reklama

Wrześniowe mamy 2018

  • Starter tematu Starter tematu Deleted member 178444
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
Mówię Wam tyle lekarzy co ja przegrzebalam to szok. Partacze normalnie. Ona np mojej koleżance zatrzymywała poród pod koniec 37 tyg , mały miał 3,5 kg i był całkiem donoszony. A ona tak zatrzymała ze urodziła miesiąc później dobrze ponad 4 kg. I pytanie po cholerę było zatrzymywać ? Albo innej powiedziała po porodzie ze ma pilna cesarkę i albo ja zszyje na odpierdol albo dopiero za godz. Dosłownie.
Ona nie powinna być lekarzem i nie powinna mieć styczności z kobietami w ciąży . Jak można powiedzieć kobiecie że zszyje ją byle jak albo za godzinę . Aż ciarki przechodzą jak pomyślę że można trafić na takiego lekarza na porodówce .
 
Czemu chciała Cię kroić?

Od początku była torbiel na jajniku. Kazała marker nowotworowy ca125 zrobić. I było norma do 35 a wynik 120 chyba. ( teraz wiem ze w ciąży się tego nie bada i ze 12o to ok wynik jak na ciąże) Pani doktor stwierdziła ze to moze być zmiana nowotworowa i trzeba usunąć zbadać i jak coś to chemia. Dobrze ze wstawił się za mną inny lekarz i kazał na onkologię gin jechać bo by mi zrobiła niepotrzebna operacje usunięcia jajnika. Tam się okazało ze to przetrwały pęcherzyk żółty czy jakoś tak. Coś często spotykanego w ciąży.
 
Od początku była torbiel na jajniku. Kazała marker nowotworowy ca125 zrobić. I było norma do 35 a wynik 120 chyba. ( teraz wiem ze w ciąży się tego nie bada i ze 12o to ok wynik jak na ciąże) Pani doktor stwierdziła ze to moze być zmiana nowotworowa i trzeba usunąć zbadać i jak coś to chemia. Dobrze ze wstawił się za mną inny lekarz i kazał na onkologię gin jechać bo by mi zrobiła niepotrzebna operacje usunięcia jajnika. Tam się okazało ze to przetrwały pęcherzyk żółty czy jakoś tak. Coś często spotykanego w ciąży.
Ja pierd...
Masakra :o
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry