reklama

Wrzesień 2010...

ojej znowu widzę, że powrót do ciężkiego tematu...
Powiem krótko: Każdy może mieć własne zdanie i nie powinno się niektórych krytykować, bądź potępiać. Każdy ma swoje sumienie i ze wszystkiego rozlicza się sam. To po co jeszcze pisać głupoty i jakieś nieprzyjemne rzeczy?
 
reklama
Po wizycie juz i wszystko OK, fałd karkowy w normie i reszta rowniez. Dzidzia sie nie chciala odwrócic, tylko patrzyla prosto na nas a potem hop- kciuk do buzki i dalej sie gapi :-D no cudny widok!
Termin porodu wg usg na 14.09. a i ciaza wieksza o 3 dni, bo juz 14 tydzien usg policzyło. Mam opis, ale nie mam fotki bo mi ie dali, chociaz sie upominalam. Jestem uz spokojniejsza, a taką miałam tremę.
 
Witam Dziewczyny....ja też sie nie wyspałam....:no:..Beti ja tez zaniosłam zaświadczenie do UP i pani do mnie ,dlaczego nie mam L4:szok:,bo mówiła ,że jak nie będzie tego L4 to będzie mnie wysyłać do pacy.....,ale dla mnie to chore.....przecież to normalne,że mnie nie przyjmie nikt do pracy....a mam zjawić sie 7 maja(5msc ciąży)....przecież mi lekarka nie da ,jeszcze troche znam procedury L4-ośmieszę się pytając o nie....Najgorzej to sie boję,ze mogą mnie dać na roboty społeczne.....jak nie doniose L4.....ale jakby mnie dali to pójdę do gazety regionalnej i zrobię zadymy UP....
Gizela, to u ciebie dziwnie, U mnie jak powiedziałam że jestem w ciązy to babka od razu oznajmiła, że odkłada moje papiery, bo i tak nikt w ciąży mnie nie zatrudni, brutalnie ale prawdziwie. Później miałam donieść zaświadczenie o ciąży, ale akurat tego dnia wychodziłam ze szpitala i wysłałam męża z zaswiadczeniem. Pani powiedziała, że co 3 miesiące mamsięstawić, a mąż jej na to że muszę leżeć, pokazał jej moj wypis ze szpitala i powiedział, że sama może do mnie przyjeżdżaći sprawdzić czy nie pracuję, bo ja nie będę jeździć do niej. No i pani wykonała telefon do kogoś lepiej poinformowanego i staneło na tym, że kolejny termin stawienia się do UP mam w październiku :-)
 
Dziewczyny, nie wracajcie już do wczorajszego tematu. To nie ma sensu dyskutować o czyichś przekonaniach. Justyna pisząc to, co najcżeściej było cytowane na czerwono, na pewno niechciała nikogo zranić, czy obrazic, po prostu wyraziła swoją opinię, tak jak cała reszta...
 
Gizela, to u ciebie dziwnie, U mnie jak powiedziałam że jestem w ciązy to babka od razu oznajmiła, że odkłada moje papiery, bo i tak nikt w ciąży mnie nie zatrudni, brutalnie ale prawdziwie. Później miałam donieść zaświadczenie o ciąży, ale akurat tego dnia wychodziłam ze szpitala i wysłałam męża z zaswiadczeniem. Pani powiedziała, że co 3 miesiące mamsięstawić, a mąż jej na to że muszę leżeć, pokazał jej moj wypis ze szpitala i powiedział, że sama może do mnie przyjeżdżaći sprawdzić czy nie pracuję, bo ja nie będę jeździć do niej. No i pani wykonała telefon do kogoś lepiej poinformowanego i staneło na tym, że kolejny termin stawienia się do UP mam w październiku :-)
Wiem,ze dziwne,bo sama byłam zaskoczona....,no ale będę sie wstawiała i najwyżej jak mnie wysle do roboty to pojdę i powiem pracodawcy,ze jestem w ciąży....nic nie poradzę ,że wtrafiłam na taką babę....dla niej liczy się tylko prawo....najgorzej się boję,ze wyśle mnie do robót publicznych z UP,bo w maju sie dzieje u nas....najwyżej wtedy będę ingerowała....
 
Myślę, że o to nie musisz się obawiać. Do pracy fizycznej kobiety w ciąży na pewno nie wyśle. Jakieś przepisy BHP są na to napewno.
ewentualnie zawsze mozesz poprosić lekarza o zwolnienie.
 
Witam mamusie:)
Dzisiaj pozno zagladam bo od rana biegalam po urzedach..i zalatwilam sobie ten staz...od 22 marca zaczynam.
Gratuluje udanych wizyt:)

Teraz zjadlam pierogi z miesem i zabieram sie za arbuza:)) trafilam wkoncu na niego w zwyklym warzywniaku:)
A bol glowy jest okropny:(
 
reklama
hej dziewczyny!!
Tez mnie caly dzien glowa boli:(
Wlasnie obiadek zjedlismy golabki i teraz wcinam winogron...arbuza tez zakupilam ale cos mnie nalecialo na winogron .
Ja usg mam we trorek tez mam treme i sie tez bardzo ciesze ze zobacze jak moja iskierka urosla :))
Milego popoludnia

 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry