reklama

Wrzesień 2009

reklama
Przykro mi z powodu Twojego Dzidziusia...:-(..ja poroniłam w 7 tygodniu....rok temu..ale nie widziałam..Twoja Dzidzia to już duża była- szkoda, że nie mogłaś dotknąć-no cóż...zakazy...
Co do tych wód- to gdziekolwiek by Ci nie odeszły to już nic nie wolno-tylko natychmiast dzwonić po pogotowie. Swoją drogą, jeśli będę w mieście to chyba mnie by zwinęli tak jak bym stała:baffled:. Mi odeszły w domu- więc to komfortowo. Zdążyłam się przebrać. Na dodatek karetka jak przyjeżdża to zabiera Cię na noszach- nie wolno nawet samej wyjść:baffled:. Ja mieszkam akurat na najruchliwszej ulicy w mieście- także jeśli to stanie się w ciągu dnia...to nieźle...:baffled: To samo powtarzała akurat wczoraj położna na szkole rodzenia.
 
Cześć kobitki! Ten program na TVP1 co kiedyś leciał w TV to nazywał sie "pierwszy krzyk" ja oglądam codziennie na niemieckim RTL ok 10-11 rano leci ten program o nardzodzinach i co go oglądam to becze:tak:
Pospałam w dzień 1,5 i czuje sie dobrze teraz tylko syna nie moge dobudzić zaraz mężulak wraca z pracy a na obiad zażyczył sobie hamburgery wiec zafraz sie za nie zabiore.
Ja dzisiaj namoczyłam sobie ciuszki biale i peluchy bo troche zżółkły (chyba dobrze napisałam:P) i beda sie moczyć w w Vanishu 12 godzin może troche puszczą.Miałam to zrobić po wizycie u ginekologa którfa mam na 15 sierpnia i wogóle po tej wizycie miałam sie spakować ale jak wy tak piszecie że też sie powoli pakujecie to też zaczełam coś robić żebym sie nie obudziła z ręka w nocniku:szok:
to trzymacie sie paaaaaaaaa
 
Pamiętam ten program Pierwszy Krzyk - jak go emitowali byłam w pierwszej ciązy, już sam początek mnie wzruszał..szkoda że go nie wznowią albo mogliby nakręcić coś w podobnym klimacie. ale teraz jest moda na tańce na lodzie i z gwiazdami :baffled:
 
Ja wypowiem się na temat tych wód chociaż jestem w pierwszej ciąży ale informacje mam od położnej ze szkoły rodzenia więc mam do niej zaufanie. Otóż gdy wody płodowe tylko się sączą bardzo wolno to nie trzeba się aż tak śpieszyc i można spokojnie samemu wybrac się do szpitala. A gdy odejdą raptownie "wielkkie chlup" to nie można się z miejsca ruszyc i rzeczywiście tak jak cię z pogotowia zastaną tak i cię zabiorą... najczęściej na noszach. W przypadku nagłego odejścia wód pępowina może się obsunąc do kanału rodnego i dziecko naprawde może się udusic....
 
no właśnie "pierwszy krzyk" a ja z "porodówką" wyskoczyłam hehe. no szkoda, że nie ma już tego programu ani niczego na ten kształt. mogli by chociaż powtórzyć całą serię od początku bo to było niewątpilwie bardzo realistyczne i takie życiowe a nie teraz te programy to wszystko komputerem poprawione i wyreżyserowane co do jęknięcia:baffled:
 
Hej, dziewczyny.
Narobiłyście smaka, że hej-musiałam pędzić do kuchni i podjeść sobie.
Jeśli chodzi o słodycze, to tylko dżemiki, poza tym nie mam kompletnie na nic ochoty, a wręcz mnie odrzuca, a tyłek i tak mam wielki jak szafa.
Zakupy mam zrobione, na liście pozostał tylko kocyk i huśtawko-leżaczek. Torby też spakowane, chociaż ja ostatnia na liście pewnie.
Co do rodziny - to najlepiej wychodzi się z nią na zdjęciu, ale powiem Wam, że jak się widzimy raz na jakiś czas to wszystko jest w porządku. Nawet ponarzekać nie mogę, bo rozmawiamy raz na jakiś czas, klikniemy na GG od święta i tyle.
Też pamiętam ten serial "Pierwszy krzyk", ale to było daaaawnooo. W sumie lubię takie programy. Oglądałam kiedyś chyba " Narodziny świata" w kablówce.Pokazywali ciążę, warunki i narodziny dzieciaczków na świecie. Jeśli to był "cywilizowany " kraj to spoko, ale co się działo w krajach 3 świata, szkoda słów.

Olgha - ja używam pod prysznic tylko płyn dla dzieci, potem wsmarowuję oliwkę, aby mieć jak najmniej rozstępów.

Eli -prezenty fajna sprawa, mogę tylo pozazdrościć.Ja wszystko musiałam kupić, bo do PL. wybierzemy się pewnie dopiero na wiosnę.Trochę mi szkoda, że moja rodzinka nie bedzie mogła podziwiać mojego maleństwa.

Elaine - to grono pochlipujących powiększa się :). Ja też o byle co płaczę, wszystko mnie wzrusza, oj, te nasze hormony!Dobrze, że jest na co zwalić.

Szyszunka - ja wypróbuję Johnsona, bo używam go cały czas na sobie i mam zapas. Zobaczymy. Słyszałam, że te kosmetyki często uczulają. Nie dowiem się jak nie spróbuję.
 
Co do tych wód płodowych to niezłego stracha mi napędziłyście. Muszę zaraz poszperać w necie. Nikt mi tutaj nic nie mówił, że coś takiego może mieć miejsce ( że nie można się wtedy ruszać) a chodzę do polskiej przychodni. Ciekawe!
 
reklama
ja też nie słyszałam że nie wolno się ruszyć po odejściu wód.. i nie znam nikogo kto by czekał na pogotowie po odejściu.. ale w poniedziałek mam wizytę u dżina więc się Go zapytam jak to z tymi wodami jest :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry