reklama

Wrzesień 2010...

witam kochane! ale dziś miałam koszmary... dobrze, ze przyszła ciotka M to wyrwała mnie z tej traumy :-) najpierw jakieś wesele, lekcje religii i no normalnie ostrzały i zrzucanie bomb.. na to wesele przebrałam się w moją bordową sukienkę z poprawin i pomimo ciąży na mnie wlazła, do tego białe rajstopki i czarne buty za kostkę.. ale strój :-) to chyba koszmar a nie te bomby.. straszne to było.. i takie samoloty z anteną satelitarna z przodu... ale ludzki mózg działa.. :-D
Beniaminko, powodzenia dla Twojego chłopaka, Onionek nie nerwój się, trzymamy kciuki! a już na pewno wiesz jak to działa :-)
buziaki
 
reklama
czesc laski
ja wrocilam wczoraj ale bylam tak zmeczona ze usnelam momentalnie, dzisiaj obudzilam sie z katarem i bolem gardla wiec leze w lozk i sie kuruje(polecenie meza)
trzymam kciuki za wasze wizyty i mature syna Beniaminka, moja wizyta za 8 dni , dopiero.
wczoraj wrocilam z calym workiem ubranek dla dziecka , mowie wam cuda, ale wiecej rozowych bo moja rodzinka uwaza ze nosze coreczke pod serduszkiem
 
Beniaminka-również trzymam kciuki. Tak to jest z egzminami dzieci,że rodzice bardziej przeżywają niż one same. Ja to chyba zacznę palić wtedy :-D

Co do snów to ja miałam "koszmar" dzisiaj-chciało mi się sikać a nigdzie nie było ubikacji. Jak już znalazłam to była taka syfiasta ,ze myślałam,że zwymiotuję i stałam nad tą muszlą bliska łez nie wiedząc co robić. Na szczęście obudził mnie nasz kot mruczeniem do ucha i szybko pognałam zrobić siusiu. Okazało się,że moje parcie na pęcherz wywołało taki dziwaczny sen:-D

Onionek-koniecznie daj znać i pochwal się fotką dzidzi:tak:
 
Ostatnia edycja:
Witam się i ja
Wczoraj ok 19 net mi zwiał przez tą pogodę.Wiało u nas padało brrr.
Wstałam dziś dopiero o 10,30 szok.
Pogoda taka sobie trochę słonka chmury ciemne wiaterek lekki.
Wstawiłam pranie z nadzieją, że mi wyschnie zanim się rozpada deszcz.
Ogarnęłam trochę dom, zostały schody do umycia z góry aż Na dwór bo przez tą pogodę na schodach same błotniste psie łapki.
Troszkę za późno dziś wstałam i ominęłam ranna porcję nospy. Brzucholek mój zastrajkował stawiając się i mu7siałam prędko wziąć nospę.
Plecy coś mnie dziś bolą.
Powietrze ciężkie aż nie ma czym oddychać nie lubię takiej pogody.
Onionek- czekamy na same dobre wieści.
Beniaminko- nie stresuj się tak napewno syn sobie z maturą doskonale poradzi.
Ja zdawałam maturę 7 lat temu na matematykę byłam przygotowana perfect i jakoś poszło pisemny a ustny doskonale za to j. polski tragedia nie lubiłam babki od polskiego no "leczyła" większość uczniów, ciągle marudziła,że zdadzą maturę może 3-4 osoby reszta nie.
Wogóle nie chciałam iśc na ustną z polskiego.Byłam w ciąży ok 24 tydzień wogóle nie czułam sie przygotowana poszłam pokibicować koleżankom i kolegom na ustnym a oni mnie siłą wepchnęli do sali egzaminacyjnej i chcąc nie chcąc zdawałam.Pani od polskiego podeszła do mnie jak się już zapoznawałam z wylosowanymi pytaniami powiedziała mniej więcej o cho chodzi stanęłam przed komisją i jakimś cudem zdałam na 3 a przez całe liceum ani jednej książki nie przeczytałam.
Pisemny też zdałam na 3 dzięki mini sciądze od kolegi co miał opracowane, różne tematy i wydrukowane takie mini kartki złożone w harmonijkę, jakos jeden jego opracowany temat podpasował mi do tematu na maturze więc go spisałam ze ściągi i zdałam na 3 :)
Twój syn napewno był pilniejszym uczniem niż ja więc zda lepiej :)
Maja trudniej bo maja język obcy.
U mnie dodatkowa trudnością był mega lęk przed występowaniem przed tą komisją.
Matematyka ok bo wiedziałam,że umiem i napewno sobie poradzę a i tak z nerwów zapomniałam jak sie zamienia ułamek dziesiętny na zwykły no wiecie taki np 3,755555 na 3/4.Wyleciało mi to z głowy przez stres a inne trudniejsze rzeczy pamiętałam.Z polskim było gorzej myślałam, że nic nie wyjąkam a jakoś poszło nawet :)
 
witam kochane! ale dziś miałam koszmary... dobrze, ze przyszła ciotka M to wyrwała mnie z tej traumy :-) najpierw jakieś wesele, lekcje religii i no normalnie ostrzały i zrzucanie bomb.. na to wesele przebrałam się w moją bordową sukienkę z poprawin i pomimo ciąży na mnie wlazła, do tego białe rajstopki i czarne buty za kostkę.. ale strój :-) to chyba koszmar a nie te bomby.. straszne to było.. i takie samoloty z anteną satelitarna z przodu... ale ludzki mózg działa.. :-D
Beniaminko, powodzenia dla Twojego chłopaka, Onionek nie nerwój się, trzymamy kciuki! a już na pewno wiesz jak to działa :-)
buziaki

Beniaminka-również trzymam kciuki. Tak to jest z egzminami dzieci,że rodzice bardziej przeżywają niż one same. Ja to chyba zacznę palić wtedy :-D

Co do snów to ja miałam "koszmar" dzisiaj-chciało mi się sikać a nigdzie nie było ubikacji. Jak już znalazłam to była taka syfiasta ,ze myślałam,że zwymiotuję i stałam nad tą muszlą bliska łez nie wiedząc co robić. Na szczęście obudził mnie nasz kot mruczeniem do ucha i szybko pognałam zrobić siusiu. Okazało się,że moje parcie na pęcherz wywołało taki dziwaczny sen :-D

A propos snow.. Ja sie wczoraj naogladalam programow o maturze i dzis snilo mi sie, ze pisalam z polskiego z cala szkola.. Sprawdzajacym i glownym oceniajacym byl ten dziennikarz z tvn24 Jaroslaw Kuźniar - nie wiem, czy go kojarzycie - oblal cala szkole :-D Nikt nie zdal pisemnego polaka :-D

Benjaminko kciukasy za Twojego maturzyste :-)

Noi wszystkim wielkie dzieki za kciuki :-):-):-)
 
Mam takie pytanie czy was też bardzo boli kręgosłup i jak chodzicie to promieniuje na jedną nogę. Ja mam wrażenie jak spaceruję, że ktoś mi sie wwierca do kręgosłupa:(
Agusska, po tym opisie powiem ci na pewno że to ucisk na nerw kulszowy. ja znam to doskonale z pierwszej i tej ciąży. u mnie w Iciąży bolało 2 razy po jakieś 2 tygodnie i ustąpiło, a w tej ciąży mam to od poczatku i ciągle boli, choć nie aż tak bardzo jak w I.
Z moich obserwacji wynika,że trzeba unikać pozycji leżenia na plecach, bo po podniesieniu sie z tej pozycji nie można stanąć na nogę. Trochę też pomaga termofor z gorącą wodą przykładany na krzyż, ale to krótkotrwała pomoc...
Cześć brzuchatki.
Ból przeszedł jak ręką odjął ale za to sikam na potęge. Pewnie ta kombinacja lęków tak moczopędnie działa.
Teraz u mnie buszują dwaj robotnicy i pęknięcia na ścianach i sufitach łatają. Jutro malowanie więc chyba sie wyemigruje choć zapewniają że ta farba co oni mają prawie nie śmierdzi. No cóż zobaczymy.
Miłego dnia wszystkim i udanych wizyt.
Skrzacie, pamiętaj tylko żeby infekcję drog moczowych wyleczyc do końca i nie odstawiać za wczesnie leków, bo wróci jak bumerang!!
Beniaminka ja tez dolaczam do trzymajacych kciuki !!!
Beniaminko, i ja sciskam kciukasy
 
reklama
hej hej dziewczynki .... witam sie poweekendowo:-):-):-):-)
oj widze ze napisałyście sporo ale czesc juz nadrobilamu nas wekend w Łebie zlecial bardzo szybciutko bo co dobre szybko sie kończy hehe... ale było to nam potrzebne taki mały relaxik:-D:-D podopoczywali, pochodzili po plazy, pojedli posmiali itd.... w kazdym badz razie byloby 100% idealnie gdyby w sobote wiecz nie odezwał sie moj ząbek i tak wczoraj bylam u pani dentystki i co slysze że albo czeka mnie leczenie na otwartym zabku tzn takie zapobiegawcze a po rozwiazaniu kanalowka.... no mowie wam jak nie urok to..... wrrr zla jestem bo boli mnie jak nagryzam i wogole wolalabym zeby mi go wyleczyla ale boje sie o maluszki bo tu i zdj rtg trzeba i kto wie moze anybiotyk:wściekła/y::wściekła/y: wiec albo poczekam i pomecze sie jeszcze 4 mce z bolem albo zrobimy kanalowke bez znieczulenia......

tak widzialam co pisalyscie o mezusiach.... ja na swojego tez czasami narzekam ale i tak jest fantastyczny opiekunczy i zaradny, dlatego na innego nie wymienilabym go za nic :-)

zlaczam wam 3 fotki z Łeby a i jeszcze fotke brzuszka na brzuszkach :-)\

i witam nowe mamusie
 

Załączniki

  • DSC03084ooooo.jpg
    DSC03084ooooo.jpg
    22,8 KB · Wyświetleń: 66
  • DSC03125ooooo.jpg
    DSC03125ooooo.jpg
    26,4 KB · Wyświetleń: 64
  • DSC03105ooooo.jpg
    DSC03105ooooo.jpg
    19,6 KB · Wyświetleń: 63

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry