reklama

Wrzesień 2010...

witam sie i ja dzis po spacerku na świeżym powietrzu słoneczko tak grzało że do domu nie chciało sie wracać...:) ale czas robić obiadek ...aż zgłodniałam czytajać wasze wypowiedzi hmm.. codziennie piszemy o jedzeniu! :P
dziś zakupiłam wkońcu nowy stanik:) huraaa...!!
i super nowina dla mnie od poniedziałku idę na kurs! nie wiem jak bede wstawać ale musze dać radę!!
 
reklama
Gaja troszkę to dyskryminujące, że panowie z hali zrobią swoje i idą do domku a ty siedzisz do końca.
Mój T. pracuje w restauracji i gdy nie ma, ruchu a on zrobi swoje na tyle, że starczy dla przyszłych klientów jedzonka do następnego dnia to śmiało idzie do domu o 20 zamiast o 22 i w razie potrzeby osoba z innego stanowiska wyjmie z lodówki gotowe np schabowe i upiecze na grillu mięsko za mojego T. :-)
 
A ja dzisiaj okna umylam i za godzine zaczelo padac :wściekła/y: taka wkurzona jestem bo jak cos zrobie to jak zwykle na marne ehh. Zaraz jedziemy na zakupki bo nie mamy za duzo w lodówce.
 
Witam się popołudniowo. Ale się cieszę, że dziś piątek :-)
Gratki udanych wizyt
Zapowiada mi się ciekawy babski wieczór - koleżanka zapowiedziała się na pogaduchy, mąż do jutra poza domem;-)
Nareszcie w poniedziałek wizyto u gin. - oby wszystko było ok.
Zajrzę do Was jutro. Pozdrawiam
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry