Beniaminka
Fanka BB :)
Agim, ja w ciazy mialam papII, to stary rodzaj oznaczenia cytologii. Przed ciaza zawsze mialam papI. Mowi sie , ze pap I czyli calkiem wszystko Ok maja kobiety ktore jeszcze nie rodzily, ale nie do konca tak jest, bo ja po synku dlugo mialam nadzerke i wlasnie pap II a jak sie wygoila to znowu mialam pap I.
Pap III to rzeczywiscie stan przedrakowy, ale "przed" a nie rakowy. Czyli teraz trzeba teraz pilnowac tej szyjki, bo bardzo czesto "te sprawy " szyjkowe dlugo nie daja objawow i wlasnie to badanie-cytologia pozwala nam to w pore uchwycic. I wlasnie to zrobilas, masz cytologie, teraz lekarz podejmie leczenie, sa rozne metody, nic sie nie martw, wszystko w pore zalatwiasz. Bedzie dobrze. Tylko pilnuj tego, to wazne.W razie niepewnosci , mozna powtorzyc badanie w innym laboratorium, szpitalu.
Gaja, moj tez nie lubi jak zagladam na facebooka, moze dlatego ze sam tam konta nie ma i chyba nie do konca wie, czym to sie je.
Pisalas, ze Maksi pomimo placzu ssie piers. Wiesz, niemowle nawet jak nie glodne , a cos je bolo tak zaspokaja potzrebe bliskosci, ukojenia bolu. Julka tez nawet po jedzeniu, a ma kolke znowu chce piers, bardziej po to by sie przytulic, i to pomaga na 15 minut, potem znowu zaczynaja pracowac jelita po tych 15 minutach-trawienie i bol sie znowu rozkreca. Nie wiem czy u Maksia tak wlasnie jest, ale u Julki juz wiem,jak to dziala, dlatego staram sie czesciej niz co 1 h nie dawac, najczesciej daje co 2 h, ale czasem szybciej albo dluzej. I Julka jak ma wzdecia, kolki , a ma caly dzien, nie wtylko wieczorem to wlasnie robi taki grymas, zaciska raczki, kurczy sie do siebie jakby zgina w pol albo naciga wzdluz cialka, nie zawsze czerwieni sie na buzi, ale czesto takze, niezawsze placze ale marudzi, ma kwasna mine. I bledne kolo polega na tym, ze dziecko placze, my przystawiamy do piersi myslac ze glodne, i na chwile bol mu mija, bo pokarm wpadl do zoladka, ale po ok 15 minutach jest natezenie bolu, bo zoladek znowu zaczyna trawic, i tak w kolko. Dlatego , owszem karmic na żądanie, ale starac sie robic przerwy min te 1 h, dla odpoczynku brzuszka. Mojej daje smoczek wieczorem i na troche to pomaga az nie zasnie okolo 23-24 , wczesniej nie mam co liczyc. Teraz ciumka smoka,ale juz nie placze, dala sie polozyc.
Sprobuje sie znia w lozku polozyc, chociaz czeka mnie karmienie o 24, moze przysniemy. Rano jade na uczelnie, kilka godzin mnie bedzie, zaopiekuja sie nia moi rodzice...ale ja juz sie martwie, bo to bedzie 3 dzien, kiedy dostaje mrozone mleko jak mnie nie ma, czy mi mleka nie ubedzie, ech...
Dobrej nocy dziewczyny!!!
Pap III to rzeczywiscie stan przedrakowy, ale "przed" a nie rakowy. Czyli teraz trzeba teraz pilnowac tej szyjki, bo bardzo czesto "te sprawy " szyjkowe dlugo nie daja objawow i wlasnie to badanie-cytologia pozwala nam to w pore uchwycic. I wlasnie to zrobilas, masz cytologie, teraz lekarz podejmie leczenie, sa rozne metody, nic sie nie martw, wszystko w pore zalatwiasz. Bedzie dobrze. Tylko pilnuj tego, to wazne.W razie niepewnosci , mozna powtorzyc badanie w innym laboratorium, szpitalu.
Gaja, moj tez nie lubi jak zagladam na facebooka, moze dlatego ze sam tam konta nie ma i chyba nie do konca wie, czym to sie je.
Pisalas, ze Maksi pomimo placzu ssie piers. Wiesz, niemowle nawet jak nie glodne , a cos je bolo tak zaspokaja potzrebe bliskosci, ukojenia bolu. Julka tez nawet po jedzeniu, a ma kolke znowu chce piers, bardziej po to by sie przytulic, i to pomaga na 15 minut, potem znowu zaczynaja pracowac jelita po tych 15 minutach-trawienie i bol sie znowu rozkreca. Nie wiem czy u Maksia tak wlasnie jest, ale u Julki juz wiem,jak to dziala, dlatego staram sie czesciej niz co 1 h nie dawac, najczesciej daje co 2 h, ale czasem szybciej albo dluzej. I Julka jak ma wzdecia, kolki , a ma caly dzien, nie wtylko wieczorem to wlasnie robi taki grymas, zaciska raczki, kurczy sie do siebie jakby zgina w pol albo naciga wzdluz cialka, nie zawsze czerwieni sie na buzi, ale czesto takze, niezawsze placze ale marudzi, ma kwasna mine. I bledne kolo polega na tym, ze dziecko placze, my przystawiamy do piersi myslac ze glodne, i na chwile bol mu mija, bo pokarm wpadl do zoladka, ale po ok 15 minutach jest natezenie bolu, bo zoladek znowu zaczyna trawic, i tak w kolko. Dlatego , owszem karmic na żądanie, ale starac sie robic przerwy min te 1 h, dla odpoczynku brzuszka. Mojej daje smoczek wieczorem i na troche to pomaga az nie zasnie okolo 23-24 , wczesniej nie mam co liczyc. Teraz ciumka smoka,ale juz nie placze, dala sie polozyc.
Sprobuje sie znia w lozku polozyc, chociaz czeka mnie karmienie o 24, moze przysniemy. Rano jade na uczelnie, kilka godzin mnie bedzie, zaopiekuja sie nia moi rodzice...ale ja juz sie martwie, bo to bedzie 3 dzien, kiedy dostaje mrozone mleko jak mnie nie ma, czy mi mleka nie ubedzie, ech...
Dobrej nocy dziewczyny!!!
Teraz bawi się na macie, chwyta zabawki, bije grzechotki (tak jak Akderk dowiesiłam kilka zabawek).
Pewnie skok rozwojowy albo rekcja po szczepieniu. Teraz zasnął i mam chwilę czasu dla siebie i na ogarnięcie mieszkania. Dziś znowu jesteśmy z Szymonem sami bo Misiek poszedł do pracy:-( ale jeszcze trochę cierpliwości i od 17.12 będziemy cały czas we trójkę bo małż ma urlop do końca grudnia:-):-):-) 




a żeby było śmieszniej to najprawdopodobnie ma świnke ,koło ucha ma taką opuchliznę
niby mocno nie boli ale do lekarza jutro musi jechać bo dzisiaj niestety niebyło już miejsc