reklama

Wrzesień 2010...

:-)Witam niedzielnie.

Zaliczyłam wczoraj grilla z mężem, było sympatycznie do momentu.. Ach ci panowie, popili sobie ostro i musiałam się mężem zaopiekować:angry:Wczoraj tętnice bym mu wygryzła, dziś nie mam pretensji, dawno nigdzie nie był a kac załatwi resztę;-)

Usłyszałam wczoraj od koleżanki że tak jak dziecko sypia w okresie prenatalnym tak sypia po urodzeniu:eek:. Troszke mnie to pociesza bo mała w nocy raczej jest spokojna, z Borysem za to budziłam się co 2 godziny by brać cholerny fenoterol i małemu te godziny zostały, oj ciężkie były początki..
No ale ile w tym prawdy zobaczymy. Nawet jeśli to bujda to i tak warto mieć nadzieje że dziecko spać będzie jak anioł:happy:

Miłej, spokojnej niedzieli słońca
 
reklama
A ja jeszcze musiałam pospać 2 godzinki i dopiero wstałam...

Justyna ja z takimi rozkraczonymi nogami siedzę już dobre parę dni a T. się śmieje ze mnie.
W piątek jak byliśmy na zakupach jakos tak sporo ciężarówek nas mijało i T. komentował każda jedną " o ta chyba dopiero 5 miesiąc", widziałaś tamtą, brzuszek taki jak twój, ale jej to był wysoko prtzy cycach a twój jest tak nisko " hahaha normalnie to babek w ciąży nie zauważał a teraz każda jedną nawet z tycim brzuszkiem.
Za 2 miesiące to będzie paradował z 4 kółkami i małą w środku i patrzał na inne 4 kółka i dzidolki porównywał..." o ten bobas większy od naszej", "o patrz podobny wózek" itp itd.

Laski współczuję wam przebywania z zamroczonymi alkoholem czy skacowanymi partnerami.
Mój też pewnie wczoraj popił i aby mnie nie dobijać został u mamy swojej i wróci wieczorem rześki i wypoczęty.

Pogoda naprawdę super pójdę wypić kawkę w ogródku bo samej z brzusiem w niedziele nie mam się gdzie kulnąć.
Jutro pójdę na miasto w poszukiwaniu stanika wygodnego do karmienia...
 
Cześć dziewczynki! Znowu się tyle napisałam i tym razem wyłączył mi się komputer. Pamiętacie jak pisałam tydzień temu o alergii? W środę znów byłam u lekarki, a ona jednak, że to nie alergia, bo od 2 tyg. się fatalnie czułam, kaszel się nasilał i bez antybiotyku się nie obejdzie :/ Męczyłam się 2 tyg. i zero pomocy - konowały - bez obrazy dla PRAWDZIWYCH lekarzy. Jestem od 3 dni na antybiotyku i poprawa mała - ale zawsze coś bo już zwariować idzie.

Beniaminko współczuję przeziębienia - wiem co czujesz, bo ja w ciąży mam zerowy układ odpornościowy i co chwilę chora jestem :( Mam nadzieję, że szybko wyzdrowiejesz i ja w końcu też :)

Pysiu
- STO LAT! :)

Chciałam Wam napisać, że jesteście niemożliwe z tym jedzeniem - przez Was właśnie dorwałam się do Chrunchipsów - kebab z cebulką - pycha :D

Dziś miałam pierwszą noc bez kaszlu - oby tak zostało bo się męczyłąm niemniłosiernie.

Mamusia z tatą przywieźli zupkę fasokową więc odpuszczam dziś obiad - mąż będzie niepocieszony, że tyko zupa, ale niech nie narzeka ;P

Mamy już sierpień i jutro będziemy obchodzić 2 rocznicę ślubu, ale ten czas leci!!! :-)

Jeszcze jedno - tak dosyć często piszecie o skurczach, twardnieniu, stawianiu się brzuszka, a ja nic tsakiego nie czuję... Boje się, że albo nie umiem tego poznać, albo przegapię :(

Niesamowite jest to, że nie ma jeszcze małego z nami, a ja go tak kocham i się doczekać nie mogę naszego spotkania :-) Jestem taka ciekawa jak to będzie - pomimo wielu obaw jak dam sobie radę - zero doświadczenia - to jestem pełna nadziei i przepełnia mnie taka radość i optymizm. Nasze życie zmieni się o 180 stopni i nie mogę się już tego doczekać!!! Tak bardzo kocham tych moich chłopaków! ;-)
 
Witam niedzielnie i sierpniowo.

ja dzisiaj jakaś zamulona jestem strasznie :-( kompletnie nic mi się nie chce, na obiad nic nie robie bo wczoraj S. zrobił sos to dziś bedzie też jadł, a ja sobie frytki zjem i kalafior do tego.


Wczoraj miałam 2 skurcze takie inne i dziwne, wziełam buscopan bo lekarz mi przepisał ale nie brałam i przeszło, mały prawie wogole się nie rusza a ja się strasznie martwie, jakiś on mało ruchliwy jest, a wizyta dopiero za 10 dni, może przyśpiesze ją bo nie wytrzymam z tych nerwów, dodatkowo mój Ojciec dzwonił i powiedział ze wyjezdzają z moim w srode w nocy i ja już tęsknie, jak sobie pomyśle ze mam cały miesiac sama tu siedziec to łzy mi same się zbierają, nigdy nie rozstawałam się z moim na dłuzej niż 3 dni:-(ah... a ja znowu marudze :-D

miłej niedzielki życzę
 
a ja dopiero skończyłam, aż mnie wszystko boli- masakra a prasuje na siedząco....
przy Julci ciężko cokolwiek zrobić "mama ja chce siku" "mama ja chce kupkę" "mama ja chce piciu" i tak w kółko oszaleć można....
Ale dzielna jestes masz juz wieksza czes roboty za soba. A corcia to bedzie tak jeszcze ze 2 latka , ale zato potem jak sie sma zajmie soba to sie jej nie doprosisz , zeby przyszla.:-)
cześć Dziewczynki! ja dziś totalnie nie wyspana, cała noc do tył.. jakoś tak nie mogę spać jak mój jest na baletach ;-) ale sama go puściłam, więc sama sobie winna jestem :-) ale będzie nudny dzień... M opowiada teraz jakieś pierdoły jak to zwykle w takim stanie.. o jej... dobrego dnia!!!
Witaj w klubie nie wyspanych. Ja mam tal juz od 1,5 miesiaca codziennie o tej samej godzinie musze do toalety i potem juz po spaniu godzine leze, albo ltam jak wsciekla co 5 min na kibelek. Maskra jakas:szok:

A ja sobie dzis wymyslilam szaszlyki na obiedek z pierski kurczaka , papryki i cukini. Moze je wcisne w siebie. Ostatnio mam wrazenie , ze malutki mi siedzi na zolodku jem bardzo malo i nigdy nie jestem glodna. I widac to w mojej wadze od 6 tyg przytylam tylko 500 g.

A wogole to zaczelam sobie humor poprawiac i wyprzedaje moje ciuchy ciazowe na Ebayu. Zostawie sobie tylko 2 pary spodni . I juz powoli rozgladm sie za czym dla mnie nowa bielizna moze. Nic tak nie poprawia humoru jak zakupy :-)
 
Ostatnia edycja:
Czesc kochane:*
u mnie ladna pogoda a ja nie wiem co zrobic z dzisiejszym dniem..moj wymyslil ze nadmucha materac i pojdziemy poplywac ale ja juz sobie wyobrazilam jak leze rozlozona a on plynie w wodzie i mnie pcha:D

dziewczyny a ja juz myslalam ze tylko moj tak ubostwia piwo;/ normalnie walcze z nim o to jak szalona..cos w podobie jak Don Kichot z wiatrakami..ehh..obiecal ze przestanie tyle piwkowac ale ja juz nie wierze;/

Dzisiaj w nocy bolaly mnie plecy i siostra stwierdzila ze czekaja mnie bole z krzyza..nie chce wiedziec jak to bedzie nawet..jeszcze chociaz 4 tyg zeby maly posiedzial w brzuszku..czuje ze szyjka ciagle mi sie skraca bo kluje mnie czesto w kroku;/

zycze Wam udanej niedzieli:*
 
Witam dziewczyny!

Beniaminka, Marta 2411 - szybkiego powrotu do zdrowia!

Guusia - miesiąc szybko zleci a jak Ci będzie źle i smutno to zawsze możesz nam tu ponarzekać ;-)

Tosia - dalej nie mogę przeżyć tych Twoich 20 pierogów :-) Rządzisz! Ja miałam taki apetyt w I trymestrze - zjadłam w restauracji obiad i prawie sie popłakałam, że go nie poczułam, byłam dalej głodna i mój B się ze mnie nabijał, bo z niego kawał chłopa a taka porcją najadł się do syta.

Co do lekarzy... dziwię się, że niektóre z Was chodzą prywatnie i pomimo to są tak traktowane. Moja lekarka jest świetna, przez jakiś czas jak starałam się o dziecko to chodziłam do niej na NFZ, ale wtedy miała mneij czasu, bo określone godziny "urzędowania" i mnóstwo pacjentek, zaczęłam chodzić prywatnie, później razem z mężem i wizyta nie trwa nigdy krócej niż 30, 40 minut. Lekarka odpowiada na każde pytanie - wychodzimy zawsze uspokojeni i przekonani, że wszystko jest OK. Jeśli ci Wasi lekarze są tacy, to może warto pomimo wszystko nie dać się zbyć, tylko dopytywac o wszystko - w końcu płacicie, to dobrze byłoby wiedzieć za co.


Ja mam dzisiaj lepszy humor, wyspałam się - do 10 (oczywiście z przerwami) i walczę z katarem (dalej alergiczny). Mam nadzieję, że do końca tygodnia skończymy remont - jutro przychodzi facet montować szafę w naszej sypialni - twierdzi, że we wtorek skończy. Później szafa w przedpokoju i przenoszenie i układanie wszystkich rzeczy i wtedy ja się zabieram za pranie, prasowanie i układanie ciuchów małej a mój B za układanie paneli w ostatnim pokoju (jeśli nam wystarczy kasy).
 
Dziewczyny powrotu do zdrowia życze!!!!!!!!Na jutro :-);-)
A wiecie co mój M zrobił? :-D:-D:-D:-D
Miał bojowe zadanie. Ubrać Michała. Ok...więc wziął pieluchę, ubrał spodnie no i bluzkę też. Odwracam się, patrze.....a on z kanapy wziął bluzkę ze sterty ubranek przygotowanych dla małej i wcisnął w nią dwulatka:-D:-D:-DMichał biedaczek tak stał z pępkiem gołym i ściśniętymi rękami, rękawy po łokcie....prawie pękała na ramionach:-DAle M luzik.."Michał wychodzimy":-D:-D:-DJa nie wiem......no kto mi to wytłumaczy:eek::eek::eek::eek::-D:-D:-D:-D
 
PYSIU - STO LAT!!!
BENIAMINKA, MARTA 2411 - szybkiego powrotu do zdrowia!

Wreszcie uporałam się z porządkami w moim domku tzn. wszystko jest juz na swoim miejsce po remoncie. Po wczorajszych porzadkach wszystko mnie bolało, a jeszcze tygodnie temu schylałam się i skakałam po taboretach jak tapetowaliśmy z mężem i sama nie wiem skąd miałam tyle siły, ale jaka to ulga jak pomyślę, że na jakieś 5 lat mam spokój.

A co do cukrów, to w moim przypadku, nie zależy to do tego co zjem, wczoraj wieczorem zjadłam parówkę, frankfuterki z musztardą, do tego herbata z cukrem i cytryną i cukier niski, na czcczo rano tez niski a dzisiaj po dietetycznym śniadaniu-ciemne pieczywo, szynka drobiowa pomidor-170!, ale wcześniej moje dziecko jak to zwykle bywa w niedzielę dało mi tak "popalić", że od razu wiedziałam, że nawet jak nie zjem śniadania to cukier mi skoczy. Dopiero jak się uspokoiłam to zaraz spadł poniżej 100.

Miłej niedzieli:-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry