reklama

wrzesień 2011

Hej Dziewczynki :)
Ja w tym roku tez praktyki sobie odpusciłam - tzn własnie powinnam siedziec w biurze.... ale moja znajoma jest tak uprzejma i nie wymusza tego na mnie.
A piękny dzionek dzisiaj u mnie - słoneczko i ciepełko. Zaraz wyruszam na dzień sportu do chłopców do szkoły - caly dzień muszę tam spędzić - bo najpierw młodsi, p.óxniej starsi - a każdy chce, żebym była. Całe szczęście, ze odbywa się to w parku na swieżym powietrzu.
Miłęgo dnia. Po południu postaram się Was nadrobić
 
reklama
dziuba, o tym też myślę, tylko nie wiem jak dyrektorka szkoły, czy potrzebny jej wpis czy nie....:-(na poprzednim kierunku byle praca zaliczała praktyki bo to w końcu studia zaoczne i jak ktoś przecież pracuje jak ma iśc na 2 miesiące praktyk?:szok:paranoja.Ale teraz niestety musi być ten sam kierunek i to mnie nie dziwi.
No cóż, zobacze co z tego wyniknie, może uda się tak jak napisałaś a wiadomo, że potem do pracy to i tak na początek jako pomoc pójde a nie od razu jako wychowawca:-)
Dziękuje Ci bardzo za pomoc,porady:*

Dalej zakuwam bo czasu mało a materiału nie da sie przeskoczyć:-(
A głoda ciagle jestm jak nie wiem co....zaraz chyba nawkładam w siebie a potem będą mnie wyrzuty męczyć.
 
Hej dziewczyny, pierwszy raz w ciazy wymiotowalam,. Noc mialam tak zla ze tragedia. Zasypiajac dopadla mnie zgaga, ale taka mega wielka zgaga, co pali caly przelyk do zoladka, naciska na gardlo, normalnie myslalam ze sie wykoncze, wiec wstalam w nocy zeby troche pochodzic, moze mi przejdzie, ale ledwo stanelam i do kibelka wymiotowac, znowu zasnelam i znowu to samo. Co to moze byc? Czy zgaga moze prowadzic do wymiotow czy ewidentnie mi cos zaszkodzilo? Wlasnie pije herbate i jem biszkopty bo nic nie umiem zjesc.
Dobrze ze maltuki cala noc dokazywal bo juz sie o niego martwilam. Maz mnie nakrecil ze zle sie odzywiam i mi cos zaszkodzilo i mam pomyslec ze moze malenkiemu tez. Nie ma jak wymiotujesz i jeszcze maz kazania prawi...
 
BigChild mnie się wydaje, że zgaga jak najbardziej może do wymiotów doprowadzić bo to wszystko z żołądka idzie ta nadkwaśność. Nie przejmuj się gadaniem męża w końcu to Ty jesteś w ciąży a nie on i sama wiesz co jeść a czego nie:-)
Ja właśnie sobie przerwe na fryteczki zrobiłam:-)wiem mało zdrowe ale jakie smaczne mniammmmmmmm:-D
 
BigChild ja zwracam wciąż, od początku ciąży, z 12 dniową przerwą, teraz tylko jak zgaga się pojawia zwracam. Fajne to nie jest, uczucie okropne, ale jeszcze trochę i się skończy!!

Sińka ja też lubię fryteczki, haha i chyba sobie zaraz zrobię, tzn, może jak się wyśpię, bo właśnie pomału padam :-(
Co do praktyk, to nie wiem co doradzić, fakt, że teraz bedzie prościej, bo bez dzidzi, ale z drugiej strony, ten ostatni czas ciąży, zmęczenie, lato!!, upał, gorąco... Ojjjj nie wiem co doradzić...
A może, skoro to po znajomości, to utną Ci trochę godzin?? ;-)


Bluetooth i ja życzę udanych wakacji!! :-)
My też byliśmy, ale tutaj, nad naszym polskim morzem i było super :-)
Nic na to nie wskazywało, ale w końcu z dnia na dzień podjęliśmy decyzję i pojechaliśmy. Gdzieś dalej bym się bała, bałam się 307 km ;-) ale fajnie daliśmy radę i my i Adaś :-)


Idę leżakować póki potworek śpi ;-)

Miłego dnia Wam wszystkim życzę i dobrego samopoczucia!!
 
