Pysia powodzonka na jutrzejszej wizycie. Ja tez musze sie nieźle nagimnastykowac, zeby sie tu i ówdzie podgolic. Z wanny wychodze jak połamaniec. Wiec najczesciej tylko pod prysznic wskakuje. Ale jak mus to mus, szczególnie przed wizyta, co by sie ginek nie wystraszył.
Saraa, ja tez niedoinformowana jak alcia. Dlaczego trzeba na lezaca sprawdzac twardosc brzucha? Bo powiem Ci ze jak chodze to w sumie cały czas mam napiety, a jak leze to raczej miekki. Czasami tylko sie napina, ale nie za czesto. Jutro to chyba zaczne liczyc ile razy.
Marbus trzymam kciuki za pomyslne wiesci. Pozdrawiam cieplutko.
Gaja co do tesciów, to najwazniejsze, ze z mezem uwazacie tak samo. A z ta komunia masz racje, po co zapraszac, skoro maja Was gdzies. Ale jeszcze troche czasu macie, wiec moze sie cos zmieni.
Powodzonka na jutrzejszych wizytach
Dobranoc, spokojnej nocki
Saraa, ja tez niedoinformowana jak alcia. Dlaczego trzeba na lezaca sprawdzac twardosc brzucha? Bo powiem Ci ze jak chodze to w sumie cały czas mam napiety, a jak leze to raczej miekki. Czasami tylko sie napina, ale nie za czesto. Jutro to chyba zaczne liczyc ile razy.
Marbus trzymam kciuki za pomyslne wiesci. Pozdrawiam cieplutko.
Gaja co do tesciów, to najwazniejsze, ze z mezem uwazacie tak samo. A z ta komunia masz racje, po co zapraszac, skoro maja Was gdzies. Ale jeszcze troche czasu macie, wiec moze sie cos zmieni.
Powodzonka na jutrzejszych wizytach
Dobranoc, spokojnej nocki
i chce mnie poobserwować w szpitalu... Boję się bardzo, ale mam nadzieję, że za kilka dni do Was wrócę... Wybaczcie, że nie odpisuję na Wasze posty, ale nie dam rady dzisiaj nadrobić lektury. Acha, a najśmieszniejsze jest to, że ja w życiu w szpitalu nie byłam i pojęcia nie mam nawet, jak się tam poruszać (gdzie iść itp.). A żeby jeszcze było śmieszniej, to jutro są moje urodziny... czyli minie dokładnie 26 lat, od kiedy ostatni raz byłam w szpitalu :-) Staram się do tego podejść z humorem, bo już się dzisiaj napłakałam, bo w gruncie rzeczy strasznie się boję... 3majcie się ciepło i uważajcie na siebie i Wasze brzuszki! :-)
..I MAM NADZIEJĘ, ŻE W KOŃCU DZIŚ SIĘ CZEGOS KONKRETNEGO DOWIEM, BO ZWARIOWAĆ IDZIE..
NASZA SŁUŻBA ZDROWIA TO POPROSTU ŚMIECH NA SALI..OPOWIEM WIĘCEJ JAK JUZ MNIE WYPUSZCZĄ STĄD,BO MAM STRASZNIE SŁABY ZASIĘG NETA I CIĄGLE MI SIĘ COS ZAWIESZA



...i w nocy miałam skurcze ale przeszły....ale synek sie wierci....i uwielbiam te wiercenia....

