reklama

Wrześniowe mamy 2018

  • Starter tematu Starter tematu Deleted member 178444
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
W ogóle dzisiaj się dowiedziałam że teściowa pod koniec sierpnia ma zabieg na rękę i będzie 2 miesiące na l4 , aż mi się nie chce myśleć że przez ten pierwszy czas ciągle będzie w domu . Niby twierdzi że nie będzie się wtrącała i taką mam nadzieję ale przeraża mnie ta wizja. myślałam że cała reszta będzie w pracy i będziemy sobie z S. sami z małym .
A co będzie miała robione?
 
Fujjj i ona to zje?
Adell1994 tulę i nie zazdroszczę. U mnie przynajmniej ten plus że nie muszę teściowej codziennie oglądać. A ma inne dzieci oprócz Twojego męża?

RooibosGirl i tak tak nie umiem dlatego łatwiej mi spamietac i napisać tak o :)

Leżę sobie chwilowo na łóżku i tak czuję coś śmierdzi... Przypomniała mi się GoJ i jej pytania o pot. I tak obwąchałam siebie... Myślę nie no kurde pachy w miarę. Wącham poduszki, kołdrę, rogala ... Potem myślę nie no to chyba jednak ja tak śmierdze.
Ale aż tak? Myślę może matka coś gotuje. A tu bingo!!! Gotowe pulpety ze słoika, tak wali że normalnie jak takim swaszonym poto-moczem. Bleee
.
 
Wątpię :/ Jeżeli praca jako pomoc apteczna (która miała polegać tylko na liczeniu towaru i nikt nie uprzedzał, że będę musiała dźwigać tyle ciężkich skrzynek i kartonów!) nie spowodowała, że pojawiły się u mnie porządne mięśnie ramion to dzidzia chyba też mi ich nie wyczaruje. Słabeusz jestem. Taki słabeusz z grubą dupą i rączkami jak patyczki, no co ja poradzę.. Przynajmniej przed ciążą taka byłam, teraz patyczki są trochę grubsze.

Wiesz dziecko rodzi się małe i stopniowo przybiera.. więc to tak naturalnie i niezauważalne się tworzy..
Pamiętam jak cały chrzest mojego klocka trzymałam 9kgmial i potem nie mogłam dojść dlaczego mnie tak bolą..
 
Adell1994 tulę i nie zazdroszczę. U mnie przynajmniej ten plus że nie muszę teściowej codziennie oglądać. A ma inne dzieci oprócz Twojego męża?

RooibosGirl i tak tak nie umiem dlatego łatwiej mi spamietac i napisać tak o :)

Leżę sobie chwilowo na łóżku i tak czuję coś śmierdzi... Przypomniała mi się GoJ i jej pytania o pot. I tak obwąchałam siebie... Myślę nie no kurde pachy w miarę. Wącham poduszki, kołdrę, rogala ... Potem myślę nie no to chyba jednak ja tak śmierdze.
Ale aż tak? Myślę może matka coś gotuje. A tu bingo!!! Gotowe pulpety ze słoika, tak wali że normalnie jak takim swaszonym poto-moczem. Bleee
No ma dwie córki ale za granicą pracują także tylko on tutaj na miejscu .
 
reklama
Pewnie. Moja matka jest takim leniem że mimo że miała roczny urlop zdrowotny PŁATNY BO JEST NAUCZYCIELKA. żal moim zdaniem bo wcale chora nie była, miała tylko usunięta macice a rok wpadala pensja bez pracy. Ale ok.
I ona jest taka że nie ugotuje nic wartościowego. Na porządku dziennym jest fasolka ze słoika, kopytka gotowe i wszelkie gotówce z biedronki. Nie mówię już o upieczeniu jakiegoś ciasta.

Dlatego ja robię oddzielne obiady. Gotuje. Z podstawowych produktów i staram się zdrowe. A nie kupić krokiety w biedrze i odgrzać
Przecież to gotowe jedzenie z biedry nawet smaczne nie jest . Kupiłam raz krokiety bo miałam ochotę, a nie chciało mi się robić i to był pierwszy i ostatni raz . Z gotowców z biedry to lubię tylko pierogi mrożone albo pyzy ale to też rzadko kupuje ;)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry