reklama

Wrzesień 2010...

reklama
Karolinkare tulę do serca i trzymam kciuki za wtorkową wizytę by sie okazało,że sprzęt sie pomylił...
A ja kochane mamusie ledwo co żyję....całe krocze mnie boli,że nawet jak mam iśc do WC to mam łzy w oczach....A noce to masakra....nawet wiatraczek już nie pomaga....
Normalnie jak na pustyni...,ale synek sie wierci więc to mnie uspakaja....
 
Czesc dziewczynki:) Wrocilam niedawno do domku..bozzze co za upal..tu czy tam tak samo..przyznam szczerze ze nie wytrzymalabym dluzej nad morzem bo tam poprostu sie rozplywalam..a tu jak tylko wrocilam spedzilam dwie godziny w jeziorze i od razu lepiej:)

pozniej Was poczytam ale zdazylam zauwazyc ze karolinkare potrzebuje naszych kciukow..kochana nie zamartwiaj sie na zapas..ja wierze ze bedzie dobrze i musi byc dobrze! zycze pomyslnej wizyty we wtorek i samych dobrych wiesci:**
 
Karolinkare ogromne kciukasy za wtorkową wizytę ........ wszystkie jestesmy myślami z Tobą

ja się w koNcu wkurzyłam i pojechalismy kupic wentylator i w szoku byłam bo zostały ostatnie 3 z tych co chcieliśmy ......... normalnie puste półki
wieje ale ale temperatura nadal mega wysoka w pokoju


 
karolinka:-)bedzie dobrze i tym razem;-)przeszlicie juz prze niezly magiel -tortury, dacie rade, wada pewnie bedzie niewielka albo wcale;-)


wrocilsmy z chalup,pociagiem z 3m szybciutko,samochodem bysmy jechali pewnie do gdanksa 4godz-padlabym, bo klima nawet w tkaim upale zawodzi i sciaga 20l paliwa na godz:baffled:

nad otwartym morzem czas- chlodny wiatr, siedzialm w cieniu wielkiego namiotu fajnie bylo:tak:
teraz browaarek bezalkoholowy do lodzi i czekamyb na meczyk

espańa!:-D
 
Boze!dzisiaj to chyba i ja bede mecz ogladala:)))
tak tu cuchutko dzisiaj, wymeczyly Was te upaly dziewczynki?
Tosia, a jak TY sie czujesz?mam nadzieje, ze lepiej?

no to milego meczu:)tylko piwa za duzo nie pijcie;)
 
a ja mam strasznego doła jakoś ostatnio z meżem sie nie moge dogadac ,juz nie jestem taka szczesliwa jak kiedyś,zauważyłam ze robimy sobie wszystko na złość;-) a jutro mamy 7 rocznice ślubu a tak to dziwacznie wszystko wyglada,oj az mi sie płakac chce,najchętniej spakowałabym sie i poszła w cholere daleko daleko........
 
Karolinkare - dziewczyny napisały już chyba wszystko, co sama chciałam napisać! Też trzymam kciuki za wizytę i oby wszystko było dobrze! Myślami jestem z Wami!

Karolina84
- mam nadzieję, ze to chwilowy kryzys! Może z okazji rocznicy wybierzecie się na romantyczną randkę?

Ja przez ten upał już nie mogę! Byłam z B na spacerze i tak mi się zaczął napinać brzuch, że aż przerwaliśmy spacer i wróciliśmy do domu. Poleżałam i przeszło. Widziałam prognozy na najbliższy tydzień - jak dla mnie niezbyt pozytywne, niby może czasami i popada, ale upały się nas będą trzymać cały czas :no:
 
Hej ciężarówki..........nawet nie będę wam pisała co się u mnie dzieje bo naprawdę za dużo tego, po powrocie z wakacji mam taki zapiernicz,że wysiadam...krew z nosa wieczorami mi leci, w firmie prawdziwy boom zamówieniowy więc na męża liczyć nie mogę, dzieci dają mi w kość w te upały, cały czas siedzę nad jeziorem co wbrew pozorom nie jest takie przyjemne jak trzeba pilnować w wodzie 2 dzieci....jestem wykończona.....dzisiaj mam chwile więc piszę i mam nadzieję, że będzie tak przez następne dni bo bardzo za wami tęsknię:-(

karolinkare trzymam kciuki za ciebie i twoje maleństwa, wierzę, że wtorkowa wizyta przyniesie radość i ulgę:tak:

karolina84 ja też z mężem mam teraz kiepski okres może to wina nawału pracy, sprawa z domem dodatkowo nas oddala, ale wiem że każde małżeństwo przechodzi takie małe kryzysy więc kochana nie martw się, mam nadzieję, że wszystko się u ciebie ułoży


oooooo mecz się zaczyna....:-D
 
reklama
NO meczyk trwa mezo oglada,ja tam tylko zapytam jaki wynik.
A mnie ostatnio cos wymioty mecza jak na poczatku ciazy co zjem odbija mi sie i londuje w kibelku!i zgaga dokucza:/
Zaraz ide prysznic brac i klade sie!
Milego wieczoru!!


 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry