reklama

Wrzesień 2010...

Hello :-D
U mnie chłodno na dworze, po deszczu jest cudownie orzeźwiająco jakbym chciałam abyście wszystkie ten chłód poczuły:tak: w każdym razie ja dzisiaj wreszcie prześpię noc bo nie ma takiej duchoty...uffff
co do rozpakowanych wrześniówek ja 5 lat temu miałam termin na 1 września a urodziłam 13 sierpnia czyli 19 dni przed terminem i też wszystko miałam napisane, że poród o czasie a córa ważyła 3 kg.....jak już pisałam lipiec to ostatni miesiąc w którym nie wolno nam się rozpakować a potem to już pewnie poleci i wiele z nas września nie doczeka;-) tak myślę :tak:
Onionek masz kochana co już nosić w brzuszku, kawał faceta ci się szykuje:tak::-D, gratuluję udanej wizyty:tak:
karolinkare czekamy na wieści (wierzę że dobre będą:tak:)

Jutro idę do fryzjera zrobić odrosty, a dzisiaj byłam u kosmetyczki brewki i pazurki odrobione więc czuję się trochę zadbana ...może nawet pozwolę się dzisiaj poprzytulać mężowi:szok::-D

poszperam jeszcze w necie i idę lulu...DOBREJ NOCY KOCHANE!!!!!!!!!!!!!!!
 
reklama
dom wywietrzony troszke chlodniej ale u nas nie padalo tak sie zamierza grzmi ale wydaje mi sie ze do deszczu jeszcze daleko

onionku gratki duzego synusia:-)

ide lezec bo cosik spac mi sie nie chce
dobranoc dziewczynki
 
Wstawać śpiochy!!!! Nie możecie wylegiwać się do południa, musicie ćwiczyć poranne wstawanie bo niebawem będzie to mus:-p:-D Ja już po kawce i śniadanku!!:-) Stary idąc do pracy mnie obudził i już nie mogłam zasnąć!! Młoda jeszcze leżakuje a ja chyba się wezmę za robienie ciasta bo coś mnie tak chwyciło z rana;-)
Co do szczepionek to ja mam cały czas mętlik w głowie, podejrzewam, że tak jak z młodą i teraz będę szczepiła skojarzonymi obowiązkowymi!!!
 
Dzień dobry Wrześnióweczki:-)
Ja już jak zwykle od 5:45 na nogach, ale przyznam, że dzisiejsza noc była koszmarna.
Łeb mi pęka i czuję się jakby mnie ktoś walcem przejechał:-(

Wczoraj byłam na wizycie i moje maleństwo waży już 1721g:-) więc jestem przeszczęśliwa:-) Moja waga nadal stoi w miejscu. Szymek nadal ułożony jest główką do góry ale podobno ma jeszcze trochę czasu by się przekręcić:-)

Wczoraj naprodukowałam się pisząc posta i mi go wcięło:-( no nic teraz nadrabiam zaległości od wczoraj, by dowiedzieć się co tam u Was w trawie piszczy....

A za chwilkę zmykam na zakupy do Lidla by uniknąć duchoty....
 
Witam sie porannie. U mnie tez noc to koszmar, bylo tak duszno , ze o spaniu mozna zapomniec. Zaraz zmykam na wizytke.
A co do szczepien to bede szczepic skojarzonymi tak tak tu zalecaja. ( ale podobno sie cos zmienilo i juz nie szczepi sie zaraz po urodzeniu)

Karolinkare daj znac kochana
Kerna a co ty wakacje sobie od nas zrobilas?
Pysia wracaj potrzebujemy cie!!!
 
Witajcie! Ja chyba lepiej znoszę noce, bo przesypiam całe! :-) Zdarza mi się (jednak nie codziennie) obudzić o 4 i nie spać do 6, po czym znowu zasnąć, ale poza tym to nie mam żadnych problemów... Śpimy przy otwartym balkonie i nie jest źle :) Nawet do łazienki nie mam potrzeby wychodzić. Czekam na ochłodzenie pogody, bo w tym upale nie będę chodzić po sklepach, za szybko się męczę, a zakupy dla dzidziusia trzeba zrobić :-) Życzę Wam przyjemnego dnia!

Karolinkare - czekamy na wiadomość, odezwij się!
 
Witam was dziewczyny. Ja już po porannym spacerku z psiakiem i po śniadanku. Teraz popijam sobie kawkę i się gotuję. W domu taka duchota, że aż niemiło, a na dworze godzinę temu było całkiem przyjemnie chłodno. Widzę temat szczepionek to i ja się wypowiem. Ja będę szczepić też skojarzonymi, bo jednak nie szczepić wogóle się nie odważę, bo boję się.
marbus no na chodzenie po sklepach jest za gorąco, ale nie wiem czy lepiej będzie... Ja wczoraj zaszalałam i kupiłam... proszki do prania ;D Na zakupy się wybiorę chyba w przyszłym tygodniu jak już teściowa będzie, bo zawsze raźniej po sklepach tak pochodzić, a samej mi się średnio chce. Małża po kosmetyczne pierdoły ciągnąć też nie będę, bo po co. On i tak nie wie co i jak ;)
Mój kot szaleje dzisiaj od rana i biega jak porażony po wszystkich pomieszczeniach mieszkalnych ;] A myślałam, że ta pogoda rozleniwia...?
agusska kawał chłopa z tego Twojego synusia już. I bardzo dobrze niech rośnie dorodny facet, a nie chuchro jakieś :))
A ja czekam do poniedziałku, bo mam USG i zobaczę co słychać u mojej Nadinki i jak szybko rośnie... Aha i dowiem się co z tym łożyskiem, bo przecież mam raz wpisane, że na tylnej, drugi raz, że na przedniej ścianie i moja ginka to już sama nie wie z tych opisów co i jak ;)
 

alcia i małgos mój dzidzius tez wypina sie koło pepka z prawej strony, i to bardzo. Ale na ostatnim usg, czyli z 5tyg. temu ginek powiedział, ze to główka. A teraz mam nadzieje, ze sie obrócił i ze mi pupcie wypina:tak:. Ale dowiem sie dopiero w nastepny czwartek.


Dziewczyny co do ułożenia dziecka to spokojnie może sie jeszcze przekręcić, mojej koleżanki synek był poprzecznie ustawiony i dopiero w szpitalu przed porodem się obrócił (a miała miec cesarkę a dzień przed sie przekręcił), biedną wymęczyli tydzień kroplówkami a na końcu pocieli bo nic rozwarcia nie miała :/
Ale głównie chodzi mi o to że spokojnie poczekajcie przynajmniej do tego 37-38 tc a potem sie martwcie :) A nawet gdyby to cc nie takie straszne, ważne aby maluszki zdrowiutkie były :)
Wczoraj na jodze polozna powiedziala mi to samo. Mam jeszcze poczekac. Jako przyklad dala mi mame blizniakow u ktorej dziecko odpowiednio ulozylo sie w trakcie cwiczen w wodzie, a byla wtedy w 34 tygodniu. Polozna powiedziala do mnie- jak u niej mialo miejsce, to u ciebie na pewno tez znajdzie ;-)

Wstawać śpiochy!!!! Nie możecie wylegiwać się do południa, musicie ćwiczyć poranne wstawanie bo niebawem będzie to mus:-p:-D Ja już po kawce i śniadanku!!:-) Stary idąc do pracy mnie obudził i już nie mogłam zasnąć!! Młoda jeszcze leżakuje a ja chyba się wezmę za robienie ciasta bo coś mnie tak chwyciło z rana;-)
Co do szczepionek to ja mam cały czas mętlik w głowie, podejrzewam, że tak jak z młodą i teraz będę szczepiła skojarzonymi obowiązkowymi!!!
;-)
Wstretnamalpo jak dobrze wiedziec, ze nie jestem sama :-D Ja wstalam dzis o 6:30.
Nad szczepionkami jeszcze nie myslalam. Echh ja jakas opozniona z tym wszystkim jestem.
Zmykam troszke na basen. Milego dnia
 
Witam i dziękuję za wczorajsze słowa. Tak obserwuję to moje dziecko i zawsze jak wraca do dziadków staje się taka. Wczoraj było wszystko OK, tylko źle reaguje na krzyk, krzyknęłam na nią i złapałam za rękę jak zaczęła uciekać na ulicę na parkingu i była potem obrażona na mnie. Moje dziecko ma "charakter" i boję się, że przez niewłaściwe postępowanie mogę w jakiś tam sposób źle wpłynąć na zmianę osobowości. Ona jest uparta, ma swoje zdanie i chciałabym, żeby tak zostało, żeby później mogła sobie poradzić sobie w dorosłym życiu. Ale trudno tutaj dojść do kompromisu z takim uparciuchem. Przepraszam za to moje użalanie się, ale moi rodzice po tym jak tak na mnie naskoczyli, że to takie okropne dziecko i jak usłyszałam ostatnio w pracy, gdy ona nie chciała już siedzieć w pokoju mojej szefowej i ciągnęła mnie do wyjścia, że ona to by sobie na nie pozwoliła i ona to by sobie dała radę z nią, to mnie poprostu wkurza takie "gadanie" osób, które nie mają zielonego pojęcia o czym mówią, zwłaszcza, że nie mają swoich dzieci.
Teraz już z innej beczki.
Poczytałam wasze posty i mój dzidziuś obrócił się dopiero pod koniec zeszłego tygodnia czyli w 30tyg. a co do czasu który pozostał do rozwiązania to zaczynam się bać, że już tak mało go zostało.
W sobotę jadę na tydzień w góry a potem to już trzeba będzie się zabrać za pranie i prasowanie.
U nas upał też okropny. W nocy nie dało się spać. Od upałów puchną mi nogi.
Miłego dnia dziewczyny i jeszcze raz dziękuję za słowa otuchy i zrozumienia:-).
 
reklama
Dziewczynki mam takie pytanie czy to możliwe by powróciły teraz poranne mdłości i wymioty?:-(
Od dwóch dni mnie mdli:-( Wczoraj zbagatelizowałam, że zwymiotowałam po śniadaniu i nic nie mówiłam gince na wizycie, ale dziś znowu mi niedobrze....:-(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry