reklama

Wrzesień 2010...

Magdzik u mnie to było tak że odstawiłam małego jak miał rok i 2 miesiące jakoś tak pod koniec listopada zeszłego roku a na święta już nie miałam pokarmu u mnie poszło naprawdę szybko ale na przykład moja siostra też długo walczyła o pokarm, odciągała mleko do 7 miesiąca a później przez ponad pół roku pokarm jeszcze miała
 
reklama
Dziewczyny, nie potrzebuje któraś kurteczki dla swojego smyka, w rozmiarze 98? Kupiłam na wyprzedażach, niestety nie trafiłam w rozmiarem ;-)

DSCN6580.jpg



Cena 60 zł. + ewentualne koszty wysyłki. Kurteczka porządna, ładnie odszyta. Cieplutka z polarkiem i mnóstwem kieszonek :)
 

Załączniki

  • DSCN6581.jpg
    DSCN6581.jpg
    38,9 KB · Wyświetleń: 64
Dajemy radę. Adaś - hmm... temat rzeka :) Tuli małą, całuje, a za chwilę rzuci w nią resorakiem :-D:szok::-D Karmimy się cycem i jak narazie wystarcza, mała ładnie przybiera. Nocki = 3 pobudki :baffled::-D:sorry2::-D

Do soboty miałam szpital w domu, Adaś miał jelitówkę, mąż grypę, mnie zaczynało rozkładać, ból gardła + kaszel, ale jakoś się wybroniliśmy. Modle się, żeby małej mi nie dopadło bo na niedzielę chrzciny planujemy więc dużo roboty.

Poza tym, w zeszłą sobotę pochowałam swojego kochanego dziadka, niestety choroba go pokonała. Strasznie mi żal, że Adaś nie będzie go pamiętał, a on tyle serca mu dał, tak bardzo go kochał...

Więcej napiszę gdy znajdę więcej czasu, teraz mam krótką chwilę dla siebie, bo oba łobuzy śpią :tak:
 
witam wszystkich :) U Was też spadł śnieg? u nas jest biało :szok: a my jeszcze nie mamy zimowych butów... masakra

U nas tak zasypało, że ja ledwo w weekend na uczelnię dotarłam, a w niedziele prosto po zajęciach biegłam na zakupy, żeby Duśce buty kupic zimowe. Niestety na swoje to muszę poczekac do wypłaty następnej, ale najważniejsze, że Nadia ma kozaczki.

beti mam tak samo ale tą zime jeszcze przepękam w starym płaszczu a na wyprzedażach po nowym roku może cos mi sie uda kupić:tak:

A my w szpitalu byliśmy Maksio dostał napadu duszności we wtorek, strasznie płytki i świszczący odech miał. W szpitalu 5 razy sie mu wkłuwały bo żyły pękały, na siłę inhalacje miał robione przez co teraz w domu nie daje sobie zrobić :/ Generalnie stwierdzili astmę wczesnodziecięcą:baffled: Ale nigdy ataku do tej pory nie miał i mam nadzieję, że to po prostu była ostra infekcja oskrzeli a nie astma, bo oni to stwierdzili po tym, że jest alergikiem z azs a nie po badaniach:baffled:

Mam nadzieję, że z Maksiem będzie wszystko dobrze i że to tylko jednorazowy wybryk z tymi dusznościami, a nie astma. Lekarze czasami chyba na wyrost te diagnozy stawiają.

Dajemy radę. Adaś - hmm... temat rzeka :) Tuli małą, całuje, a za chwilę rzuci w nią resorakiem :-D:szok::-D Karmimy się cycem i jak narazie wystarcza, mała ładnie przybiera. Nocki = 3 pobudki :baffled::-D:sorry2::-D

Do soboty miałam szpital w domu, Adaś miał jelitówkę, mąż grypę, mnie zaczynało rozkładać, ból gardła + kaszel, ale jakoś się wybroniliśmy. Modle się, żeby małej mi nie dopadło bo na niedzielę chrzciny planujemy więc dużo roboty.

Poza tym, w zeszłą sobotę pochowałam swojego kochanego dziadka, niestety choroba go pokonała. Strasznie mi żal, że Adaś nie będzie go pamiętał, a on tyle serca mu dał, tak bardzo go kochał...

Więcej napiszę gdy znajdę więcej czasu, teraz mam krótką chwilę dla siebie, bo oba łobuzy śpią :tak:

To masz teraz dużo czasu dla siebie przy dwójce :) PRzykro mi z powodu Twojego dziadka, moja Nadia ma już tylko pradziadków ze strony mojego męża, no i niestety tylko jednego dziadka i jedną babcię :( Ahh przykro jak ludzie odchodzą, ostatnio w czwartek zmarła siostra znajomego, dziewczynka miała 12 lat. Nie wyobrażam sobie nawet co ta rodzina przeżywa.

U nas śnieg, zimno, Duśka zaczyna wołac już na nocnik i w ciągu dnia w domu chodzi bez pampersów to zdarzy jej się 1 lub 2 razy posikac w majty, ale to bardziej z zabawienia czy zapatrzenia na bajkę, ale jak się jej w porę zapytac to też pójdzie na nocnik. Ma z tego zabawę, bo wszyscy jej brawo biją i robi sisi papa do kibelka :) Nie wiem jak to w przedszkolu jest, chociaż zawiozłam zapas spodni i majtek i prosiłam, żeby nie chodziła w pampersach, ale dzisiaj się dowiem dokładnie, co i jak.

Uciekam budzic smroda i do przedszkola i pracy czas jechac.

Miłego dnia życzę.
 
Witajcie mamuśki! Dawno mnie nie było,a to dlatego,ze brakuje mi czasu na wszystko. Dużo się wydarzyło w naszym życiu-śmierć mojej mamusi,praca na pełen etat i podjęłam szkołe medyczną o profilu:OPIEKUN MEDYCZNY.
bRAKUJE MI CZASU NA WSZYSTKO O SOBIE JUŻ NIE WSPOMNĘ:laugh2:. Muszę was poczytac co u was słychać....A moje dziecko ma fazę przytulania się i dawania buziaczków non stop:szok::-D. Gadac nic a nic nie chce,tylko mama i tata czasami dziadzia....:baffled:ok.Idę poczytać co u was....
 
hej hej;d czy ktos mnie jeszcze pamieta ?;) jeju jak ja tu dawno nie bylam.. musze poczytac co u Was bo normalnie az mi glupio:((

po krotce co u nas..dawidek maly szalaput;) gadula i rozrabiaka;d zaczal mowic i buzia sie jemu nie zamyka;d wszystko chce robic siam;d wola na nocnik wiec jestesmy odpieluchowani:) gorzej z nockami i jedzeniem..na bilansie ok poza tym ze przez rok nie przytyl nawet pol kg.. drobniutki jest ale to raczej tez geny;d
a ja nadal w domu siedze, biore udzial w projekcie "mama wraca do pracy" i licze na staz po nowym roku;d ogolnie jest dobrze:) buziaczki;)
 
reklama
malgos - zazdroszczę odpieluchowania. Ja co jakiś czas próbuję i bez rezultatu. Dziś nawet w ciągu 3h, do prania 6 par majtek, a w ostatnie kupę mi strzelił :wściekła/y::no: Nic, że pytam co chwilę czy chce siusiu. Teoria super, a praktyka do dupy!!! Może się lać no nogach, skarpety, spodnie mokre, a on NIC!!! Rece opadają :-D:no::szok::crazy::no:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry