reklama

wrzesień 2011

Mogę się wyżalić?? Bo mówić o tym nie mogę, pisać będzie chyba łatwiej.
Wczoraj uspałam swojego psiaka :-(:-(:-( Miałam go 16 lat. Rozchorował się i leczenie wydłużyłoby jego życie tylko o kilka tygodni, ale nie bez cierpienia. Więc musiałam podjąć tą trudną decyzję i pozowlić mu odejść. Najgorsze jest to, że stało się to tak niespodziewanie. Jeszcze w niedzielę biegał z nami po działce, a na drugi dzień strasznie osłabł. Jadąc do weterynarza wiedziałam, że w jego wieku to nic dobrego nie wróży, ale nie spodziewałam się takiego zakończenia. Zakopałam go na działce, niedaleko domu, w którym miał z nami zamieszkać w przyszłym roku. P
Przeryczałam wczoraj całe popołudnie, na samą myśl łzy płyną mi po policzkach. Tak dziwnie bez niego teraz. Minie sporo czasu zanim będę mogła o tym myśleć bez łez.

Miało być łatwiej pisać, ale wcale nie jest. Znowu poryczałam się jak bóbr.
 
reklama
Witam.
Jakos tak bez humoru.Pogoda z rana była piekna a teraz zrobiło sie paskudnie:-( a miałam w planie po południu na spacerek isc.Pozatym corka dała mi juz dzis popalic:angry:.Najpierw zrobiła mi awanture o to ze sukienke chce jaj załozyc normalnie darła sie jakbym ja zywcem ze skøry obdzierała:no::szok:.W piatek idziemy na slub i Veronika dostała od mojej siostry piekna sukienke ale jak tylko prøbuje ja załozyc drze sie w niebogłosy:no:.Chyba przez to ze wszystkie kobitki do okoła w spodniach smigaja mała nie kuma co ta matka wymysla za głupoty wiec dzis załozyłam kiecke zeby corce dac przykład:-).No nic ponarzekałam to spadam obiadek gotowac.

AGUSIA strasznie wpøłczuje trzymaj sie i stara siej myslec ze przynajmniej psinka nie cierpi.
 
Ostatnia edycja:
cześć...:-)
dziękuję wam za troskę... i dużo wsparcia... nockę miałam kiepską ale za to dziś nie boli, mam nadzieję że już nigdy tego nie będę musiała czuć...

wczoraj czytałam że ból nerek jest 2 razy silniejszy od bóli porodowych.... trochę mnie to pociesza...

powiem szczerze że jeszcze w życiu nie czułam takiego bólu, nie życzę nikomu takiego bólu....

dziuba życzę zdrowia dla córki....
madziu gratuluję ci zdania i nie ważne za którym razem ważne że zdałaś!!!!
 
Witam. Syn śpi a ja mam czas na bb. Właśnie się uświadomiłam ,że jutro są sklepy po zamykane i przydało by się jakieś większe zakupy zrobić.

Ja właśnie jeszcze nie zdecydowałam.Bo biorę po uwagę Madurowicz i Rydygier.Rodziłam w oby dwóch i ni wiem ktory wybrać.
A napisz mi co Ci położna ci powiedziała?Jakie masz wrażenia po wizycie?


I MOŻECIE PUŚCIĆ KCIUKI POMOGŁY!!!!!
ZDAAAAŁAAAAAMMMM!!!!
Ogromne gratulacje :tak::tak:

:no: Termin mam jutro na 12:00 u tego lekarza, ktory zastepuje mojego prowadzacego :( Kolejny stres, a tak sie denerwuje co to moze byc, choc dzis moje uplawy byly normalnego koloru. Co do uplawow to zawsze mam i nie mam infekcji , taki juz moj urok. Tylko to, ze sa czasem dziwnego koloru mnie niepokoi...itd...zobaczymy jutro :(( (babka na recepcji powiedziala, ze nie ma w sumie terminow wiec pewnie bede czekala w poczekalni pol dnia :/ )
Ktos pytal, czy to moja pierwsza ciaza ? Nie , druga :) W pierwszej tez mialam ryzyko i skrocona szyjke. Jednak przy tym co mam w tej ciazy to na prawde pikus byl :/

ehhh pozdrawiam i milego wieczorku ;-)
Trzymam kciuki żeby to nie było nic poważnego

cześć właśnie wróciłam z izby przyjęć... o 18 dostałam koszmarnego bólu w górnej części brzucha... okazało się że mam zapalenie górnych drug moczowych i zator na nerkach od ucisku ... dostałam antybiotyk

boli jak cholera ...
Oby antybiotyk szybko zaczął działać.

witam wszystkich,

miniaaa-odpoczywaj dużo, bierz ten antybiotyk, oby szybko podziałał!!!!

my dziś w domu leżymy, mała się rozłożyła totalnie, muszę chyba wysłać męża po zakupy na weekend bo Tysia nie chce mnie nawet na siku puścić, aż sie boje co on mi kupi!!!! a mąż jedzie dziś wieczorem d pracy do końca mies. go nie będzie, rodzice jadą na działkę na weekend długi, a my uziemione...

miłego dnia wszystkim!
Zdrówka przesyłam

hej
a my dzis na 18 do gina zobaczyć malucha ;) pewnie dostanę opiernicz za gonienie za dzieckiem, bo ostatnio czuje ze mi to nie służy, ale jak tu za takim żywiołem nie latać. Spacer nad Dunajcem to wyzwanie dla silnego faceta a co dopiero kobitki w ciązy ;)
.
Powodzenia na wizycie
 
hej dziewczyny
ja za 2 godzinki śmigam nad morze.
mam nadzieje że jakoś dam rade dojechać. Od rana nie zadobrze się czuje, boli mnie brzuch, ale mam nadzieje że to od kalafiora i worka bobu, chyba przesadziłam i wzdeło mnie na maxa.
życze wam miłego długiego weekendu.
 
Asia a moze połóż sie i spróbuj odpocząć a wyruszcie jak sie lepiej poczujesz - jeśli jest taka możliwość. Ja jak byłam w ciązy z Kingą to na boże ciało jechaliśmy do mojej mamy i też sie źle czułam - tyle ze to był dopiero 6 tydzień. Niby nie daleko tylko 200km ale już wieczorem wylądowałam w szpitalu i teraz słucham dobrze swojego oranizmu. Życzę by szybko przeszlo i byscie się cieszyli z odpoczynku nad morzem
 
Mogę się wyżalić?? Bo mówić o tym nie mogę, pisać będzie chyba łatwiej.
Wczoraj uspałam swojego psiaka :-(:-(:-( Miałam go 16 lat. Rozchorował się i leczenie wydłużyłoby jego życie tylko o kilka tygodni, ale nie bez cierpienia. Więc musiałam podjąć tą trudną decyzję i pozowlić mu odejść. Najgorsze jest to, że stało się to tak niespodziewanie. Jeszcze w niedzielę biegał z nami po działce, a na drugi dzień strasznie osłabł. Jadąc do weterynarza wiedziałam, że w jego wieku to nic dobrego nie wróży, ale nie spodziewałam się takiego zakończenia. Zakopałam go na działce, niedaleko domu, w którym miał z nami zamieszkać w przyszłym roku. P
Przeryczałam wczoraj całe popołudnie, na samą myśl łzy płyną mi po policzkach. Tak dziwnie bez niego teraz. Minie sporo czasu zanim będę mogła o tym myśleć bez łez.

Miało być łatwiej pisać, ale wcale nie jest. Znowu poryczałam się jak bóbr.

Wiem, o czujesz, bo ponad 3 lata temu, 2 dni po moim ślubie, też musieliśmy uśpić mojego 15 letniego psiaka. Był ulubieńcem całej rodziny, bo miał takie niewinne spojrzenie. Ale niestety takie żyie, czasami lepiej ulżyć niż pozwolić by nasz pupil się męczył, bo patrzenie na cierpiącego zwierzaka też nie jest miłe.
Zobaczysz z dnia na dzień będzie lepiej

Ja dziś chyba trochę przedobrzyłam, no i mam za swoje, bo teraz ledwo co się ruszam. Nawet nie mam siły wejść do wanny.
No ale tak to jest jak się od rana robi pierogi, pierze, a potem sprząta całe 50m2 mieszkanie. Mąż mnie zatłucze, bo zabronił mi robić cokolwiek, ale ja z nudów już nie wiem o ze sobą robić. achhhh
 
agusia współczuję bardzo..my też mamy starego psiaka, Emi ma 14 lat..i jakoś ciężko sobie wyobrazić, że może jej nie być.

Wyskoczyłam z małą do lidla na zakupki, potem jak wróci P to sama może podjadę gdzieś- jutro Dzień Ojca, trzeba coś kupić dla P od Igi i dla mojego taty..
 
reklama
no to pokój mojego Gabisia już skończony wczoraj kupiliśmy wykładzinę i pomagałam ją mężowi położyć trochę poszarpaliśmy się z meblami i chyba mi to nie posłużyło.. czułam sie bardzo dziwnie źle mi było we własnej skórze dusiłam się nie mogłam znaleźć sobie miejsca a to już północ była... dziś już jest lepiej ale martwię się co to było...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry