reklama

Wrzesień 2009

huh a ja jeszcze trochę i skończę 2 obraz znajomemu maloć i mam finish już do końca ciąży :) potem tylko leżeć i odpoczywać :)
no właśnie jak któraś miała cc to proszę podzielcie się wrażeniami że tak to ujmę bo możliwe, że i mnie to czeka a wolę się przygotować na to jakoś psychicznie. jak to jest z tą raną i pobyt w szpitalu gojenie potem itd.:happy2:
 
reklama
A własnie...ja tez czekam na jakies opisy i Wasze wspomnienia po cc. Po wczorajszej wizycie w szpitalu to już sama nie wiem co mnie czeka. Na początku ciązy w sumie wolałam cc teraz zdecydowanie wolałabym urodzić naturalnie. A zycie i tak napisze swój scenariusz...
 
Ja cesarki nie miałam, ale moje koleżanki miały, więc szybciutko napiszę to, o czym one opowiadały:-).
Przede wszystkim miały wyznaczone już terminy przez lekarzy na konkretny dzień i godzinę. Znieczulenie podobno je nie bolało ( aż dziwne, bo ja zawsze myślałam, że jak ktoś mi by się chciał między kręgi wbić igłą to by bolało.. ), tylko miały później dziwne uczucie - ponieważ istnieje świadomość wszystkiego co się wokół dzieje a od pasa w dół zero czucia. Wiem z tego co wspominały, to że mankamentem cesarki jest to, że po porodzie brak przez jakiś czas czucia poniżej szwu na brzuchu. No i - też podobno - ciężej dojść do formy z brzuszkiem. Przez jakiś czas zostaje fałdeczka.... Jednak jedna z moich koleżanek wygląda tak, jakby wcale nie była w ciąży, natomiast druga ma córcię 9-miesięczną- a wygląda do dziś jakby była w 5 m-cu ciąży. Reguły nie ma-jak na wszystko.
To tyle co wiem..pewnie nie za dużo....
 
Witam Was dziewczyny :-D
Orientujecie sie moze ile ta herbatka z malin i wiesiolka moze kosztowac? :confused::confused::confused:

Dzisiaj wrocilam od gina, myslalam ze badania ginekologicznego nie przezyje, tak bolalo :angry: ale wszystko jest na szczescie w porzadku, dzidzia glowka w dol juz jest, brzuszek sie opuscil...
Tylko leukocytow za malo (tak lekarka powiedziala, ja sie na tym nie znam :-D) i mam brac tabletki zurawinowe :angry: poza tym zdziwilo mnie troszke ze na nastepne badanie mam isc tak pozno, bo dopiero 31 sierpnia :confused::confused::confused: jak na 3 wrzesnia niby mam termin z om, bo z usg ostatniego to na 25 sierpnia...:confused: na co rozanielona pani doktor powiedziala "jak sie spotkamy to dobrze, jak sie juz nie spotkamy to tez dobrze :-D" i jak cos to z karta przebiegu ciazy mam jechac do szpitala...:confused::confused::confused:

Cuda sie dzieja w tych przychodniach...:no:
 
Wy takie doswiadczone juz a ja zielona .... Moze dlatego ze nigdy nie rodzilam juz bym chciala bo nie wiem co mnie czeka .... To smieszne ale najbardziej to ja sie boje rozciecia i zszywania a ponoc to pikuś. Juz mnie cos trafia w tym domu do tej pory spoko moglam sobie chodzic i chodzic a teraz jakos sie tak nakrecilam ;| moze dlatego ze duzo moich znajomych co chodzily ze mna wciazy juz urodzilo a ja zostalam ... Jak ja jeszcze przez miesiac mam miec co wieczor takie schizy o porodzie to sie chyba zalamie ;| na miasto juz nie wychodze bo sie sama boje przez to ze mam czesto jakies bole ostatnio mialam tez stluczke samochodem wiec juz wole nie prowadzic ... i tak siedze w tym domu
 
liiiviiia- nie martw się. Każdy poród jest inny. Pierwszy mógł być bezproblemowy, drugi zaś może być ciężki... Nie stresuj się- to najważniejsze- bo ten stresik udziela się też Twojemu Dzieciątku. Dasz radę-zobaczysz. Później napiszesz, że wcale nie było tak źle. Zobacz ile Mamuś już urodziło, ile już po raz kolejny zaszły w ciążę:-).
Ja się tylko boję, żeby mi wody nie odeszły w miejscu publicznym....;-) kobieta w ciąży- to swoją drogą a społeczeństwo i ich reakcje to druga strona medalu.;-)
 
Zauwazylam ze Wy macie termin wyliczony z usg przed terminem z OM a ja mam odwrotnie ... z OM mam na 12 wrzesnia z pierwszego USG na 21 wrzesnia ( bo podobno z usg sie bierze pod uwage z jak najwczesniejszego) z kolejnych mam na jeszcze pozniej.
 
Zanka- ja też się teraz zdziwiłam. Myślałam, że pod koniec ciąży to już co tydzień będziemy musiały się stawiać u gin:szok:. Miałam wizytę teraz 3 sierpnia, a następną mam na 19- ale to dlatego, że mam słabiutką morfologię. Zmieniła mi tabl i chce zobaczyć czy będzie efekt tej zmiany. Mam też nadzieję, że będę miała wtedy zrobione ostatnie u niej usg, bo chyba musi przed porodem stwierdzić ile dzidzia waży. Tak mi się bynajmniej wydaje.
Ale tak jak Ty- dopiero za m-c!!!???:baffled: Masz rację, co to się dzieje.....
 
Zanka- ja też się teraz zdziwiłam. Myślałam, że pod koniec ciąży to już co tydzień będziemy musiały się stawiać u gin:szok:. Miałam wizytę teraz 3 sierpnia, a następną mam na 19- ale to dlatego, że mam słabiutką morfologię. Zmieniła mi tabl i chce zobaczyć czy będzie efekt tej zmiany. Mam też nadzieję, że będę miała wtedy zrobione ostatnie u niej usg, bo chyba musi przed porodem stwierdzić ile dzidzia waży. Tak mi się bynajmniej wydaje.
Ale tak jak Ty- dopiero za m-c!!!???:baffled: Masz rację, co to się dzieje.....


Wy to jeszcze nic ... ja mialam wizyte 23 lipca a nastepna mam w ostatnim tygodniu sierpnia zwolnienia mam 40 dni teraz :dry:
 
reklama
liiiviiia ja mam termin usg i om taki sam.
ja to na miasto nie wychodzę z jednego prostego względu : częstotliwość chodzenia na kibelek przewyższa czas, który bym chciała na spacer poświęcić:dry: jak mi wody odejdą na mieście to jakoś będę musiała to przeżyć choć potem nie wiem ile czasu będę chodzić bocznymi drogami, żeby mnie nie rozpoznali hehe. ale z drugiej strony żaden wstyd kobieta w ciąży ma swoje prawa i teoretycznie nie powinni się ludzie dziwować ale tylko teoretycznie. ostatnio jechałam w tramwaju i strasznie duszno mi się zrobiło bo ludzi tłum a żaden okna nie raczył otworzyc do tego skurcze miałam jakieś i żaden z ludzi nie zapytał się czy mi nie pomóc tak przypadkiem.:angry:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry