ellsi
Fanka BB :)
My już po wizycie położnej. Mała przytyła z 2980 do 3390 więc prawie wyrobiła miesięczną normę
Czyli cycole są super. Pokazała mi też jak doczyścić pępek i że mam się nie przejmować że tam się zbiera tylko codziennie to czyścić i jeszcze mogę tak jakby podciągać do góry pępek żeby lepiej się wchłonął. Pod paszkami gdzie ma zaczerwienione stwierdziła że najlepiej zasypać mąką ziemniaczaną.
Dziś lepiej ze snem Paulinki - chyba jednak czekolada odpada przy karmieniu:-(.
Muszę jeszcze jakieś papiery wypełnić do Zus-u w sprawie potwierdzenia zatrudnienia ale nie mam weny (niby czas 7 dni ale powiedziano mi że jak się spóźnię to nic się nie stanie tylko przyślą jeszcze upomnienie).
W brzuchu mi mega jeździ bo piję jakąś herbatkę przeciw kolkową i przeciw wzdęciom.
Mała w nocy mi zrobiła taką akcję że miałam szczęście że przy przebieraniu poszłam po krem bo normalnie nie było by mi do śmiechu. Poleciało jak z sikawki (i to 2 razy 2w1)wiec chyba herbatka jej pomogła. Więc radzę uważać przy nachylaniu nad pupkami naszych szkrabów;-)
Czyli cycole są super. Pokazała mi też jak doczyścić pępek i że mam się nie przejmować że tam się zbiera tylko codziennie to czyścić i jeszcze mogę tak jakby podciągać do góry pępek żeby lepiej się wchłonął. Pod paszkami gdzie ma zaczerwienione stwierdziła że najlepiej zasypać mąką ziemniaczaną. Dziś lepiej ze snem Paulinki - chyba jednak czekolada odpada przy karmieniu:-(.
Muszę jeszcze jakieś papiery wypełnić do Zus-u w sprawie potwierdzenia zatrudnienia ale nie mam weny (niby czas 7 dni ale powiedziano mi że jak się spóźnię to nic się nie stanie tylko przyślą jeszcze upomnienie).
W brzuchu mi mega jeździ bo piję jakąś herbatkę przeciw kolkową i przeciw wzdęciom.
Mała w nocy mi zrobiła taką akcję że miałam szczęście że przy przebieraniu poszłam po krem bo normalnie nie było by mi do śmiechu. Poleciało jak z sikawki (i to 2 razy 2w1)wiec chyba herbatka jej pomogła. Więc radzę uważać przy nachylaniu nad pupkami naszych szkrabów;-)

. A już miałam już takie nadzieje, że tyle czasu mnie bolało i skurcze i wszystko a potem cisza jak makiem zasiał...Ile jeszcze takich akcji mnie czeka przed rozpakowaniem..? W poniedziałek rodzice wyjeżdżają do sanatorium na 3 tygodnie i już płaczą, że oni wnusi przed odjazdem nie zobaczą...A jutro mam wizytę u lekarza i zapowiedziałam, że przykuję mu się do fotela i powiem, że nie wyjdę póki nie urodzę i niech robi wszystko żeby mnie rozdwoić...
Naprawdę szkoda, że masz niemiłe wrażenia. Ale tam i tak jest bajka- rozmawiałam dziś z koleżanką, która rodziła tydzień temu i w szpitalu taki miała nacisk na karmienie piersią, że kiedy nie miała początkowo pokarmu a mała płakała całe dnie i noce głodna to i tak za nic nie chcieli jej dać butli 