reklama

wrzesień 2011

Jejuuuuuuuuuu mamuśki alez książkę naskrobałyście:szok: chyba dziś nocke zarwe żeby nadrobić lekturkę:-)
Dziekuje kochane, kawusia po badaniach musowo wypita i wcięte jagodzianki 2, potem malinki,śliweczki hihihi chumorek lekko się poprawił bo umówiłam sie z mamą koleżanki Ewy z przedskzola i poplociuchowałyśmy na placu zabaw 3 godziny, teraz na twarz padam, wesżłam i od razu obiad do zrobienia był a zachciało mi się zapiekanke ziemniaczaną robić:baffled:
Tofilesia raz jak poszłam po śniadaniu na TSH, które normalnie można było robić o każdej porze dnia po jedzeniu, dostałam opierdykiel od piguły bo niby w laboratoriach rzyczą sobie aby i na to badanie na czczo chodzić bo mają problemy potem z wynikami:baffled:głupota dla mie ale cóż. A na morfologie to już w ogóle. Słyszałam,że można lekkie śniadanko zjeść ale ja już z przyzwyczajenia jeżdze na czczo i zawsze potem wsuwam po drodze śniadanko:-)

Kochane wybaczcie, że tak o sobie tylko ale zaraz M wróci i jedziemy meble dla Karolki zamówić bo w końcu zwrot przyszedł i możemy szaleć z wyprawką:-D
Buziaczki i milusiego wieczorka.
 
reklama
Bluetooth ja to taka perfekcjonistka jestem że jak się za coś zabieram to zawsze muszę mieć wszystko na ostatni guzik zapięte. Ale przynajmniej później jest mniej nerów. Nawet jak na czymś się nie znam, to poczytam, popytam i już jestem ekspert :-p A przypomniało mi się że ty taka poliglotka jesteś - jakie języki znasz i jaki masz sposób na naukę? Bo ja to nawet z niemieckim kuleję i za nic nie mogę się douczyć....

Ania fajnie że wypad udany ;-) pokaż tą kieckę kiedyś - bo ja też nigdy długich nie nosiłam, ale zaczyna mnie kusić... ja jak tylko przyjadę do domu to pierwsze też targam do fryzjera - najpierw obciąć, a w sierpniu na pasemka, żeby do porodu kolor się ładnie dopłukał i żebym wyglądała jak zadbana matka, a nie matka polka :-D
 
bluetooth współczuję tego,że ludzie nie potrafią zapamiętać Twojego imienia, zwłaszcza, że jest takie piękne ;-) ja też do dziś mam z tym problem, zawsze jestem jakaś Tamara, Daria ale nie Dagmara... :baffled: miki Ja też jestem pod wrażeniem Waszych encyklopedii :szok: Tylko kobietki uważajcie żeby nie zasłoniły Waszego matczynego instynktu i zdrowego rozsądku ;-) bo znam pare mam (w tym moja teściowa :-D) które były ślepo zapatrzone w różne normy...i np. widziałam zapisane zeszyty z mililitrami zjedzonego pokarmu idealnie co 3h...

Co do prania, to jak wyczytałam w gazecie :-) nie powinno się suszyć na dworze ubranek dla dzieci, które mają alergię i dzieci których rodzice są alergikami-gdyż są genetycznie narażone na bycie alergikami. Tyle tych informacji wszędzie,że naprawdę się Wam dziewczyny nie dziwię, że tworzycie encyklopedię ;-)
 
Bluetooth Kalina piękne imię, moja ciocia bardzo chciała mieć córkę o tym imieniu niestety doczekała się 2 synów, ale jeden z nich zrobił jej niespodziankę i swojej córci dał tak na imię, ciocia jest wniebowizięta bo w końcu ma swoją Kalinkę.

Mnie zawsze denerwowało pytanie : "Iga co to za imię?" albo "Od jakiego imienia jest to zdrobnienie?" Teraz na szczęście jest to coraz bardziej popularne imię. Natomiast dla odmiany mam problemy z nazwiskiem, jest bardzo długie i jak widać skomplikowane dla wielu osób, T. nawet chciał po ślubie przyjąć moje nazwisko ze względu na masę problemów ale w końcu postawiliśmy na tradycję. Nigdy nie zapomnę jak poszłam po ślubie do urzędu wymienić dowód i usłyszałam " Boże co Pani za nazwisko sobie wybrała nie mogła Pani przy swoim zostać". Ech...

Dziewczyny podziwiam Was za te domowe encyklopedie, ja gazety kupuję i narazie składam na stosik ale może też się zmobilizuję , poprzeglądam , powycinam co najpotrzebniejsze.
 
HEj dziewczyny, dawno mnie tu nie bylo, jakos czas tak leci zajec pelno i nie mam czasu. Jestem teraz tydzien bez meza, ale juz 3 dzien zlecial wiec juz z gorki bedzie co nie.
Bylam dzis u kumpeli dostalam reklamowke ciuszkow dla synka i mam juz chyba wszystko z ciuchow. Jutro jade do Ikei z mama poszalec i poszukac czegos na wyprawke dla malucha.
A tak to leci ten czas niesamowicie. Slyszalam ze sierpien ma byc upalny i piekny co mnie wogole a wogole nie cieszy.
 
Bry dziewczyny! :-)
A co tu tak cicho z rana :szok:
miki ja tez mam podobnie chociaz nie nazwalabym sie perfekcjonistka to fakt, ze jesli sie za cos zabieram to zaraz musze wszystko rozplanowac i grzebie po roznych zrodlach zeby sie jak najwiecej dowiedziec.
jezyki znajdziesz u mnie na fb. Nie bede sie chwalic :-) Co do metody to jest jedna najbardziej sprawdzona. Mieszkac w danym kraju i wyjsc do ludzi, poznawac kulture i zycie codzienne. Gdziekolwiek nie mieszkalam do tej pory nigdy nie mialam polskiej telewizji, znajomych Polakow tez jak na lekarstwo i to byl klucz do sukcesu.
Najwiekszy blad jaki mozna zrobic to zaszyc sie w swoim kregu i nie wysciubiac nosa na zewnatrz bo tam nieznane to pewnie i niebezpieczne. Powiem szczerze ze mi szkola jedynie utrudniala nauke jezykow. W zadnej nie nauczylam sie tak dobrze jezyka jak na obczyznie.Fakt ze mam po prostu latwosc do jezykow i po prostu jakos mi tak wchodza do glowy wiec tutaj nie mam zadnych metod na nauke. Na pewno duzo pomaga mi to, ze mam czesciowo muzyczne wyksztalcenie i do tego jestem wzrokowcem co jest idealnym zestawieniem do nauki jezyka :-)
wrzesniowa nie martw sie, dla mnie to bedzie raczej podrecznik zeby go miec w razie czego "pod reka" a nie biblia bez ktorej nie rozpoczne dnia. Tak jak napisalam i potwierdzila miki, to co mi sie podoba to to, ze bede miala opis tematu z kilku niezaleznych zrodel wiec bede mogla wybrac sobie to co mi najbardziej pasuje z tych porad.
Igocencja to witam w klubie trudnych imion :-D Ja pierwsze czego sie nauczylam w pierwszych miesiacach mojego pobytu w Niemczech to literowac moje nazwisko :-) bo tez do latwych nie nalezy i co najciekawsze najwiecej bledow zdarza mi sie w PL oczywiscie bo tutaj wszyscy ladnie i dokladnie sluchaja a w PL oczywiscie kazdy przekreca po swojemu wiec gdzie nie pojde to czesto sama juz pisze nazwisko zeby sie nie droczyc...Nawet jak wozek teraz zamawialismy to babka blad w nazwisku zrobila :wściekła/y:
U mnie dzisiaj chlodno, szaro i wietrznie ale to nawet dobrze bo przynajmniej nogi nie puchna. Moja mala powoli przyzwyczaja sie chyba do tego ze ma coraz mniej miejsca bo znowu zaczyna fikac koziolki, co prawda powoli ale dalej uprawia gimnastyke, a w poniedzialek to czulam po tym jak sie poruszala ze taka troche zdezorientowana byla ze juz tak latwo sie poruszac nie jest jak kilka dni wczesniej.
Ide robic sniadanko bo mi juz w brzuchu burczy
Zycze Wam udanego i spokojnego dnia!
 
Ostatnia edycja:
Cześć..
u nas od rana pada..
miki wczoraj P robił mi jakieś zdjęcie w sukience to pokażę. A to też moja pierwsza i powiem, ze czuję się w niej super..
i wymyśliłam sobie zdjęcia na golaska z profilu oczywiście..mój fotograf(mąż) nawet się postarał i wyszły tak ładnie, delikatnie:-)
igocencja mnie też się pytali od jakiego imienia Iga to skrót..ale teraz jest to samo z Adą..moze ze 2 osoby nie zapytały się "to od Adrianny??". NIE, Ada to Ada..
wrześniowa ja miałam takie jazdy..właśnie karmienie co 3h, spacer min. 3h. I trzymałam się tego choćby nie wiem co..ale przy pierwszym dziecku można wybaczyć..człowiek chce jak najlepiej, nie ma doświadczenia, więc bazuje na różnych poradach..

Moja mała wczoraj tak urzędowała w brzuchy, że hej..i wszystko byłoby fajnie, gdyby nie to że od kilku dni wali mnie w okolice pępka, który już tak boli, że na bank mam siniaka od środka..
sińka udanych zakupów, pochwal się potem. Ja już czekam na wypłatę i też ruszam podokupować to czego brakuje.
 
reklama
Bluetooth ja myślę że nie miałabym problemów z Twoim imieniem no co najwyżej mogłabym chlapnąć Karina.Iga to tez dla mnie wcale nie tak trudne do zapamiętania imię.Ale wiadomo starsze pokolenia nie znały takich imion i pewnie dlatego taki jest z tym problemów.
Mój synek też ostanimi czasy bardzo aktywny jest i njagorzej jest mi jak idę a on chce harce uprawiać,oj boli wtedy mnie jak nie wiem.

Ja tylko przy Julce miałam stosiki gazetek i artykułów ale teraz nie jest mi to potrzebne bo w większość z tego nie korzystałam i jakoś nie było potrzeby.My wielodzietne mamy chyba już mamy spory bagaż ale tym świezym napewno to w jakiś sposób ułatwi sporo ;-) Zresztą jakoś nie które artykuły nijak się miały do rzeczywistości i wręcz nie było tak jak radzili bo dzieci są różne i nie zawsze te porady pomagały ale wiadomo zawsze jest lepiej takie coś mieć po ręką.
Ja pamiętam że jak byłam pierwszy raz w ciąży to nawet sobie nagrywałam różne programy w tv związane z opieką nad małym dzieckiem i później sobie je często oglądałam.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry