reklama

Wrzesień 2010...

Witam kochane w to pochmurne popołudnie:-)

Jestem po wizycie u gina i dziś spadam na oddział na obserwację bo bolące mnie krocze może być spowodowane rozchodzeniem się spojenia łonowego:szok::szok: Dodatkowo trochę skróciła się szyjka. Lekarz mnie pyta czy dużo biegam, a jak tu nie biegać jak dziecko w domu i cała reszta na głowie:wściekła/y:
W przyszłym tygodniu zabieg mojego syna, kuźwa ale się posrało. Nic muszę być dobrej myśli, że to nie żadne spojenie, że wyjdę w poniedziałek by we wtorek być przy moim dziecku:sorry2::sorry2:gdy będą mu wycinali cholerne migdały.

LICZE NA WASZE MAGICZNE KCIUKI:-):-)

Do zobaczenia po weekendzie, mam nadzieje, trzymam kcuki za udane wizyty, badania i wszystko wszystko wszystko:-)

Witam tym razem popołudniowo:-)
Agim kciuki oczywiście zaciśnięte.
Dziewczyny powodzenia na dzisiejszych wizytach i egzaminach.
Zazdroszcze tym, które mają już glukoze za sobą:-)

Ja dzieś z rana zabiegana niemiłosiernie. Ale tak to już jest zwykle praca i nie ma możliwości załatwienia wszystkich urzędowych spraw. A teraz dużo wolnego czasu więc nadrabiam:-).
Synuś coraz intensywniej kopie:-) i ostatnio zauważyłam, że pożna się już z nim pobawić:-)
Wczoraj moja mama położyła mi ręce na brzuchu i mówi "Szymuś tu babcia":-)
A mały buch:-)
Mówie Wam tak się wzruszyłam, że o mały włos a łzy leciały by mi jak grochy:-)

Podziwiam te z Was, które mają malutkie dzieci... Przyznam szczerze że musicie mieć w sobie niesporzyte siły.
Ja ostatnio usypiam na stojąco, a po jedzeniu to już wogóle.
Ostatnio nie jestem w stanie doczekać do 21:-)
Taki ze mnie śpioszek się zrobił:-)

Dziewczynki życzę Wam miłego dnia i jak najwięcej czułości:-)


 
reklama
no wiesz po 1h 154 wiec sporo mimo wszystko-5o gr glukozy
po 75 po 1h 184,po 2 98
nie wiem gadalam wczoraj z ginem ,chcial mnie na 3 dni do szpitala dac na profil glikemii,ale wyblagalam o skierowanie do warszawy,zadzwonilam i umowilam sie na 7 czerwca
na czczo mam w granicach 89-94,zgadalam sie z laską ktora ma podobny problem i mowi ze niektorzy diabetolodzy ustalają granice na czczo 90,wiec u mnie roznie z rana,mierze 1h po posilku i mam w sumie to 120,na swoje wlasne zadanie kiedy cos zjem czego wiem ze mimo wszystko nie wolno mam wiecej do 135,ale wszystkiego sobie odmawiac
,napisala mi ze ona mierzy po 2h bo tak jej kazą,zobacze co mi powiedzą i jak mi bedą kazali mierzyc
moglabym i po 1h i po 2h mierzyc ale i tak mnie juz poalce bolą od tego klocia ,a to dopiero początek,poza tym kloje tylko lewą bo prawą pracuje i nie chce dodatkowo prawej reki nadwyrezac
oj mam nadzieje ze te 3 miesiace szybko mina i powiem szczerze ze wspolczuje dziewczynom ktore zmagaja sie z ta chorobą cale zycie
szacunek duzy naprawde



sliczny

dzien dobry
po kawie,zaraz zrobie jakies sniadanko mo juz mnie skreca

Korba gratki synka i powodzenia

Beniaminko Beti jak sie czujecie
hej Dziewczyny
No i kolejny cios, jak się zaczęło to wszystko na raz:-(
Miałam dzisiaj badanie cukru - na czczo miałam 110 , zaś po godzinie od wypicia 50 gr glukozy- 230 ! Czułam sie od kilku dni jakos dziwnie, pulsowanie w głowie, mdłości i potzreba snu większa niz zwykle. Teraz czeka nie dalszy ciąg badan, nawet nie wiem od czego lekarz zacznie. Ja tak nie chce do szpitala :-(((
Doswiadczylam na własnej skórze , ile może poczynic zła duzy stres, właściwie przewlekły u mnie ostatnie tygodnie. Od głowy się zaczyna.
Moja mama mówi, że ma nie panikować, sama doglądała tego badania cukru, pytała czy wczoraj dużo jadłam słodyczy. No i...jadłam, litr budyniu czekoladowego na obiad, na kolacje doprawilam bananami. nic mi nie wchodzilo innego, nie mam apetytu. No nic, dowiem sie co dalej i bedziemy stabilizować ten cukier.Wczesniejsze wyniki na czczo były zawsze takie książkowo ładne, nigdy nic z cukrem, moze po tacie, on leczy cukrzyce lekowo.
 
:szok:Kurcze Beniaminko z tym cukrem to nieciekawie:szok:

Strasznie dużo:szok:
Ale wiesz co skoro wszystie poprzednie wniki na czczo miałaś prawidłowe to może rzeczywiście się zasłodziłaś wczorajszymi rarytasami:confused:
Koniecznie powiedz lekarzowi co i jak. Wydaje mi się, że będziesz musiała jeszcze to badanie powtórzyć. A jak coś to głowa do góry dziewczyny mają cukrzycę ciążową a dzieciaczki rozwijają się prawidłowo:-)
Głowa do góry:-)

A co tam postanowiłam iść za ciosem i dodałam swoje zdjęcie (bardziej aktualne postaram się zrobić wkrótce):-)

 
Ostatnia edycja:
Dzień dobry brzuszki.
Za oknem nie ciekawie chyba będzie padać:-(. Ja pewnie tak jak wy dałabym dużo za tydzień porządnego słoneczka.
Tak sobie myśle co by tu na śniadanko wciągnąć. Chyba zrobie sobie twarożek z tego wiejskiego sera co Mąż przywiózł, z cebulką i śmietaną.:-D A potem jakaś kąpiel na lepszy humorek.

Korba trzymam kciuki za egzamin.
Czekam na wieści z udanych dzisiejszych wizyt

Pewnie już zjadłaś ten serek ale na przyszłość uważaj na taki wiejski nabiał, bo może być zakażony toxoplazmozą, przecież wiejskie mleko jest niepasteryzowane, mnie ostatnio mama chciała uraczyć wiejskim zsiadłym mlekiem, czujność zadziałała.


Calineczko tak jak pisałam wczesniej dostałam od nich pismo w którym wyznaczyli mi termin 7 dni na dostarczenie oswiadczenia gdzie w danym dniu byłam :szok: mąż im napisał cała prawde czyli ze spałam a dzwonek przy furtce nie działa i dlatego mamy brame otwartą, maż to pismo im dostarczył jakieś 7 dni temu (jeżeli dobrze pamietam) i do tego czasu nie otrzymałam odpowiedzi,teraz czekam za kasą zs ZUS-u i zobaczymy czy ja w terminie otrzymam (do 30,05) chyba ze wstrzymają do zakończenia sprawy.
SZCZERZE MÓWIĄC POPIEPRZONE TO WSZYSTKO!!!!
ja przed chwileczką dzwoniłam do położnej ze szpitala w którym chce rodzić i rozmawiałam z nia aby uczestniczyła ona przy moim porodzie i żeby to ona opiekowała sie mną od a do z i zgadnijcie ile krzyknęła............1000zł ,z tym ze jest ona dostepna 24 godz na dobę,:-) no no no sie cenią no ale cóż zrobić,trzeba bedzie zrezygnować z becikowego:-D
Kochana to naprawdę dużo moja 600 zaśpiewała, ciekawe ile dr sobie zażyczy?myślę ,że na te wszystkie rzeczy dla dzdzi to z 10 becikowych będzie mało.

agim trzymam kciuki aby wszystko było ok..
dziewczyny ja to juz jestem przewrazliwiona porodem bo coraz czesciej o nim mysle nie mam pojecia gdzie rodzic :(
podam wam fajny filmik tylko chyba trzeba sie zalogowac ale naprawde warto dla tych ktore sa po raz pierwszy w ciazy [video=youtube;yIrlwLQPRU0]http://www.youtube.com/watch?v=yIrlwLQPRU0&feature=related[/video] musialam szukac dlugo czegos takiego zeby zobaczyc jak to wyglada i przy okazji pokazalam mężusiowi...jest przerazony i stwierdzil ze on przy porodzie bedzie chcial mnie bardzo wspierac tylko on nie wie czy nie zemdleje...fajne mi wsparcie:/ ja mam za soba 2 poronienia i pamietam bol pierwszego do dzis to bylo straszne czy mozna porownac to bo bolu porodowego? jeszcze mam pytanko do mamus ktore maja juz za soba porod czy jak szyją po przecieciu to jest to odczuwalne czy po tych bolach juz nic nie czuć?
Wybacz ale ja nie mam zamiaru oglądać tego filmu, ja przeciwnie wcale nie boję się porodu, czekam na niego z niecierpliwością i energią, pewnie będzie bolało, ale to natura, większość kobiet przez to przechodzi bez szwanku, więc nie mam zamiaru się zagrzewać ,stresować, będzie przy mnie mój dr, mój mąż, będą się mną opiekować jakbym miała gorsze chwile, ale przecież to fascynujące czekać aż za moment pojawi się twoje dziecko....już jestem podexcytowana.


hehe nawet nie wiedzialam ze filmik tu wskoczy wiec logowac sie nie trzeba:)

hej Dziewczyny
No i kolejny cios, jak się zaczęło to wszystko na raz:-(
Miałam dzisiaj badanie cukru - na czczo miałam 110 , zaś po godzinie od wypicia 50 gr glukozy- 230 ! Czułam sie od kilku dni jakos dziwnie, pulsowanie w głowie, mdłości i potzreba snu większa niz zwykle. Teraz czeka nie dalszy ciąg badan, nawet nie wiem od czego lekarz zacznie. Ja tak nie chce do szpitala :-(((
Doswiadczylam na własnej skórze , ile może poczynic zła duzy stres, właściwie przewlekły u mnie ostatnie tygodnie. Od głowy się zaczyna.
Moja mama mówi, że ma nie panikować, sama doglądała tego badania cukru, pytała czy wczoraj dużo jadłam słodyczy. No i...jadłam, litr budyniu czekoladowego na obiad, na kolacje doprawilam bananami. nic mi nie wchodzilo innego, nie mam apetytu. No nic, dowiem sie co dalej i bedziemy stabilizować ten cukier.Wczesniejsze wyniki na czczo były zawsze takie książkowo ładne, nigdy nic z cukrem, moze po tacie, on leczy cukrzyce lekowo.
Holera strasznie wysoki ten cukier, mam nadzieję,że nie mierzyli ci glukometrem?
Ja też mam na granicy normy, więc w przyszłym tygodniu czeka nas 75 glukozy.
 
hej Dziewczyny
No i kolejny cios, jak się zaczęło to wszystko na raz:-(
Miałam dzisiaj badanie cukru - na czczo miałam 110 , zaś po godzinie od wypicia 50 gr glukozy- 230 ! Czułam sie od kilku dni jakos dziwnie, pulsowanie w głowie, mdłości i potzreba snu większa niz zwykle. Teraz czeka nie dalszy ciąg badan, nawet nie wiem od czego lekarz zacznie. Ja tak nie chce do szpitala :-(((
Doswiadczylam na własnej skórze , ile może poczynic zła duzy stres, właściwie przewlekły u mnie ostatnie tygodnie. Od głowy się zaczyna.
Moja mama mówi, że ma nie panikować, sama doglądała tego badania cukru, pytała czy wczoraj dużo jadłam słodyczy. No i...jadłam, litr budyniu czekoladowego na obiad, na kolacje doprawilam bananami. nic mi nie wchodzilo innego, nie mam apetytu. No nic, dowiem sie co dalej i bedziemy stabilizować ten cukier.Wczesniejsze wyniki na czczo były zawsze takie książkowo ładne, nigdy nic z cukrem, moze po tacie, on leczy cukrzyce lekowo.

Kurcze Beniaminko, faktycznie to nie ładnie wygląda.. ja myślę, że to stres w połączeniu z tymi zjedzonymi słodkościami... bo czy to możliwe żeby aż tak się zmieniły wyniki??? w każdym bądz razie jak podasz lekarzowi wyniki powiedz tez o tych slodkościach..i nie stresuje się zanadto.. wiem, łatwo mówić.. ślę buziaka
ja wizytę mam na 18:30 a już jestem wykąpana i nie wiem co ze sobą zrobić... buuuuu.. deszcz się rozpadał, więc nawet połazić nie ma jak...
 
monia.gryc ja też chciałabym juz wrzesień najlepiej już mieć bole i gnać na szpital tylko nie doczytalaś czego ja tak naprawde sie boje "nie mam gdzie rodzić" ! w mojej miejscowosci jest 1.jeden szpital do ktorego za nic na swiecie nie pojde do 2.drugiego zreszta tez.
Ad.1 drugie moje poronienie bylo w 12 tyg poszlam z M do kosciola i zemdlalam jak sie ocknelam bylam w szpitalu zabrali mnie na usg stwierdzili ze plod jest za maly (ok 8 tydz) i serduszko nie puka musialam zostac na obserwacji w poniedzialek z rana zbadal mnie ordynator i stwierdzil ze ja wogole nie jestem w ciazy ze sobie cos wymyslilam wyszlam na wlasne zadanie za namowa meza i w domu "oczyszczalam sie" tzn samo ... poprostu okropne to było
Ad.2 szpital 2 bardziej nawzala bym to "klinika" ma okropna opinie i nikt tam nie chce rodzic zle rzeczy tam sie dzieja i coraz glosniej o tym..
 
monia.gryc ja też chciałabym juz wrzesień najlepiej już mieć bole i gnać na szpital tylko nie doczytalaś czego ja tak naprawde sie boje "nie mam gdzie rodzić" ! w mojej miejscowosci jest 1.jeden szpital do ktorego za nic na swiecie nie pojde do 2.drugiego zreszta tez.
Ad.1 drugie moje poronienie bylo w 12 tyg poszlam z M do kosciola i zemdlalam jak sie ocknelam bylam w szpitalu zabrali mnie na usg stwierdzili ze plod jest za maly (ok 8 tydz) i serduszko nie puka musialam zostac na obserwacji w poniedzialek z rana zbadal mnie ordynator i stwierdzil ze ja wogole nie jestem w ciazy ze sobie cos wymyslilam wyszlam na wlasne zadanie za namowa meza i w domu "oczyszczalam sie" tzn samo ... poprostu okropne to było
Ad.2 szpital 2 bardziej nawzala bym to "klinika" ma okropna opinie i nikt tam nie chce rodzic zle rzeczy tam sie dzieja i coraz glosniej o tym..
To faktycznie nieciekawie , skąd jesteś,że takie praktyki?
Ja miałam zabieg w tym szpitalu, gdzie zamierzam rodzić i to z tym samym lekarzem.
 
jeju beniaminko strasznie dużo masz tego cukru ale może to od tycg słodyczy wczorajszych...ja nie jadłam wczoraj słodyczy ale i tak się boje wyniku :(
no miałam mały kryzys jak wróciłam do domu bardzo zle sie czułam ale moje kochanie zrobiło mi śniadanko zjadłam i poszłam na 3 godz spać ;)

filmik dobry heh juz się boję porodu hahah ;)

moja mała dziś od ranamilczy nic nie czuje żadnych kopków i juz mam stresa ale mój mówi że śpi napewno i mam nadzieję że tak jest :)
 
Marietta 22 fajny ten filmik , nareszcie zobaczylam jak to wyglada z drugiej strony. A do tego szycia to cgyba znieczulaja miejscowo bo ja go wlasciwie nie czulam.
Ja jestem tez po 4 poronieniach 1 mialam w 12 tyg w szpitalu w Polsce i czyszczono mnie bez znieczulenia( bol tragiczny wolalabym rodzic 10 dzieci). Kojelny raz oczyscilam sie sama w domu , a dwa pozostale poronienia w Niemczech pod pelna narkoza.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry