hej Mamuśki!
Na trochę zniknęłam, ale dziś mam chwilkę, żeby zajrzeć do Was! Widzę, że uroki ciąży Wam też się dają we znaki
Ja jakoś funkcjonuję, nawet na weselu szwagra w tą sobotę brykałam (dosłownie) do 3 nad ranem. Chyba moja mała będzie balerinką
;-). Tak mówili goście na weselu. Byłam chyba druga atrakcją po Młodej Parze ;-) Ale niestety od kilku dni kręgosłup mi w d**ę włazi (bo niby gdzie), ale serio. Tak bardzo boli, że nie mogę sobie znaleźć dogodnej pozycji ani do leżenia, ani do siedzenia ani do chodzenia. Wczoraj na procesji doszłam do 4 ołtarza i już szukałam ławki jak babcie... Jeszcze jakoś pracuję, ale jako główny kierownik wyręczam się pracownikami. Właśnie zatrudniliśmy z mężem nowego chłopaka i staram sie dawać mu jak najwięcej pracy, żeby do września wyrobił się na dobrego specjalistę 
Pomalowaliśmy juz pokoik dla dzidzi, zamówiłam dzisiaj nową roletę, wózek nowiutki juz sie wietrzy... Ale mielismy z nim fatra. Kupiliśmy go w Dzień Dziecka o 700 zł taniej!!!!
We wtorek mam wizytę i pojedziemy zamówić mebelki... Troche sie boję, czy się za bardzo nie rozpędzam, ale skoro juz ledwo łażę, to kto to potem za mnie zrobi? Jeszcze teściowa przygaduje, że to za wcześnie! Trochę mnie denerwuje taka gadka, tym bardziej, że juz jedną stratę przeżyłam i teraz musi być dobrze
!!!
A jak u Was? wyprawki juz poczynione? Szkoły rodzenia rozpoczęte? Ja juz zaczęłam w tym tyg. no i jeszcze muszę sie pochwalić, że na basen chodzę!
Niedługo planuję już znacznie zwolnić tempo i wtedy ponadrabiam.
Zatem jak widać czasu malo troszke na posiadówke przed netem, ale będę się starać.
Pozdrawiam!
Na trochę zniknęłam, ale dziś mam chwilkę, żeby zajrzeć do Was! Widzę, że uroki ciąży Wam też się dają we znaki
Ja jakoś funkcjonuję, nawet na weselu szwagra w tą sobotę brykałam (dosłownie) do 3 nad ranem. Chyba moja mała będzie balerinką
;-). Tak mówili goście na weselu. Byłam chyba druga atrakcją po Młodej Parze ;-) Ale niestety od kilku dni kręgosłup mi w d**ę włazi (bo niby gdzie), ale serio. Tak bardzo boli, że nie mogę sobie znaleźć dogodnej pozycji ani do leżenia, ani do siedzenia ani do chodzenia. Wczoraj na procesji doszłam do 4 ołtarza i już szukałam ławki jak babcie... Jeszcze jakoś pracuję, ale jako główny kierownik wyręczam się pracownikami. Właśnie zatrudniliśmy z mężem nowego chłopaka i staram sie dawać mu jak najwięcej pracy, żeby do września wyrobił się na dobrego specjalistę 
Pomalowaliśmy juz pokoik dla dzidzi, zamówiłam dzisiaj nową roletę, wózek nowiutki juz sie wietrzy... Ale mielismy z nim fatra. Kupiliśmy go w Dzień Dziecka o 700 zł taniej!!!!
We wtorek mam wizytę i pojedziemy zamówić mebelki... Troche sie boję, czy się za bardzo nie rozpędzam, ale skoro juz ledwo łażę, to kto to potem za mnie zrobi? Jeszcze teściowa przygaduje, że to za wcześnie! Trochę mnie denerwuje taka gadka, tym bardziej, że juz jedną stratę przeżyłam i teraz musi być dobrze
!!!A jak u Was? wyprawki juz poczynione? Szkoły rodzenia rozpoczęte? Ja juz zaczęłam w tym tyg. no i jeszcze muszę sie pochwalić, że na basen chodzę!
Niedługo planuję już znacznie zwolnić tempo i wtedy ponadrabiam.Zatem jak widać czasu malo troszke na posiadówke przed netem, ale będę się starać.
Pozdrawiam!
Chociaż jak tak czytam co przeżywacie to doceniam moje dobre samopoczucie jak na 30 tydzień. Ale my kobiety już tak mamy, że choćby nie wiem co- sprzątamy, pierzemy, chodzimy na zakupy, robimy obiadki mężom i dzieciom... a mój mąż złapał jakiegoś niegroźnego wirusa i oczywiście strasznie umiera...