reklama

Wrześniowe mamy 2018

  • Starter tematu Starter tematu Deleted member 178444
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Ej co jest ? Coś się stało czuje
Oj... bo nie mam już siły narzekać a wszystko jakoś do d..y od rana.
Byłam z K. u tej psychiatry ona jakaś pop...rzona. Zadaje mi pytanie a kiedy odpowiadam to że "to mnie nie obchodzi", "za szybko pani mówi", "mówiłam do dziecka nie do pani" S. się wk...ił i wyszedł niemal trzaskając drzwiami. Gdybym była bardziej zwinna i nie próbowała powstrzymać łez pewnie zrobiłabym to samo. Nic nam nie dała ani do UP ani do Orzecznictwa. I w ogóle strasznie się wkurzyłam bo w upał bez klimy niemal furmanką w jedną stronę w drugą w korkach ze skurczami głodna... Pies mi kołdrę pogryzł. Bartek ryczy że nie ma się z kim bawić. Weszłam do domu z zakupami a matka pierwszy tekst "fajek może mi nie kupiłaś?"
Wszyscy mnie już dziś wku...wiali i dzwoni mamunia S. i skarży mu się na Teścia i na córkę... no bo nam potrzeba i takich info i tych wieści niezmiennych od roku rozwalającycg nasz związek i nasze relacje jakbyśmy swoich problemów nie mieli i swoich spraw. My na skargi nie chodzimy. A jak się pytają co tam to nie lamentujemy... tylko mówimy w skrócie... ;)
 
reklama
Oj... bo nie mam już siły narzekać a wszystko jakoś do d..y od rana.
Byłam z K. u tej psychiatry ona jakaś pop...rzona. Zadaje mi pytanie a kiedy odpowiadam to że "to mnie nie obchodzi", "za szybko pani mówi", "mówiłam do dziecka nie do pani" S. się wk...ił i wyszedł niemal trzaskając drzwiami. Gdybym była bardziej zwinna i nie próbowała powstrzymać łez pewnie zrobiłabym to samo. Nic nam nie dała ani do UP ani do Orzecznictwa. I w ogóle strasznie się wkurzyłam bo w upał bez klimy niemal furmanką w jedną stronę w drugą w korkach ze skurczami głodna... Pies mi kołdrę pogryzł. Bartek ryczy że nie ma się z kim bawić. Weszłam do domu z zakupami a matka pierwszy tekst "fajek może mi nie kupiłaś?"
Wszyscy mnie już dziś wku...wiali i dzwoni mamunia S. i skarży mu się na Teścia i na córkę... no bo nam potrzeba i takich info i tych wieści niezmiennych od roku rozwalającycg nasz związek i nasze relacje jakbyśmy swoich problemów nie mieli i swoich spraw. My na skargi nie chodzimy. A jak się pytają co tam to nie lamentujemy... tylko mówimy w skrócie... ;)

Biedna... współczuje. Jebnieta jakaś ta psychiatra a rodzinka to już przesadza. Jak ja dawno nie slyszlam o tych fajkach ... może dlatego ze teraz kupuje tytoń ma maszynkę i robi... to nie słucham ciagle ze jej brakuje. Zreszta rzadko bywam. Czyli ogólna kumulacja wszystkiego ... przykro mi.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry