tosia1
zakochana mama
witam i ja :-) my dziś się kisimy, bo wiatr nie za fajny :-) Moje małe kochane coraz bardziej wymusza ;-) drze sie (nie płacze) w niebogłosy a te niebogłosy chyba piętro wyżej, bo teściowa przylecała
od soboty jemy marcheweczkę (słoiczek na trzy razy) moje pytanie do Was... kupy wczoraj trzy (uformowane figurki ;-)) a dziś już dwie jedna figurkowa i jedna luźna tak może być? czy to objaw nietolerancji??? dodam, ze przy figurkach i luźnej Dziecię się nie męczy
Kasiona Dzidzie chyba maja takie odchyłki o których sie nam nie śniło i tyle.. cosik nie spasowało i tyle.. jak juz jest oki to grejt
Moja grzeczna, choć wymaga 100 % uwagi :-) a z takich dziwnych zachowań... całą tamta niedzielę aniołek, więc mówię do M, ze jedziemy na 1h do Lidla a Dominisia zostanie z ciotką... i podobno tak jej w dupę dała, ze miała po nas dzwonić... no cóż.. coś nie spasowało..
hausfrau, gratulacje dlA Maxia :-) my tez mamy taki kubek, ale jeszcze nie próbujemy, bo my tylko cycusia lubmy pić a wszystko inne beeeee....
Justyna, dziewczyny dobrze radzą.. :-)
ji już nic nie pamiętam.. :-(
buziaki
od soboty jemy marcheweczkę (słoiczek na trzy razy) moje pytanie do Was... kupy wczoraj trzy (uformowane figurki ;-)) a dziś już dwie jedna figurkowa i jedna luźna tak może być? czy to objaw nietolerancji??? dodam, ze przy figurkach i luźnej Dziecię się nie męczy
Kasiona Dzidzie chyba maja takie odchyłki o których sie nam nie śniło i tyle.. cosik nie spasowało i tyle.. jak juz jest oki to grejt
Moja grzeczna, choć wymaga 100 % uwagi :-) a z takich dziwnych zachowań... całą tamta niedzielę aniołek, więc mówię do M, ze jedziemy na 1h do Lidla a Dominisia zostanie z ciotką... i podobno tak jej w dupę dała, ze miała po nas dzwonić... no cóż.. coś nie spasowało.. hausfrau, gratulacje dlA Maxia :-) my tez mamy taki kubek, ale jeszcze nie próbujemy, bo my tylko cycusia lubmy pić a wszystko inne beeeee....
Justyna, dziewczyny dobrze radzą.. :-)
ji już nic nie pamiętam.. :-(
buziaki

. A przez okno by sie zdawalo, ze pogoda super

. Kurde, wszedzie za kieszenie trzeba sie lapac
. Co do lezaczka to u nas dopiero od około 2 m-cy lezaczek sporo wykorzystujemy. Gdzie cos chce zrobic to wkładam go do niego i np. sprzatam łazienke itp. itd. Ale siostry Ola ma prawie 9 m-cy i juz mało z niego korzysta. Bo do jedzenia siedzi w krzesełku, a bawic to juz na siedzaca albo raczkuje. A ona poznawo zaczeła siadac i pełzac wiec i tak w miare go wkorzystała.Ale niektore dzieciaki przeciez wczesnie zaczynaja siadac, pełzac, czy czworakowac to chyba nie chca siedziec w bujaczku. Tak mi sie wydaje bynajmniej. A nie masz mozliwosci pozczyc od kogos na jakis czas? 
