Tofilesia - pbniżył ci się już brzuch? Nie pamiętam czy gdzieś pytałaś. Ja też wdrażam system masowania sutków zgodnie z zaleceniem lekarki. Co do seksu to też choć nic na ten temat nie wspominała. Boję się że brzuch ciągle będę miała u góry a okaże się że przyjdzie mi na wywoływanie porodu. Najgorsze że sutki mam strsznie wrażliwe i jak M chce masować to mi się chce śmiać. Ot taka romantyczna atmosfera

.
asia z butelkami okaże się i tak po fakcie bo to wszystko zależy od Maleństw. Ja też mam TT ale jakoś dla mnie to bez różnicy. Malutkie może być wybredne lub też nie

. Okazuje się że prawdopodobnie w tym samym czasie będziemy "srać ze strachu"

. Ciekawe czy rzeczywiście za tydzień wyśle mnie do szpitala. No i komu ja będę sms-y pisać? Jakoś z jednej strony się cieszę ale z drugiej to już mi "lekkie" lęki się włączają.
ewelina współczuję ci takiej opieki, pocieszeniem jest że to już prawie końcówka. Życzę ci żeby efekt malowania był lepszy niż to sobie wyobrażasz.
Zazdroszczę wam dziewczyny tej burzy. U mnie duchota i nie zapowiada się na zmianę. Wprawdzie temperatura niższa niż wczoraj ale jest dopiero 11 rano.
Byłam już w biedronce (coś chyba tam trasę wydeptam) i kupiłam pokrowce na ubrania bo muszę się do czegoś spakować przed przeprowadzką do M. U niego mało miejsca a tak mi będzie najwygodniej trzymać rzeczy. Jak na razie to wybrałam ze swojej szafy głównie tuniki i getry bo nie mam pojęcia jaka będę po porodzie

. Kupiłam też jeszcze kuferek na biżuterię bo miałam w 2 pojemniczkach. Mam manie na punkcie kolczyków szczególnie srebrnych kupowanych we Wrocławiu w trakcie jarmarków - stoi taki pan co ma tysiące wzorów od gitar, kotków, piesków, żółwi, liści po klucze. Wszystko co sobie można wyobrazić i to sam robi od chyba z 20 lat (taki artysta samouk). Trochę się ich nazbierało a ja lubię mieć wszystko posegregowane w koszyczkach, pudełkach itp
Jak mnie M zobaczy z moimi gratami to się przeżegna. On chyba nie zdaje sobie sprawy ile mogę zmieścić w pokoju 3X3m. Dziś mam zamiar trochę poprzebierać rzeczy i wybrać te najbardziej użyteczne. Reszta jak już będziemy na swoim. Mam manię na zbieractwo po mojej mamie (moja siostra podobnie) a ta cecha to już od jej taty w genach przywędrowała. No co przecież wszystko może się przydać

.
Muszę też dopakować torbę do szpitala. Zmienić komplet na wyjście dla maleństwa bo coś za ciepło jest na śpiworek (pod koniec września miały być przymrozki) więc tylko body i pajacyk.
Muszę też złożyć pościel z łóżeczka bo znając życie to M by ją pogniótł bardziej niż to konieczne. Wszystko mu opiszę i jak przyjdzie co do czego to wtedy M z moim bratem będą przeprowadzać rzeczy.
W nocy nie śpię za dobrze. Dziś z 4 razy poszłam do WC i tak się zastanawiałam że to chyba już bliżej dnia niż nocy a była 00.30 więc to jeszcze nie był koniec biegania.
Kurczę masaż sutków coś skutkuję bo mi siara leci

i cały czas mnie swędzą i takie dziwne są.