Polisia, dość pewne jest już badanie w 16 tygodniu i większość kobiet czegoś się już może dowiedzieć. Jednak mój gin mówi że najpewniejsze jest podglądanie płci od 20 tygodnia i ja wytrzymam do tego dnia. Nie chcę jak niektóre moje znajome się nastawić na coś w 16 tyg a potem za miesiąc jednak zdziwić.
No i mój brzuch tak samo - jest jakiś tam wieczorem i mąż mówi że już nieźle widać, a rano... nic z tego nie zostaje. Jest bardziej wypukły pod pępkiem ale nie na tyle żeby ktoś inny oprócz mnie to zauważył. No i wymacałam sobie dziś rano macicę

nareszcie wiem gdzie jest, całkiem wysoko hehe.
A co do ruchów - też mi się czasem wydaje w nocy, że coś czuję... ale szczerze mówiąc jak widzę rysunki dziecka w brzuchu na tym etapie ciąży to na logikę mi się wydaje że ono nie ma jeszcze siły i ma za małe i cienkie kończynki, żeby coś dało się wyczuć. Niby czuję trzepotanie rybki, tam gdzie powinno być, ale czy to jest TO - określę to na pewno za kilka tygodni, jak już ruchy będą pewne i wtedy je porównam, bo na razie średnio wierzę w to że jestem nagle takim wyjątkiem że czuję ruchy od 14 tyg. Dodam że czuję to tylko w nocy, przedwczoraj mnie to obudziło

Poród w wodzie? muszę o tym poczytać, ale ogólnie mam skojarzenia że dziecko mi się utopi zatem chyba się nie zdecyduję. Chciałabym rodzić w kuckach i na to się nastawiam, a co będzie to będzie, jakoś przecież urodzę bo nie mam już wyjścia

a porodu wcale się nie boję.
Boję się choroby i kalectwa, ale nie porodu.