reklama

Wrzesień 2010...

sms od kerny
"jestem po zabiegu,jest ok,ale mam skurcze,nie bylo tak zle,ale stres potworny"



napisalam jej od nas ze wszystkie trzymamy za nia kciuki i wszystkie ją pozdrawiamy i ze ma szybko wracac
 
reklama
Oczywiscie ze trzymamy kciuki :))i pozdrawiamy!


kurde, ale mi niedobrze sie robi..ojjjooojoj a o 15 wyjezdzam do gina na wizyte..
 
Ostatnia edycja:
Onionek Super zdjecie na avatarze! Bardzo mi sie podoba :D

mnie tez sie podoba,fotka sliczna

ja mam o tyle dobrze że jest własna działeczka a na niej owocki i warzywka:-) Truskawki nieopodal na działce u rodziców:-) My to jabłka, czerewśnie, gruszki, porzeczki i ulubiona borówka amerykańska:-D
Z warzyw to w tym roku nie pożałuję sobie fasolki szparagowej, cukinii, sałaty i rzodkiewki :tak:

oj tak ale sie rozmarzylam-marchew,rzodkiewka,pomidorki,malusie ogorki,ziemniaki z maselkiem,fasolka szparagowa
i truskawki i czeresnie
to jakas masakra

milego dnia
spadam zaraz do drugiej pracy

A ja juz dzisiaj po wizycie u ginka ( jak dobrze z jednej strony , ze mam usg co tydzien) dzidzia super 8,6 cm i machala chudymi stopkami. Cos cudownego. Tylko ten magnez musze zwiekszyc do 300 mg na dobe bo mam caly czas takie lekkie skurcze( objawiajace sie bolem w jajnikach)
Aha USG juz przez brzuszek.

gratki Saraa,super wiesci
 
Dorotko? Pozdrow Kerne od nas serdecznie :-) Czas szybko zleci i zanim sie obejrzymy, znowu bedzie pisac na forum :-)

Co do mycia okien, to ktoregos dnia tez stwierdzilam, ze swiata nie widze przez te brudne szyby... w sypialni mam trzy okna - kazde po dwie szyby.. umylam tylko 4 ( wiecej sily nie mialam ) :-D tak wiec jedno jest ciagle mega, mega brudne.. moze dzis po pracy dokoncze.. o reszcie pomieszczen nie wspomne nawet.

Wciagnelam rosol z domowym makaronem, knopersa i troche owocow :-)
 
napisze jej cosik jeszcze wieczorkiem,niech odpoczywa
bo bylam w pracy jak dostalam smsa od niej i sama sobie pozwolilam pozdrowic ja od Was
a teraz niech lezy,pewnie stres dal swoje,wiem po sobie po poniedzialku co robi stres-usnelam po pracy jak dziecko

spadam do gabinetu
odezwe sie wieczorem
 
Kurde nie wiem co mi sie dzieje ale zjadlam juz barszcz z ziemniakami, ravioli i dalej jestem glodna cholera !!! szlak mnie trafia bo jak mnie chwyta taki glod to koniec
 
witam:-)

dorotka...jestem z Tobą całym sercem i trzymam kciuki
kerna..kciuki zacisnięte i jestem z Tobą:tak:
nie było mnie kilka dni a tu takie wiadomości
smutno sie od razu robi

ja dzisiaj byłam na badanich
robiłam min.toxo
wyniki w poniedziałek a wizyta u gina we środę
juz się doczekać nie mogę aż zobacze maleństwo i gin pomierzy mi całe 5 cm szczęścia
też warjuje żeby było ok

Na podjęcie decyzji?? Czyli co jak coś nie jest cacy to wyrzucamy do kosza?? :szok:Sory ale nie rozumiem takiego myślenia wiem że każdy ma swoje zdanie ale nie rozumiem matek zabijających własne dzieci. Eh aż mi ciśnienie pohttps://www.babyboom.pl/forum/images/smilies/square/yes2.gifdskoczyło

sorry ale to przegięcie
o czym ty w ogóle mówisz:szok:
mnie tez ciśnienie skacze jak czytam takie wywody


[/QUOTE]
ciesz sie ze masz takie zdanie,ale wydaje mi sie ze powinnas uszanowac innych rowniez
ja sama jestem lekarzem i za 4 tyg bede miec raczej amniopunkcje i jesli cos z niej wyjdzie nie tak to mozliwe ze stane przed takim wyborem
i wiesz co nie zycze tego nikomu i nie pisz prosze tekstow typu do kosza bo nosisz w lonie zdrowe dziecko a ja tego nie wiem,i nie skarze siebie ,swojej rodziny a potem jak mnie na swiecie zabraknie mojego zdrowego dziecka na opiekę nad nieuleczalnie chorym dzieckiem,bo chyba nie zdajesz sobie z tego sprawy jak bardzo moze byc obciazone moje dziecko
a i jeszce jedno teksty o zabijaniu wlasnego dziecka--blagam Cie
to nie decyzja o aborcji bo wpadlas i nie chcesz dziecka a aborcja to ma byc metoda antykoncepcji tylko swiadoma decyzja jak ma twoje zycie wygladac i zycie twoich bliskich

latwo jest walic takie teksty jak sie ma pewnosc co do stanu zdrowia dziecka a jesli sie nie ma to zaczynasz sie zastanawiac nad sensem zycia

a i jeszcze jedno,wydaje mi sie ze wlasnie przez takie myslenie spoleczenstwa rodzi sie tyle nieuleczalnie chorych dzieci--przez to bo co wyrzucisz do kosza,czy masz kogos bliskiego kto opiekuje sie bardzo ciezko chorym dzieckiem na codzien
czy widzialas to tylko od swieta ze tak piszesz[/QUOTE]

dorotka w pełni się z Tobą zgadzam
identyczne jest moje zdanie w tej kwestii

narazie
musze ochłonąć
 
oj ale dzisiaj dzień.......:wściekła/y::wściekła/y:. miałam rozmowę z szefem bo coś czuje że mnie odsuwa od moich projektów i miałam racje obciął budżet a jak pytam sie go czy i ile będzie mi płacił to powiedział jeszcze do tego wrócimy ale z racji ze teraz mniej pracujesz to raczej mniej. no normalnie nic tylko pobic. az mnie brzuch z nerwów boli 3 lata tam pracuje a tu takie odwdzięczenie :-(
 
reklama
witam:-)

dorotka...jestem z Tobą całym sercem i trzymam kciuki
kerna..kciuki zacisnięte i jestem z Tobą:tak:
nie było mnie kilka dni a tu takie wiadomości
smutno sie od razu robi

ja dzisiaj byłam na badanich
robiłam min.toxo
wyniki w poniedziałek a wizyta u gina we środę
juz się doczekać nie mogę aż zobacze maleństwo i gin pomierzy mi całe 5 cm szczęścia
też warjuje żeby było ok

Na podjęcie decyzji?? Czyli co jak coś nie jest cacy to wyrzucamy do kosza?? :szok:Sory ale nie rozumiem takiego myślenia wiem że każdy ma swoje zdanie ale nie rozumiem matek zabijających własne dzieci. Eh aż mi ciśnienie pohttps://www.babyboom.pl/forum/images/smilies/square/yes2.gifdskoczyło

sorry ale to przegięcie
o czym ty w ogóle mówisz:szok:
mnie tez ciśnienie skacze jak czytam takie wywody
ciesz sie ze masz takie zdanie,ale wydaje mi sie ze powinnas uszanowac innych rowniez
ja sama jestem lekarzem i za 4 tyg bede miec raczej amniopunkcje i jesli cos z niej wyjdzie nie tak to mozliwe ze stane przed takim wyborem
i wiesz co nie zycze tego nikomu i nie pisz prosze tekstow typu do kosza bo nosisz w lonie zdrowe dziecko a ja tego nie wiem,i nie skarze siebie ,swojej rodziny a potem jak mnie na swiecie zabraknie mojego zdrowego dziecka na opiekę nad nieuleczalnie chorym dzieckiem,bo chyba nie zdajesz sobie z tego sprawy jak bardzo moze byc obciazone moje dziecko
a i jeszce jedno teksty o zabijaniu wlasnego dziecka--blagam Cie
to nie decyzja o aborcji bo wpadlas i nie chcesz dziecka a aborcja to ma byc metoda antykoncepcji tylko swiadoma decyzja jak ma twoje zycie wygladac i zycie twoich bliskich

latwo jest walic takie teksty jak sie ma pewnosc co do stanu zdrowia dziecka a jesli sie nie ma to zaczynasz sie zastanawiac nad sensem zycia

a i jeszcze jedno,wydaje mi sie ze wlasnie przez takie myslenie spoleczenstwa rodzi sie tyle nieuleczalnie chorych dzieci--przez to bo co wyrzucisz do kosza,czy masz kogos bliskiego kto opiekuje sie bardzo ciezko chorym dzieckiem na codzien
czy widzialas to tylko od swieta ze tak piszesz[/QUOTE]

dorotka w pełni się z Tobą zgadzam
identyczne jest moje zdanie w tej kwestii

narazie
musze ochłonąć[/QUOTE]
Pati ja także w szoku jestem,że tak można komuś napisać!!!!.To świństwo po prostu!!!!.MASAKRA!!!!:(((((.Nie było mnie kilka dni,i znowu nie będzie... .Lecę z mężem w sprawie służbowej.Dorotka,Kerna trzymam kciuki i także za Was babeczki co stresa macie!!!.A co do niektórych..."Pomyślcie,zanim kogoś zranicie".Pozdrawiam. roses..jpg
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry