reklama

wrzesień 2011

Ja nie wyobrazam sobie porodu bez mojego M. Po pierwsze dlatego ze nie zrobilabym mu tej krzywdy bo wiem ze bardzo na to czeka zeby byc dumnym ojcem ktory byl jak niunia przychodzila na swiat. Po drugie jestesmy tak blisko ze wszelkie nieprzyjemne widoki na pewno go nie odstrasza. I na koncu, wole zeby jednak przy mnie byl, bo jak bede cos chciala to on predzej zalatwi niz ja w takim stanie i szoku. No i pogryze go w reke bardzo chetnie :-) Jedyne czego sie boje ze on sie tak zdenerwuje (ma nadcisnienie) tym ze mnie tak boli ze jego beda musieli tam najpierw reanimowac a ja w tym czasie urodze. Ale moze bedzie na tyle dzielny ze sie jednak jakos opanuje. Musze go chyba jakos psychicznie przygotowac do tego porodu no chyba ze na szkole rodzenia jakos pod tym wzgledem beda tez mezow przygotowywac :-)

Bardzo to ladnie opisalas ewelinka :-)
 
Ostatnia edycja:
reklama
ewelinak1 bardzo Ci dziękuję za to co napisałaś :happy2: Po takim filmie, nam pierworódkom potrzebne są takie słowa.
Mój mąż nie chce być przy porodzie, niestety... Mi pozostaje jedynie uszanować jego decyzję, nie chcę go do niczego zmuszać.

Co do dolegliwości III trymestru...mi zaczęły dokuczać od soboty. Pisałyśmy, że nie powinnyśmy się przemęczać a ja przegoniłam całą sobotę i wieczorem padałam na twarz. :sad: Dzisiaj bolą mnie łydki, to nie skurcze ale taki ból jak po wysiłku fizycznym :hmm: Poza tym mój synuś jakoś mniej intensywnie się porusza...wcześniej ostro brykał teraz jakby muskał mnie rączkami i nóżkami. Mam nadzieję,że jest to spowodowane jedynie ograniczonym miejscem w brzuszku, zwłaszcza że moje maleństwo nie jest wcale takim maleństwem i cały czas rośnie. :happy2:
 
Cześć dziewczynki
nanusia bardzo się cieszę, że wszystko ok po wizycie i szyjka sie ładnie goi:-)
kołysanka moim zdaniem 80m to super metraż dla 4-osobowej rodzinki, mam 4 rodzeństwa i mieszkaliśmy z rodzicami w 70,5m i nie czuliśmy, że sie gniezdzimy było ok, mieszkanie na parteże z ogródkiem super. A jeśli macie okazje na segment to tym bardziej. Nie wiem gdzie mieszkasz i jak z cenami u Was ale np u mnie 80m mieszkanie kosztuje tyle co w niektórych miejscach dom ze 150m, wieć jeśli jeszcze cena przystępna, lokalizacja i ułożenie pokoi jest ok to tym bardziej:-) ja niestety czasem mam dośc sprzątania w swoim domku, też w segmencie i jak mam sie zabrać np za odkurzanie i mycie podług albo ścieranie kurzy to cały dzień sie schodzi, nie wspomne o wyrzeczeniach związanych z kredytem no ale cóż w dzisiejszych czasach kupić za gotówke graniczy z cudem. Daj znać jak oglądanie:-)
Dziewczyny dziekuje za słowa otuchy odnośnie do wczorajszego dnia. Na szczęście już do wieczora nie miałam niespodzianek, u mamy było super, najadłam sie porzeczek z ogródeczka na które czekałam od stycznia:-D
Dzis czeka mnie kuuuupe pracy bo mężuś ma imieninki, niedługo lecimy z małą do marketu bo chce karpatke upiec i prezent kupić, jakiś dobry obiadek a wieczorkiem jedziemy zamówić mebelki dla bobaska:-)

Miłego dnia dziewczynki i wspaniałego samopoczucia
 
Witam porannie;)

Wczoraj padłam po 20tej i tak spałam do 23ej, potem coś zjadłam i niestety problem z zaśnieciem był. Ale odczekałam jakiś czas i zasnęłam i spałam jak zabita do rana. Teraz szykuje się do wyjścia, bo mąz zawozi mnie do pracy bo muszę zwolnienie zawieźć. A potem miałam jechać na obronę doktoratu naszego wspólnego znajomego,ale nie dam rady,za goraco i nie wytrzymam 3 godziny siedzieć w sali nie wychodząc do wc:).
Dziś znowu cały dzień sama w domu, dlatego też chyba zabiorę się za sprzątanie i prasowanie po powrocie do domu.

Miłego dzionka:)
 
Witam wszystkie wrześnióweczki :-)
Cieszę się jak czytam tak miłe wieści z wizyt i oby każda takie miała.
U mnie remont w pełni, dużo pracy i nerwów niestety też. Już tak się cieszyłam że synek zdrowy a dziś znowu ta nieszczęsna ropa :wściekła/y: sińka jak długo stosowałaś te krople?? Nam nic nie powiedziała i 5 dni okazało się za krótko :-(
Dziś pewnie lekarz na czeka ....
Miłego dnia życzę
 
To moze ja tez troche o porodzie :) Moj maz byl ze mna przy cesarce i jest to naprawde super sprawa jak masz przy sobie kogos bliskiego,zwlaszcza przy pierwszym porodzie to dodaje otuchy.Masz do kogo zagadac chwycic za reke .Teraz bede miala 2 cesarke (ze wzgledow zdrowotnych) i moj nie wyobraza sobie zeby go przy tym nie bylo.Co chwila zagladal za parawan czy to moze juz :) Pierwszy krzyk i wspolne lzy radosci i szczescia .Naprawde jezeli wasz partner chce byc przy porodzie to to jest naprawde super !!!
Aha i jeszcze jedno - NIE BOJCIE SIE CESARKI !!! Od wjazdu na sale operacyjna do przytulenia Kaski minelo u nas dokladnie 7 minut !!! a bol ...... w zasadzie tylko pierwszego dnia ,drugiego dnia juz sama poszlam pod prysznic a po tygodniu pojechalam samochodem po zakupy :)
Wiem ze napewno znajda sie dziewczyny ktore powiedza nigdy w zyciu cesarki bo to, bo tamto,ale to tak jak z porodem naturalnym jedna rodzi 2 godziny i jest super szczesliwa ze wszystko szybko i bezbolisnie a druga zwija sie w bolach 16 godzin :)
 
Ostatnia edycja:
Bry dziewczyny! :-)
trixi ja cesarki sie nie boje bo to dla mnie i tak ostatecznosc jesli nie bede mogla rodzic naturalnie. Jesli dobrze przeczytasz to pisalysmy o tym co sie dzieje podczas naturalnego porodu i to tak wiele z nas przeraza.

U mnie dzisiaj kolejny dzien upalow wiec kolejne prania przede mna. Dzisiaj w kolejce czeka spiwor do wozka, nosidelko i pokrowiec na fotelik. Przy takiej pogodzie wyschnal w 2 godziny :-D
Ja mam jakos dzisiaj dola. Nie wiem dlaczego ale tak mi jakos smutno i walesam sie bez sensu po domu :-( Mala kopie na calego a ja jakos nie moge sie pozbierac :baffled: Chyba mam po prostu za duzo wolnego czasu i to mnie tak dezorganizuje.
Mam nadzieje ze jakos mi to przejdzie bo inaczej to kiepski bede miala dzisiaj dzien.

Milego wszystkim!
 
Ostatnia edycja:
Czesc dziewczyny,

co do porodu to ja rodzilam kilkanascie godzin ;) ale i tak wspominam super :) te moje krzyki do meza, a za chwile gdy skorcz minal wyznania milosci hehehe :D Ciekawe jak bedzie tym razem, mam nadzieje, ze nie zostawia mi czesci lozyska jak ostatnio :( (krwawilam 8 tygodni, poszlam do szpitala bo mialam mini skorcze i powiedzialam, ze wydaje mi sie ze mam resztki lozyska, idiotka mnie zbadala usg i powiedziala, ze to tylko skrzepy krwi) za 2 tygodnie moj gin sie prawie przekrecil jak to zobaczyl i szybko do szpitala, narkoza :/ i lyzeczkowanie ehhh... Polog tez wspominam gorzej niz sam porod...no ale nie chce juz tego wspominac...

mmhmmm jem czeresnie :) a zaraz chalka i kawka :)) Milego popoludnia!
(co do mojej ostatniej wizyty w pon. nadal mam skrocona szyjke i mam sie dalej oszczedzac... :/)

pozdrawiam
 
reklama
Trixi ja sie sklaniam do cesarki, bo boje sie z tym moim kregoslupem rodzic naturalnie, ale poki co nie wiem. Porod naturalny zdrowy i wogole.
JA tez mam ostatnio nos na kwinte bo zaczela mi sie buzia zaokraglac, aaa. Czuje sie grubo!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry