• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

wrzesień 2011

reklama
Witam się i ja piątkowo ;-) za oknem pochmurno, zero słoneczka oby tylko nie padało ...
Dzisiaj synek pobudkę zrobił chwilę po 6 normalnie oszalał ;-) do września chciałabym jeszcze trochę pospać bo wtedy to się zacznie ale gdzie tam - ciort nie da! :no:
 
Witam,
Ja dziś mam lenia. Wstaję codziennie o 6.30. Robię mężusiowi kanapki do pracy, zawożę go do pracy i idę z moim psiakiem na spacer. Czasem jak wracam to jeszcze sobie ucinam drzemkę i to jest najgorsze, później czuje się jeszcze bardziej zmęczona, tak jak teraz i jeszcze ta pogoda! Kurde! Po za tym miałam wczoraj gości, bo mój mąż miał imieniny. Upiekłam super ciacho "krówka" pyszne z orzechami.

Jak u Was z kawą? Pijecie? Czy raczej sobie darujecie? Ja w sumie sobie odmawiam, bo podobno kofeina nie jest filtrowana i przenika do dzidziusia, moja gin powiedziała, że jedną dziennie można. A jak Wy na to?

Dodatkowo moja gin powiedziała, że nie mogę myć głowy szamponem przeciwłupieżowym i myć łazienki wszelkimi płynami typu domestos, cif i inne. Powiedziała abym od tego stroniła i sprzątanie zostawiła na czas ciąży mężowi. Słyszałyście o tym?
 
Ostatnia edycja:
Jeżeli chodzi o kawę to ja przestałam pić odkąd dowiedziałam się, że jestem w ciąży. Nie było to dla mnie problemem, bo wcześniej piłam tylko 1 dziennie. W ciągu tych trzech miesięcy wypiłam 2 kawy, z czego jedną dziś, bo spada ciśnienie, a co za tym idzie i ja opadam z sił. Także musiałam się jakoś obudzić. I w razie potrzeby będę tą kawę piła.

Co do sprzątania to chyba lekka przesada. A z tym szamponem to dopiero. Że niby dlaczego nie wolno??
 
Jeżeli chodzi o kawę to ja przestałam pić odkąd dowiedziałam się, że jestem w ciąży. Nie było to dla mnie problemem, bo wcześniej piłam tylko 1 dziennie. W ciągu tych trzech miesięcy wypiłam 2 kawy, z czego jedną dziś, bo spada ciśnienie, a co za tym idzie i ja opadam z sił. Także musiałam się jakoś obudzić. I w razie potrzeby będę tą kawę piła.

Co do sprzątania to chyba lekka przesada. A z tym szamponem to dopiero. Że niby dlaczego nie wolno??

agusia_x
Czytałam o tym, bo sama byłam w szoku, ale podobno szampony przeciwłupieżowe są na bazie specyfików przeciwgrzybicznych, które do 12 tygodnia ciąży mogę przenikać do dzidziusia, co byłoby szkodliwe ( to tak w skrócie). Myślę, że chodzi o takie szampony typu Nizoral typowo lecznicze na łupież a nie wszystkie inne, które kupujemy w drogeriach.
Natomiast, jeśli chodzi o detergenty to Niewinem, może chodzi o wdychanie??? Bo nic innego nie przychodzi mi do głowy...
 
bebzonik dla mnie zwykły przesąd, co szmpon przeciwłupieżowy ma zrobić dzidzi? domestos i inne smrody, to chyba ze wzgledu na zapach, ze moze Cię odrzucać..przecież tego nie pijesz..a myje się zawsze w rękawiczkach. Co do kawy, to trzeba ograniczać, ale nie całkowicie wykluczyć. Ja na poczatku nie piłam w ogóle, bo mi śmierdziałą, teraz jak jestem gdzies na miescie to piję latte, bo bardzo lubie. W domu i w pracy jakos nie mam ochoty, ale jak mi się zachce to na pewno wypiję.
Jak poczytasz co powinna jeśc kobieta w ciazy a czego nie, to generalnie chyba nic nie powinna, najlepiej warzywa ze swojego ogródka i koniec..trzeba wziać na to poprawkę..ja w 1-szej ciaży jadłam wszystko, oprócz owoców morza, serów pleśniowych- chociaż kilka razy zjadłam kawałek, bo miałam mega ochotę, surowego mięcha, a słodycze, kawę, czaem chipsy czy kebab..i moje dziecko zdrowe, 10 pkt po urodzeniu..takze nie dajmy się zwariować:-) pasztetu niby tez nie mozna, a ja lubię i jem..to samo z metką łososiową..
 
No do tych specyfików na łupież mogę się zgodzić, ale normalne szampony przeciwłupieżowe to raczej nie zaszkodzą. A jeżeli chodzi o detergenty to tu chyba też nie popadajmy w paranoje. Jak dużo tego jesteśmy w stanie wchłonąć przy myciu kibelka?? Więcej świństw wdychamy dookoła. Co innego gdybyś była np. sprzątaczką w potężnej firmie i musiałabyś umyć domestosem kilkadziesiąt toalet. Wtedy możnaby się było zastanowić.
 
bebzonik dla mnie zwykły przesąd, co szmpon przeciwłupieżowy ma zrobić dzidzi? domestos i inne smrody, to chyba ze wzgledu na zapach, ze moze Cię odrzucać..przecież tego nie pijesz..a myje się zawsze w rękawiczkach. Co do kawy, to trzeba ograniczać, ale nie całkowicie wykluczyć. Ja na poczatku nie piłam w ogóle, bo mi śmierdziałą, teraz jak jestem gdzies na miescie to piję latte, bo bardzo lubie. W domu i w pracy jakos nie mam ochoty, ale jak mi się zachce to na pewno wypiję.
Jak poczytasz co powinna jeśc kobieta w ciazy a czego nie, to generalnie chyba nic nie powinna, najlepiej warzywa ze swojego ogródka i koniec..trzeba wziać na to poprawkę..ja w 1-szej ciaży jadłam wszystko, oprócz owoców morza, serów pleśniowych- chociaż kilka razy zjadłam kawałek, bo miałam mega ochotę, surowego mięcha, a słodycze, kawę, czaem chipsy czy kebab..i moje dziecko zdrowe, 10 pkt po urodzeniu..takze nie dajmy się zwariować:-) pasztetu niby tez nie mozna, a ja lubię i jem..to samo z metką łososiową..

Pewnie zgadzam się. Ja też nie świruję, bardziej mój mąż ;-)
Ale jeśli chodzi o ten szampon to chyba coś w tym jest.
Wydaje mi sie że moja ginka nie podawał tego jako przesądy, a raczej pod kątem zdrowia. Zreszta co mi tam, jak mąż przez ten zas będzie sprzątał :-D:-D sama wygoda!
 
Kurcze, w takim razie chyba ja też "uwierzę" w ten przesąd i przemycę go do domu :-)

Nie, no narzekać nie mogę. Mąż odkurza, myje podłogi, bo to mnie strasznie teraz męczy. Mi zostaje umycie kuchni i łazienki, więc tak ok 30 minut roboty. Jest ok.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry