R
RiSiA
Gość
wróciliśmy ze spacerku 
ciemno za oknem chyba zaraz lunie deszcz, ale dobrze, bo duszno strasznie...
Maluszek no nic mi nie bylo... wtorki to u mnie dzień wchodzenia na wagę
aż się boję co to będzie 
Do_iT postaram się
chociaż u mnie to ciężko bo slodycze to 80% moich posiłków

Maluszek no nic mi nie bylo... wtorki to u mnie dzień wchodzenia na wagę
aż się boję co to będzie 
Do_iT postaram się
chociaż u mnie to ciężko bo slodycze to 80% moich posiłków



Tak się tego boję, bo słodycze to zazwyczaj teren zakazany przez refluks i jelita, ale w ciąży cudem aż tak bardzo nie szkodzą, więc korzystam;-) Mały podobno się przekręcił, i rozpycha się ładnie, mniej kopniaków, więcej ucisku, dlatego mam takie wrażenie...Wczoraj tak nóżkami po żebrach i okolicach wywijał, że dusiłam się i zgaga prawie mnie wykończyły...Padłam;-) Co do wagi, ja narazie +7 kilo i nie mam nic przeciwko, chciałabym jeszcze się zaokrąglić i żeby zostało 
A to dopiero 25 tydzień!!!