Witam babiniec! Wczoraj sie nie odzywalam bo jakas okropna migrena sie do mnie przyplatala, a jak migrena to i mdlosci i caly nastroj do dupci. Obylo sie bez tej migrenowej aury wiec zadnych flaszow nie mialam ale jak juz zaczelo mnie lupac pod czaszka to do konca nocy przestac nie chcialo.
Gorgusia tymi lekkimi plamieniami sie tak nie przejmuj, bo to naprawde normalne przy nadzerce, to cholerstwo strasznie upierdliwe niestety, ale taki nasz urok kobiet. Nie jestem pewna czy przy nadzerce mozna sobie pozwalac na przytulanki, zeby nie rozprzestrzeniac infekcji, ale skoro lekarz ci nic nie wspomnial, to znaczy, ze powinno byc oki.
Z zaparciami mialam jazdy na samym poczatku, nawet 4 dni mnie trzymalo, ale teraz jakos lepiej. Rano chlupne sobie kawcie i w niedlugim czasie kibelek juz na mnie czeka z otwartymi ramionami.
Dzis musze troszke odreagowac przed jutrzejsza wizyta wiec robimy babski festyn i wybieramy sie z babkami najpierw do restauracji na mega wyzere a potem do kina. Na szczescie wszystkie sie ze mna zintegrowaly i zadna nie zaproponowala wyjscia do pubu-







No bo co ja bym biedna tam przy soczku pomaranczowym robila??
Jutro wizyta na 14-prenatalne, obledu idzie dostac. Na szczescie wczoraj znow wynalazlam tetno bejbisia wiec serduszko wali jak dzwon.