OLA368
Fanka BB :)
Ja miałam taką schizę w piątek, bo Mała nadzwyczaj spokojna była i już sobie wkręcałam, że coś nie tak, że na pewno coś się stało, że jej nie czuję, ale po południu i wieczorem dała swój pokaz, a już wczoraj to przeszła samą siebie:-)Mała wczoraj jakoś mało się ruszała w brzuszku i już się zastanawiałam co się dzieje..jednak lepiej jak wali matkę w brzuch..wtedy wiadomo, ze wszystko ok:-) ale dzisiaj już mnie skopała rano..także wszystko w normie..
Nawet mojego siostrzeńca skopała i Mały chodził i opowiadał wszystkim, że dzidzia co jest w brzuszku go kopnęła w rączkę:-)
Dzisiaj też mnie nie oszczędza, ale już do M mówiłam, że ja jednak wolę być okopana nawet do bólu, niż przez pół dnia nic nie czuć i siedzieć i ładować sobie do głowy niewiadomo co...
No mam nadzieję, że jednak to co przeczytałam w artykule od Magdy jest prawdą i okaże się, że wszystko jest ok - jedynie dietę trzeba stosować...Oby - jutro zadzwonię i się przekonam co lekarka powie...
Miłej niedzieli Wam życzę
..ale chwila i jest ok..
a wcześniej tego nie miałam!!! no ale brak sportu i kilogramy robią swoje