że hej-musiałam pędzić do kuchni i podjeść sobie.
Jeśli chodzi o słodycze, to tylko dżemiki, poza tym nie mam kompletnie na nic ochoty, a wręcz mnie odrzuca, a tyłek i tak mam wielki jak szafa.
Zakupy mam zrobione, na liście pozostał tylko kocyk i huśtawko-leżaczek. Torby też spakowane, chociaż ja ostatnia na liście pewnie.
Co do rodziny - to najlepiej wychodzi się z nią na zdjęciu, ale powiem Wam, że jak się widzimy raz na jakiś czas to wszystko jest w porządku. Nawet ponarzekać nie mogę, bo rozmawiamy raz na jakiś czas, klikniemy na GG od święta i tyle.
Też pamiętam ten serial "Pierwszy krzyk", ale to było daaaawnooo. W sumie lubię takie programy. Oglądałam kiedyś chyba " Narodziny świata" w kablówce.Pokazywali ciążę, warunki i narodziny dzieciaczków na świecie. Jeśli to był "cywilizowany " kraj to spoko, ale co się działo w krajach 3 świata, szkoda słów.
Olgha - ja używam pod prysznic tylko płyn dla dzieci, potem wsmarowuję oliwkę, aby mieć jak najmniej rozstępów.
Eli -prezenty fajna sprawa, mogę tylo pozazdrościć.Ja wszystko musiałam kupić, bo do PL. wybierzemy się pewnie dopiero na wiosnę.Trochę mi szkoda, że moja rodzinka nie bedzie mogła podziwiać mojego maleństwa.
Elaine - to grono pochlipujących powiększa się

. Ja też o byle co płaczę, wszystko mnie wzrusza, oj, te nasze hormony!Dobrze, że jest na co zwalić.
Szyszunka - ja wypróbuję Johnsona, bo używam go cały czas na sobie i mam zapas. Zobaczymy. Słyszałam, że te kosmetyki często uczulają. Nie dowiem się jak nie spróbuję.