reklama

wrzesień 2011

Cześć.
u mnie też ze zdrowiem i samopoczuciem średnio. Wczoraj wieczorem skumulował się ból głowy, zgaga (która zdarza się baaaardzo rzadko u mnie) i jeszcze coś z gardłem + kaszel. Nie mogłam spać przez całą noc bo jeszcze na dodatek maleństwo w nocy najbardziej aktywne. Mam nadzieję że to tylko takie jednorazowe zdarzenie bo do tej pory czułam sie super i ze spaniem było wszystko ok a tu wszystko na raz przyszło i nie daje żyć.
Poza tym wydaje mi się, że dzisiaj mam inny ksztal brzucha niż miałam cały czas. Do tej pory był tak dość nisko a teraz jakby wyżej i taki jest ładny okrąglutki. Może ta nocna aktywność Maksia to było jakieś zmienianie pozycji :-)
 
reklama
tak Kochane - niestety teraz to już ciągle będzie nam coś dolegać...
ja też mam taki ucisk na dół brzucha, a jak się najem - mam wrażenie, że tonę kamieni mam w brzuchu - jakbym pęknąć miała zaraz.
ciągle mam ten apetyt na kawe -rozpuszczalna, mocną z mlekiem bez cukru... staram się ograniczać - przed ciążą jedną dziennie maksymalnie piłam, słabą, słodzoną - a teraz - ciągle myślę o kawie - ale już o tym pisałam...
zaraz biorę się za czekoladowe muffiny - mam super prosty przepis z kawałkami czekolady w środku - więc muffinki na kolację
Staram sie kolację jeść najpóźniej o 19.00 - a jak później odczuwam głód to podjadam owoce...

Agusia
- bidulko - minie trochę czasu i inaczej na to spojrzysz... niestety wszystko przemija...
 
Agusia - współczuję, też niedawno uśpiłam swojego ukochanego psiaka, to był mój jedyny zwierzak w domu, miałam go 15lat... Martynka też często wspomina że tęskni za Korunią... dobrze że się nie męczył piesek... pociesz się tym że miał wspaniałe 16lat, a niestety na każdego przychodzi pora, nawet na zwierzątka...

kupiłam kolejną rzecz do szpitala - krem do rąk i balsam do ust!! trochę zaczynam nie z tej strony chyba, ale w Tesco nie mieli pantalonów z kosza, a piżamkę zamierzam kupić w H&M bo nie chcę wyrzucać kasy tylko na pobyt w szpitalu tylko mieć też na potem... może w weekend skoczymy do jakiegoś centrum o ile mała mi wydobrzeje...
spadam, bo tak mnie wątroba boli że zaraz chyba umreeeeee!!

dobrej nocki wszystkim!
 
Ja na szczęście nie mam parcia na kawę, a jeśli mi ktoś proponuje to piję słabą i ze śmietanką w tygodniu zdarza mi się 1 wypić.
Mój synek się rozchorował jest bardzo marudny i boli go gardełko. Jutro jeśli pojawi się gorączka pewnie wybiorę się z nim do lekarza. Dziś dostał wszystko co mógł i mam nadzieję że pomoże
 
Czesc dziewczyny,
bylam na wizycie, Pani ginekolog cudowna i na prawde kochana ;)
Pod mikroskopem nie widziala, zadnej infekcji grzybicznej itd. ale zrobila test i bedzie gotowy na piatek. Szyjke pomacala :P i podobno ok. Posluchala serduszka dziecka ale nie w pasach a takim fajnym urzadzeniem przenosnym :) 150 :) fajnie bylo slyszec serduszko mojego skarba. W poniedzialek mam wizyte u mojego gina i wtedy mam nadzieje, zobacze syneczka <3
i...zobaczymy jaki bedzie wynik testu na infekcje (mam zadzwonic w piatek)
Poza tym chyba wszystko ok.... chociaz czuje sie niedoinformowana...o czopie sluzowym powiedziala, ze to bajki , ze nawet jak sie uszkodzi i troszke odchodzi to sie regeneruje i nie znaczy to ze za chwile zacznie sie porod...hmmm
troszke chaotycznie napisalam ale chyba zaczyna mi sie migrena przez ta zmienna pogode :(

a dzis mam rocznice slubu :) 4 :)

pozdrawiam i milego wieczorku ;-)
 
kołysanka fajnie że posłuchałaś bicia serduszka:-) trzymam kciuki za wyniki
agusia współczuję utraty przyjaciela :-(
Mój synuś zasnął jakiś czas temu i mam wielkie obawy czy to nie angina, przy przełykaniu śliny widać że go najmocniej boli kurcze chyba po mnie odziedziczył te bóle gardła :-(
 
A ja mam mały-wielki problem. Dziś okazało się,że mąż nie będzie mógł zawieźć mnie do gina we wtorek, bo ma dodatkowo pracę. A że dojeżdżam do gina 70km to mam problem. Nie ma mnie też kto zawieźć. Z przełożeniem wizyty tez problem bo gin jest za granicą i w te dni, w których go nie bedzie, dla ciezarnych zorganizowal zastepstwo swojej kolezanki. Nie ma z nim kontaktu, jesli nie odbierze maila dzis to bede zmuszona jechac dwoma autobusami pks na wizyte, wiec troche ciezko moze byc.
Poczekam czy odpisze, zaproponowalam,że ewentualnie moge miec wizyte troche poxniej jak on juz wroci, ale nie wiem czy wystawilby mi zaocznie zwolnienie i przeslal.

Tak wogole to ile dni ma sie na dostarczenie zwolnienia do pracodawcy? 3 czy 7?
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry