reklama

Wrzesień 2010...

to i ja się dołaczam do dysząco-zdychających.
ja nie wiem jak noc przetrzymam, cały tydzień małż miał nocki to na wyrku mogłam sie kręcić a teraz będzie spał ze mną to koszmar będzie dla nas :/
byliśmy dziś na pizzie pod parasolami w cieniu ale ja tyłek mokry, mały to spocony az mu ciurkiem z głowy kapało a byliśmy po 17 :/ A wrócic ledwo wróciłam, oddechu złapać nie mogłam i pierwsze co do wanny z chłodną woda wskoczyłam

Ja sie chyba tez od mojego chlopa w nocy odsune - bo grzeje, jak piec :-D
 
reklama
witam się po weekendzie u rodziców.
Ale gorrrrrrrrąco. 4 razy dziś pod prysznicem byłam i jakoś przeżyłam dzięki temu, a pod wieczór to już nawet 2 godz. w samochodzie nie były straszne..
Karolinkare, trzymam kciuki za Twojego Skarba, oby nie było to nic strasznego. Ja głupia zamartwiam sie że mam ułożenie miednicowe, a to nic wobec choroby dzieciaczka. Domyslam się tylko jak musisz się bać o Niego. Ściskam mocno
 
witajcie dziewuszki:-( Ja umieram.....:-(:-( byłam wczoraj nad wodą i co:confused:
Ja inteligentna cały czas stałam we wodzie a przecież w wodzie najszybciej opala:-( oczywiście brzuszek miałam nakryty ale co z tego;\
kolana nie mogę zginać tak się zjarały a o dekolcie nie wspomnę, a ramiona to największy DRAMAT!!! Nie mogłam spać w nocy w ogóle jestem nie wyspana na dodatek tak się zdenerwowałam bo z moim M pojechaliśmy do Apteki po coś na oparzenia słoneczne i mówię babie ze potrzebuje coś takiego bo się spiekłam za bardzo , a ona takim tekstem: KOBIETY W CIĄŻY OPALANIE MAJĄ ZABRONIONE!!!NIE POWINNY SIĘ OPALAĆ!! Ja rozumiem ale ja sobie leżałam pod parasolką i nóżki opalałam przecież to nic złego:zawstydzona/y: ale no cóż. przed apteką stały jakieś dziewczyny(KU**Y)!!i wychodząc z moim M , ja przeszłam a jedna do mojego: oblizała wargi językiem i zaczęła się przytulać!!! dobrze , że się obróciłam i powiedziałam co myślę !! Mój się tak Zdenerwował kopnął w jej torebkę co leżała na ziemi i jej naklął ze Hey:-):-) a wiecie co mi powiedziała??
Jesteś w ciąży i swojego chłopa pewnie nie zadowalasz ja bym to zrobiła tu i teraz !!!Dostałam takiego szału że, masakra!!:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: nie dość że spalona słońcem,to jeszcze taka Ku**A !!!:szok::szok:



teraz troszku zmienię temat: Dziewuszki pomocy! wyszłam za mąż no i musiałam wszystkie dokumenty pozmieniać nazwisko i zamieszkanie. Karte Czipową tą do lekarza tez i poszłam po wniosek na wypełnienie i baba mi dała ale , mój Mąż nie może mnie ubezpieczyć bo pracuje na Umowa zlecenie :zawstydzona/y: i co mam zrobić przecież muszę być ubezpieczona i cały czas się martwię:-(:-(


Buziaczki ;-)
 
ja od 6 na nogach bo taka potówka że spac sie nie da, najgorsze że musze do roboty iść (6 piętro, bez klimatyzacji), zebym wiedziała że taka pogoda bedzie to bym zwolnienie wzieła a teraz moj gin do 26 lipca na urlopie. az sie boje dzisiejszego dnia

Karolinkare, trzymam kciuki za synka
Mysia dobrze sobie poradziłaś, choc mój mąż to by chyba zaniemówił jakby go taka k.... zaatakowała
dziewczyny te nasze stosunki z naszymi Panami to pewnie w wyniku ciąży i ogólnego już zmęczenia, ja po nocy wstaje zmęczona a co mówić wieczorem, i wiecej wymagamy od nich.
jakoś musimy i my przetrwać i nasi panowie
 
Dzień dobry:)
Już po śniadanku a teraz po weekendowej nieobecności na forum nadrabiam zaległości w czytaniu co się u Was przez ten czas działo:)
Życzę wszystkim udanego dnia.
Trzymam kciuki za dzisiejsze badania i wizyty:)
 
Mysia - MASAKRA!!!!!!!
ale kiedyś będziecie mieli z tego niezły ubaw... Boze co to sie wyprawia....

ja wczoraj tez bedąc nad woda cały czas siedziałam pod parasolem a i tak się opaliłam ( co mi osobiście nie przeszkadza) więc mądra Pani z apteki najlepiej chyba by zaleciła 24h w domu tak????

ojjj ja Was pracujące mamusie podziwiam, ja bym tak długo nie dała rady z brzuchem w pracy z racji czystego lenia....

zmykam posprzatć domek bo zaraz teściowa wpadnie popilnowac córcie a ja w rejs po lekarzach i po ten cholerny glukometr.... :/
 
Karolinkare trzymam kciuki za synka. Musi być dobrze!!
Mysia618 widzę, że Ty opanowana jesteś, bo gdyby mnie spotkała taka sytuacja z takimi k.... to z moim charakterkiem to bym tak im nagadała, że drugi raz jakby mnie zobaczyły to by schodziły z drogi.

Jezu dziewczyny taka parówka jest, że po mnie płynie dosłownie. Zaraz muszę jeszcze szybko pod prysznic wskoczyć i do przedszkola jadę... Małż znowu na popołudnia w pracy, więc kolejny tydzień będziemy się widzieć dopiero ok 22, czyli tyle co mu obiad dam i spać. Ale przynajmniej czasu nie ma na kłótnie :) Wczoraj mięliśmy rocznicę ślubu i niestety piękne plany, które były na spędzenie jej nie wypaliły ze względu na oczywiście brak kasy. Ale ważne, że spędziliśmy ją razem w domu, tylko we dwoje.
Miłego dnia
 
Witam poweekendowo. Ja dzis pierwszy dzien w domu i.... nie wiem co ze soba zrobic:zawstydzona/y:
Mam takiego powera, ze chetnie bym poszla normalnie do pracy. Nawet ten upal mi nie przeszkadza, tylko po tylku ciagle sie leje.
 
reklama
Karolinkare trzymam mocno kciuki za zdrowie Twojego synka. Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze a cała sytuacja okarze się tylko pomyłką sprzętu.

Mysia bidulko obyś tylko nie dostała gorączki z tego przypieczenia:-( Co do spotkania z k... to sama chyba bym im wymierzyła sprawiedliwość przed tą apteką. No co za łajzy. Taki upał to i pewnie klientów nie mają więc za cudzych facetów się biorą i to jeszcze z takim tupetem:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: Co za łajzy chodzące!!!!!!!!!!!!!:wściekła/y:

Karolinko mam nadzieję, że z mężem wszystko się ułoży a ten wyjazd nad jeziorko tylko Was do siebie zbliży:-)

Tosiu kuruj się nasz forumowy Chorowitku:-) Trzymam kciuki by to choróbsko poszło sobie już a kysz:-)


Dziś oddaję się błogiemu lenistwu:-) Będę tylko zmieniać pozycję na kanapie, bo jest taki upał, że ja już teraz nie mam czym oddychać.
Mój kociak też sobie już miejsca nie umie w domciu znaleźć w ten skwar.
Dziś pewnie pobiję swój rekord i z 5 l wody wypiję jak nic.:-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry