Hej dziewczyny, ja również się nie udzielałam ale poproszę o zaproszenie.Czytam Was natomiast regularnie i trochę się z wami zżyłam, tym bardziej że mieszkam na obczyźnie i nie mam tu bliskich koleżanek, czyli nie bardzo komu mam pomarudzić o swoich dolegliwościach i zachciankach.
Pierwszą wizytę mam za sobą, jestem w 9 tygodniu, fasolka dobrze zagnieżdżona, na razie wszystko oki. Tylko skierowań na żadne badania nie dostałam. W marcu wybieram się do Polski, więc tam zamierzam wszystko porobić. Pozdrawiam