Witajcie. Dziś o 4 nad ranem obudził mnie skurcz w nodze jak się przekręcałam na bok koszmar jakiś ale na szczęście po rozmasowaniu tego miejsca przeszło. Ja to pod koniec czerwca się wybieram z synkiem do swoich rodziców na kilka dni do Nałęczowa, muszę jeszcze uświadomić mojego W bo on jeszcze nie wie o moich planach. :-) Ale niebawem się dowie:tak::tak:.

Bardzo ładne autko :tak:

Bry dziewczyny!
Dzisiaj wizyta u ginki, mam nadzieje ze dostane obiecane blogoslawienstwo na jutrzejszy dlugi lot urlopowy no i oczywscie mega pakowanie. Z jednej strony bardzo sie ciesze ze od jutra plackiem bede lezec nad basenem i czytac ksiazke ale z drugiej strony ciagle mysle o tym czy wszystko bedzie w porzadku i jak przezyjemy te 10 dni poza domem i to jeszcze w odleglej Portugalii :baffled:
Raczej nie uda mi sie do Was wpasc przed wyjazdem wiec zycze Wam wszystkim na nastepne 2 tygodnie, udanych wizyt,pieknej pogody, pociechy z malenstw i zero boli i innych dolegliwosci!
Trzymajcie sie!
Az sie boje co to bedzie jak wroce do Was. Ten watek to pewnie ze 100 stron bedzie mial :baffled:;-)
Udanego wyjazdu życzę:tak::-):yes:

Bluetooth i ja życzę udanych wakacji.

Mnie dziś rano obudziło koszenie trawy. Normalnie od 7ej już jechali tymi swoim maszynami. Umarłego by obudzili.
Wczoraj wieczorem się wystraszyłam, bo znowu pojawiło się plamienie. Wychodzi na to,że nie mogę się przemęczać i figlować ze sprzątaniem w domu, bo wtedy szyjka się odzywa.
Teraz muszę siedzieć w domu, bo mają przyjść wymieniać wodomierze.

Miłego dnia kochane:)
Odpoczywaj i nie przemęczaj się:tak:
sińka: Jak ja miałam praktyki w żłobku to nie pozwolili dziewczynie w ciąży na nie żeby nie zaszkodziły jej i dziecku bo już była w bardzo zaawansowanej ciąży. Wzięła sobie dziekankę i rok później zaliczała praktyki.
 
Ja w końcu was nadrobiłam. Dzisiaj to leniu****ę chociaż trochę rzeczy mam do zrobienia. Jak wczoraj wróciłam ze szpitala to normalnie rzuciłam się na jedzenie. Zjadłam pół kilo truskawek, ćwiartkę arbuza trochę słodkości :-D Po szpitalu jak się zważyłam to waga pokazuje mniej. Nie żeby mi jakoś jedzenia tam brakowało i chodziłam głodna ale niestety nie było tego co naprawdę lubię. Obwód w pępku dalej 100cm. Za dwa tygodnie mam iść na wizytę kontrolną ale pójdę dopiero 30 czerwca bo niestety mojej lekarki nie ma. Mam też pomysł żeby zaciągnąć M ze mną (będzie miał wolne po wojsku do końca tygodnia) bo to jedyna okazja. Teraz mi się za nim tęskni ale zostało jeszcze 14 dni. Do porodu w terminie 98 dni :rofl: Chociaż po wizycie w szpitalu wiem jakie Maleństwa mogą być uparte i nic sobie robią z naszych terminów. Ja ciągle obstawiam że po mnie to urodzi się wcześniej (ja urodziłam się w 36tygodniu i 1 dniu i byłam malutka bo 2,5kg) bo jak na razie to jest mniejsze niż moje obliczenia. Maleństwo to teraz dosyć często czuję. Najlepsze że edukuje je klasyką rocka - trzymam telefon przy brzuchu i puszczam (nie robię tego aż za często - niby szkodliwe fale itp) ale coś tam reaguje. Z tym liczeniem ruchów to było to moje zadanie w szpitalu. Kazali liczyć ruchy w przeciągu dwóch godzin (niby najlepsze to 18-20) w których najczęściej czujemy. Jeślibyśmy nie poczuły 6 ruchów w tym czasie to należało zgłosić do lekarza. Ja to trochę z tym ściemniałam. Bo zapominałam o liczeniu a jak się zabierałam to w końcu usnęłam. Ale najczęściej było tak że maleństwo przez 15 minut cały czas się ruszało więc nie miałam za bardzo pojęcia jak to policzyć.

Zazdroszczę wszystkim dziewczyną co wyjeżdżają sobie nad wodę. Kurczę też chcę:-(

W lipcu planuję chociaż na tydzień jechać do dziadków. Tak jakoś mnie ciągnie mimo że jest to 10 godzin jazdy pociągiem, no ale sądzę że w dwupaku jakoś będzie łatwiej. Niestety później to nie zapowiada się że szybko ich zobaczę.

Teraz jeszcze muszę pouzupełniać jakieś papiery, wysłać L4 do pracy, napisać mail w sprawie egzaminu (niestety czeka mnie kolejna wycieczka do wrocławia i to chyba w przyszłym tygodniu), drugi w sprawie wpisu (ale to chyba już wieczorem). Może jeszcze pójdę na miasto do babci żeby trochę poplotkować.

Trochę bolą mnie jajniki, no i oczywiście Maleństwo wybrało sobie je za strategiczny punkt pukania. Dzięki karcie wypisu ze szpitala wiem że łożysko mam na ścianie przedniej, a Maleństwo odwróciło się do położenia podłużnego główkowego (chociaż zapewne jeszcze z kilka razy zmieni pozycję).

Wystraszyłam się bo wyniki HGB podali w mmol/l na co nie zwróciłam uwagi i wyszło że mam 6,7:szok: a to jest tyle samo co na poprzednim tylko w innej jednostce.

sińka ja bym radziła ci jakoś zagadać z tymi praktykami. Sądzę też że jak zobaczą twój brzuch to się 10 razy zastanowią. Wiesz że Maleństwa w brzuszkach są nie obliczalne i one za bardzo nie liczą się z naszymi terminami i planami. Na oddziale jak byłam to była pani która nie chciała urodzić tylko w sobotę (obrona męża aż w krakowie) no i oczywiście jej malutka postawiła na swoim i urodziła się w sobotę. Ja myślę że z nas to niektóre zaczną się wypakowywać w połowie sierpnia. Może byś pochodziła tak z tydzień a wpisali by ci całość?
 
Dziekuje dziewczyny za rady. Caly dzien jestem nietomna. LEze w lozku, nie umiem nic przelknac, w gardle mam wielka gule... Aaaa
Dobra koniec narzekania, czego sie nie robi dla dzidzi, martwie sie tylko o niego. Zeby to nie mialo na niego zlego wplywu. JAk w nocy wymiotowalam to wiecie takie torsje ze on sie obudzil i chyba wystraszyl bo pozniej biegal po tym brzuchu jak nieobliczalny, pewnie go cos tam sciskalo.
 
Dziękuje dziewczynki za podpowiedzi odnośnie praktyk:-) wiecie ja nie mam parcia teraz na nie ale taka okazja sie nadarza, że aż zal nie skorzystać bo potem pewnie będę musiała bite 2 miechy wyrobić i to w roku szkolnym. Ale macie racje, chyba nie warto ryzykowac wcześniejszym porodem bo dzidziula jest najważniejsza teraz:tak:praktyki nie uciekną jakoś dam rade z 2 dzieci, muszę.
paula_zg i jak fryteczki, zjedzone? bo ja już wmuchlowałam porcje:-D
BigChild wymioty na pewno nie zaszkodziły Synkowi, wiadomo ze mógł się wystraszyć bo pewnie niezle nim kołysało ale nie martw się wszystko na pewno jest ok:-)

Trzymajcie sie cieplutko, lece zaraz po Ewulke.
 
reklama
słuchajcie, wpada S do domu, oświadcza że jytro o 20.00 wyjeżdżamy w góry
shocked.gif
shocked.gif
shocked.gif
S się już w pracy ustawił żeby mieć wolne, znajomi pobrali urlopy, a że ja mam szkołę w weekend to sie nikt nie zapytał... ale się cieszę w sumie, bo to ostatni gwizdek żeby gdziekolwiek jechać, w dodatku nasz pierwszy prawdziwy wyjazd od ślubu (w sam raz prezent na prawie 3.rocznicę ślubu :) )
a więc jutro Żywiec welcome tooooo :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry