reklama

Wrzesień 2010...

Witam Was z rana;-) Byłam w weekend powiedzieć rodzicom o ciąży, tato jak sądziłam bardzo chłodno to przyjął ( on zresztą nigdy nie okazuje zbyt wiele emocji), a rodzice narzeczonego bardzo się ucieszyli, nawet z przyszłą teściową się popłakałyśmy:tak:
Wczoraj czułam się kiepsko bo oprócz mdłości, ząb mądrości mi rośnie także wczoraj myślałam że zejde z tego świata, ale dzisiaj na szczęście już dobrze się czuje:blink:
 
reklama
Jakie sliczne foto:tak::-D

Jesli chodzi o te przepisy to mi sie o uszy obilo ze w momencie kiedy kobieta przynosi zaswiadczenie ze jest w ciazy to juz jest chroniona, ale glowy nie dam;-)
 
Ja nie chcialam szybko mowic. Zreszta w pracy nie wiedza ze to bylo z pelna swiadomoscia;-)
Niestety sami polapali o co chodzi juz na poczatku..
Na szczescie u nas ciezarne sa dobrze traktowane i nikt nie ma o nic pretensji, a wrecz przeciwnie. Dbali o mnie jak tylko mogli;-)

Wiecie, mezus chcial ze mna od poczatku chodzic na usg, ale powiedzialam Mu ze to pochwowe to zrezygnowal;-)
I ostatnio mowie ze moze juz serduszko uslysze, to On ze tez idzie:-D
 
Ja tak ostatnio mialam...
Jednego dnia marudzilam bo wolne mialam i nie wiedzialam co ze soba zrobic, a nastepnego marudzilam ze bym chciala wolne:baffled:

Moj lekarz podobno przy kazdej wizycie zdjecie robi...

Jakos boje sie tej wizyty.
Poprzednim razem zbyt wiele mi nie mogl powiedziec bo byo za wczesnie.
A cteraz objawy ustapily i sie boje czy wszystko ok:confused:
Z drugiej strony tlumacze sobie ze przeciez nawet zadnego krwawienia czy plam nie mialam...\
No i ciagle w glowie sobie ukladam jak ja mam powiedziec ze chce L4...
Nigdy zwolnienia nie bralam i sie stresuje:baffled:

Proszę tutaj sie nie stresowac :-D wiem wiem łatwo mowić

Ja tez sie potwornie bałam byłam teorteycznie dokładnie w 6 tc i było juz fajnie widac ze serducho bije :-) wiec zobaczysz wszytsko bedzie oki . TYLKO POZYTYWNE MYŚLENIE !!!!!

U Nas tak strasznie sypie i wieje.. naszczęście już jestem po spacerze z psem a niedługo mąż wróci do domku więc moze pójdziemy na zakupy bo lodówka pusta :szok:
Ja jutro ide na wizytę ale niestety dzidzi nie bedziemy podglądać :baffled: musze poprosić gine o skierowanie na Bhcg bo ostatnio mi cos spiepszyli i wyszło mi przed usg ze jakbym w ciąży nie była a jak zrobie tą bete to chociaz spokojniejsza bede do tego marca.
 
Niestety i tak bede przezywala...
Niby u lekarza juz bylam i usg tez mialam robione, ale dopiero teraz mi zaozy karte ciazy i wiecej czasu mi poswieci..
Wiec tak troszke to jak pierwsza wizyta;-)
No i bardziej chyba jeszcze sie stresuje tym nieszczesnym L-4:zawstydzona/y:

U nas tez sypie.
Na szczescie mezus przed praca byl z piesiem wiec nie musialam ja wychodzic, ale zaraz trzeba sie bedzie ubrac...
Pojde, pozucam mu troszke sniezki bo to uwielbia i mi troche ruchu tez potrzebne;-)
 
reklama
Oj to bedziemy miały dzisiaj wieczór wrażeń, pokazujcie szybciutko zdjęcia i piszcie co i jak.
Boże ja dopiero dzisiaj będę dzwoniła do mojego g. a kiedy mnie przyjmie -zobaczymy. Mnie tez to stresuje cholernie, każda wizyta wiąże się z tym że jest jakaś niepewność, ale moim zdaniem najgorzej ta pierwsza - na której bedzie już coś widać.
Bo niedosyć że czuję strach czy wszystko jest w porządku z moją dzidzią to jeszcze męczy mnie czy napewno jest jedna. W sumie to dopiero mamy na wrześniu jedna mamę z blizniakami no nie??
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry