• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

wrzesień 2011

Biedrona a czemu juz w poniedzialek do szpitala?
Laski sypiecie sie :) Ja tylko cierpliwie i gorliwie czytam.
U nas nadal duszno i parno, o deszczu mozna zapomniec...
Paula_zg powodzenia w szpitalu oby CIe juz rozdwoili jesli jest taka mozliwosc.
Ja znowu niezbyt fajna noc, ale juz sie przyzwyczailam, ogolnie sobie mysle ze mam ostatnie tygodnie spania do 10 rano, wiec korzystam.
Moje malenstwo z kazdej strony wypycha mi swoje nogi, smieszne to. Korzystam bo przeciez dlugo takich rzeczy nei uswiadcze. I zamiast marudzic ze jeszcze tyle czekania do rozpakowania postawilam na cieszenie sie swoim brzuszkiem! I tacisza i spokojem :)
 
reklama
Tofilesia - pbniżył ci się już brzuch? Nie pamiętam czy gdzieś pytałaś. Ja też wdrażam system masowania sutków zgodnie z zaleceniem lekarki. Co do seksu to też choć nic na ten temat nie wspominała. Boję się że brzuch ciągle będę miała u góry a okaże się że przyjdzie mi na wywoływanie porodu. Najgorsze że sutki mam strsznie wrażliwe i jak M chce masować to mi się chce śmiać. Ot taka romantyczna atmosfera:-D.

asia z butelkami okaże się i tak po fakcie bo to wszystko zależy od Maleństw. Ja też mam TT ale jakoś dla mnie to bez różnicy. Malutkie może być wybredne lub też nie:tak:. Okazuje się że prawdopodobnie w tym samym czasie będziemy "srać ze strachu":szok:. Ciekawe czy rzeczywiście za tydzień wyśle mnie do szpitala. No i komu ja będę sms-y pisać? Jakoś z jednej strony się cieszę ale z drugiej to już mi "lekkie" lęki się włączają.

ewelina współczuję ci takiej opieki, pocieszeniem jest że to już prawie końcówka. Życzę ci żeby efekt malowania był lepszy niż to sobie wyobrażasz.

Zazdroszczę wam dziewczyny tej burzy. U mnie duchota i nie zapowiada się na zmianę. Wprawdzie temperatura niższa niż wczoraj ale jest dopiero 11 rano.

Byłam już w biedronce (coś chyba tam trasę wydeptam) i kupiłam pokrowce na ubrania bo muszę się do czegoś spakować przed przeprowadzką do M. U niego mało miejsca a tak mi będzie najwygodniej trzymać rzeczy. Jak na razie to wybrałam ze swojej szafy głównie tuniki i getry bo nie mam pojęcia jaka będę po porodzie:confused:. Kupiłam też jeszcze kuferek na biżuterię bo miałam w 2 pojemniczkach. Mam manie na punkcie kolczyków szczególnie srebrnych kupowanych we Wrocławiu w trakcie jarmarków - stoi taki pan co ma tysiące wzorów od gitar, kotków, piesków, żółwi, liści po klucze. Wszystko co sobie można wyobrazić i to sam robi od chyba z 20 lat (taki artysta samouk). Trochę się ich nazbierało a ja lubię mieć wszystko posegregowane w koszyczkach, pudełkach itp

Jak mnie M zobaczy z moimi gratami to się przeżegna. On chyba nie zdaje sobie sprawy ile mogę zmieścić w pokoju 3X3m. Dziś mam zamiar trochę poprzebierać rzeczy i wybrać te najbardziej użyteczne. Reszta jak już będziemy na swoim. Mam manię na zbieractwo po mojej mamie (moja siostra podobnie) a ta cecha to już od jej taty w genach przywędrowała. No co przecież wszystko może się przydać:-D.

Muszę też dopakować torbę do szpitala. Zmienić komplet na wyjście dla maleństwa bo coś za ciepło jest na śpiworek (pod koniec września miały być przymrozki) więc tylko body i pajacyk.

Muszę też złożyć pościel z łóżeczka bo znając życie to M by ją pogniótł bardziej niż to konieczne. Wszystko mu opiszę i jak przyjdzie co do czego to wtedy M z moim bratem będą przeprowadzać rzeczy.

W nocy nie śpię za dobrze. Dziś z 4 razy poszłam do WC i tak się zastanawiałam że to chyba już bliżej dnia niż nocy a była 00.30 więc to jeszcze nie był koniec biegania.

Kurczę masaż sutków coś skutkuję bo mi siara leci:szok: i cały czas mnie swędzą i takie dziwne są.
 
Kurcze ellsi, nie wiem czy mi się brzuch obniżył. Troszkę on taki spożywczo-ciążowy, więc sama nie wiem czy to zauważę. Oddycha mi się trochę lżej od kilku dni, ale nie sama nie wiem, czy to przez to że się obniżył czy przez to, że przestałam się jakoś specjalnie forsowac (przez te upały). No z sikaniem to tak co godzinka, dwie latam- ale to takie siuski jak na 1/4 filiżanki. A czyżbym czegoś nie wiedziała? Jak brzuch się nie obniży to nie wolno przyspieszać?
 
Nareszcie troszeczkę chłodniej za oknem. Niebo przychmurzone, ale dalej jest duszno. Może jakaś burza się przypląta. Mam tylko nadzieję, że nie spadnie taki grad jak na początku tygodnia, bo na jednym aucie mam ślad na masce. I tak się dziwię, że tylko jeden, bo samochody stoją pod blokiem, a grad padał wielkości piłek pingpongowych.

Ja też mam dziś za sobą nieciekawą noc. I to nie z powodu braku snu tylko z powodu pełnego pęcherza. Obudziłam się nad ranem i okropnie chciało mi się siku. Ale nie mogłam pójść do toalety, bo dziś rano musiałam zawieźć mocz do badania i wiem, że jak bym nad ranem poszła się wysikać to rano byłby problem z wypełnieniem pojemniczka :-D Także zaciskałam zęby i jakoś wytrzymałam do 7:00.

W drodze do przychodni zadzwonił S żebym podjechała na budowę, bo nasze maliny uginają się od ciężaru owoców. Tak też zrobiłam, nazbierałam cały duży pojemnik. Niby było jeszcze wcześnie, ale myślałam, że pod koniec umrę z gorąca. Teraz malinki się moczą i po południu wszamam je z bitą śmietaną. Mniam, już mi ślinka leci.

No i dostałam dziś w końcu maila, że idzie mój wózek. Mam nadzieję, że kurier jeszcze dziś z nim dojedzie. Oj już nie mogę się doczekać. Mam nadzieję, że bedzie wszystko ok.
 
ellsi
dobrze że mówisz, bo ja też miałam zamiar do ciebie napisać ze szpitala.
musze zastępstwo znaleźć najlepiej z dalszą datą porodu niż mój.

ze zbieractwem też mam problem po mamie. Masa rzeczy tzw. "Przydasi" ale próbuje się ograniczać i wyrzucam co się da.
 
Kurcze ellsi, nie wiem czy mi się brzuch obniżył. Troszkę on taki spożywczo-ciążowy, więc sama nie wiem czy to zauważę. Oddycha mi się trochę lżej od kilku dni, ale nie sama nie wiem, czy to przez to że się obniżył czy przez to, że przestałam się jakoś specjalnie forsowac (przez te upały). No z sikaniem to tak co godzinka, dwie latam- ale to takie siuski jak na 1/4 filiżanki. A czyżbym czegoś nie wiedziała? Jak brzuch się nie obniży to nie wolno przyspieszać?

Jak już Ci sie oniży to będziesz to na 100% widziała.
 
Teofilesia chyba można próbować przyśpieszać tylko tak zapytałam z ciekawości bo ty jesteś troszkę dalej. Mi lekarka wręcz kazała bawić się sutkami więc chyba jak coś ma się przyśpieszyć to się przyśpieszy a jak dziecko uparte to nie ma mocnych. Mi się wydaje że te całe przyśpieszanie naturalne to bardziej takie poszturchiwanie Maleństwa żeby wyszło, a w szpitalu to już bardziej wyciąganie na siłę więc wolę tak lekko sugerować żeby się przygotowało do nieuchronnego.

asia ja będę wiedzieć co i jak w przyszłą środę ale sądzę że ciężko będzie z odroczeniem mojego rozpakowania Co do kontaktów to np. ze środka stawki jest Magda a z końcówki nanusia i agusia
 
Ja to chyba ostatnia będę. Chyba, że Julka będzie dalej uparcie siedzieć na tyłku i będzie cc. Ale nie wiem czy w takich przypadkach czekają do końca z nadzieją, że może jednak się obróci czy wyznaczają termin cc trochę wcześniej.
 
reklama
agusia czyli zgłaszasz się na zamykanie stawki i odbieranie wieści ze szpitala:-D Wiesz że może się okazać że urodzisz w połowie a zamykać będzie kto inny. Jak dziewczyny pisały lekarze mówią że tu na dniach a czekanie jeszcze lub że poczekasz jeszcze a tu Maleństwo się pcha na świat. Jeśli źle obrócone to wydaje mi się że wyznaczają termin wcześniej żeby nie ryzykować porodu w złym ułożeniu dziecka. Wiesz będziesz jeszcze miała spokój a ja już tutaj stresik przeżywam. Wszystko na wariackich papierach. Jak zawsze u mnie przygotowania na ostatnią chwilę. Myślałam że przynajmniej tak do 7,8 września będę jeszcze w dwupaku.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry