reklama

Wrześniowe mamy 2018

  • Starter tematu Starter tematu Deleted member 178444
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
@StarAnia pytanie odnośnie laktacji.
Wczoraj próbowałam ile mogłam wesprzeć na duchu kumpele która uważa że straciła pokarm. Małego karmiła 3 MSC. Jej lekarz prowadzący dziecko zalecił dokarmianie modyfikowanym bo mały mało przybierał. To pewnie był pierwszy zły krok w kierunku nie wspierania tej laktacji.
To też nie ukrywam ja podłamało. Dodatkowo własna jej matka bardzo naciskała że to jej wina że się dziecko nie najada itd.
Poleciłam jej książkę czy wywiady Magdy ale jest tak załamana że nie chce o niczym słyszeć i gada że jest do niczego.
Jak jej pomóc?
 
reklama
@StarAnia pytanie odnośnie laktacji.
Wczoraj próbowałam ile mogłam wesprzeć na duchu kumpele która uważa że straciła pokarm. Małego karmiła 3 MSC. Jej lekarz prowadzący dziecko zalecił dokarmianie modyfikowanym bo mały mało przybierał. To pewnie był pierwszy zły krok w kierunku nie wspierania tej laktacji.
To też nie ukrywam ja podłamało. Dodatkowo własna jej matka bardzo naciskała że to jej wina że się dziecko nie najada itd.
Poleciłam jej książkę czy wywiady Magdy ale jest tak załamana że nie chce o niczym słyszeć i gada że jest do niczego.
Jak jej pomóc?

Książka jest tak świetna ze wczoraj połknęłam całą naraz .... bardzo dziekuje dziewczynom za polecenie jej.
 
Witam się i ja mąż właśnie wrócił z pracy i podał kawkę do łóżka więc trzeba wstawać

Oscenisept to bardziej na rany po cc ale ja u tak dostanę od swojego lekarza inny preparat na receptę aby szybciej się goilo, narazie chłodno ale nie wiem co dziś w planach napewno nie będziemy robić żadnych obowiązków najlepiej to dzień na luzie może jakąś rybka? Do Tego dla synka fajny plac zabaw? Basen sobie odpuszczamy bo boję się już o infekcje że zalapie....

Mój wczoraj wrócił i chyba dziś tez luźny dzień. Zobaczymy na co nas najdzie i czy moja głupia nera da o sobie znać czy nie. Narazie jeszcze nie obudzona do końca jestem :) a te plastry na blizny sutricon czy jakoś tak ? I maść tez jest ... podobno ze to pomaga na gojenie
 
@StarAnia pytanie odnośnie laktacji.
Wczoraj próbowałam ile mogłam wesprzeć na duchu kumpele która uważa że straciła pokarm. Małego karmiła 3 MSC. Jej lekarz prowadzący dziecko zalecił dokarmianie modyfikowanym bo mały mało przybierał. To pewnie był pierwszy zły krok w kierunku nie wspierania tej laktacji.
To też nie ukrywam ja podłamało. Dodatkowo własna jej matka bardzo naciskała że to jej wina że się dziecko nie najada itd.
Poleciłam jej książkę czy wywiady Magdy ale jest tak załamana że nie chce o niczym słyszeć i gada że jest do niczego.
Jak jej pomóc?
Paula kompletnie nie znam sytuacji, ani potrzeb tej mamy. Nie wiem, czy nadal przystawia dziecko do piersi, skąd wzięły się problemy, czy potrzebuje pocieszenia, czy pomocy w powrocie do karmienia. Nie wiem, czy dziecko faktycznie słabo przybierało, czy pediatra, jak większość w Polsce, miał za duże aspiracje hodowlane. Czy zostały zlecone jakieś badania dziecka (krew, mocz, kał), czy ktoś kontrolował technikę ssania dziecka, no nic nie wiem... Niestety nie ma magicznego, jednego jedynego sposobu na pomoc wszystkim mamom karmiącym. Do każdej trzeba podejść indywidualnie, bo każda kobieta jest inna, każde dziecko jest inne, każda historia odmienna...
 
Książka jest tak świetna ze wczoraj połknęłam całą naraz .... bardzo dziekuje dziewczynom za polecenie jej.
Madzia jest cudowna, od 4 lat ja "śledzę" (wtedy jeszcze była jedyną polską liderka LLL) i nie zmieniła się ani o jote, dalej pomaga z taką samą pasją <3 także polecam wszystko, co spod jej rąk wychodzi. Nigdy nie miałam idola, ale Magdę mogę tak nazwać ;)
 
reklama
Hej. No ja wczoraj byłam u położnej mówi ze odstawić wszelkie nospy i inne powstrzymywacze. Gbs ujemny to mówię ze można rodzic to się mnie pyta :a to pani nie wie co robić żeby urodzić? Chłopa napaść, schody, sutki masować . Ja mówię ze jeszcze się troszkę boje bo mój lekarz na urlopie a trafie na innego i będzie mi powstrzymywał. Na co powiedziała ze to byłaby głupota bo już jest donoszony tym bardziej ze sterydy poszły a ja muszę w końcu zadbać o te nerki i cała resztę. No i ze to nie jest tak ze jeden raz jeden dzień i się rodzi od razu. Koncowo powiedziałam ze jeszcze się do piątku i do wizyty pooszczędzam troszkę, to już będzie 36 tydz. I mówi ze i tak się nie zdziwi jak lekarz powie ze to na dniach nastąpi bo jej wyglądam na to :) i się śmiała żebym z piątkowej wizyty czasem nie jechała do szpitala tak jak se wykrakalam termin:) Mówi ze powodu martwienia o dziecko nie mam i spokojnie od przyszłego weekendu mogę rodzic i nikt mi nic nie będzie zatrzymywał. Wiec leki to tylko na ta nere, i Czekamy co młodemu się zachce lub co lekarz ciekawego na wizycie powie.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry