reklama

Wrześniowe mamy 2018

  • Starter tematu Starter tematu Deleted member 178444
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Ja mam takie śliczne cieniutkie bawełniane będą na pierwsze chłodki.


Ja optuję za zimnym tzn. nie emocjonalnie ale pogodowo. Starsi też są tak wychowywani. Wiadomo że przy -25 i wietrze to opatulać trzeba ale przy 30 w cieniu pielucha na dupkę i ew. tetra na cyc starczą. Nawet noworodkowi.

Ja tez nie przegrzewalam. Wczoraj widziałam w restauracji dziecko. Max 3 mc Darlo się i rodzice nie wiedzieli o co. Potem tak patrzę a dzieciak w spodniach, skarpety takie dość grube, chyba długi rękaw z body wystawał spod kaftanika. Czapka. Leżało w foteliku jeszcze go Pielucha nakrywali . Było 25 a w środku jeszcze bardziej duszno i gorąco ... no to się dziwcie ze się drze...
 
reklama
Fajny film? Polecasz? Ja mam ochotę na kino.. Tak dla siebie, nie bajki.
Sala poporodowa, jeśli po porodzie;) ale u nas jak brak miejsc to możesz i na patologie trafic;)
Kuźwa gdzie brak miejsc? W całej Warszawie czy tylko tam w twoim szpitalu? Kuźwa 3x mi się poród zbliża i 3x zawalone szpitale co jest do cholery?
 
Na początku był dla mnie bez szału. Ale potem jakoś się wkręciłam. To typowy musical :) moim zdaniem trzeba lubić takie filmy.
Ale.dla relaksu i odmulenia polecam, warto :) dużo śmiechu
Ja oglądałam jedynkę i dwójkę bym chętnie zobaczyła. Lubię Meryl Streep wręcz uwielbiam jej kreacje aktorskie i podejście do życia. No i piosenki ABBY w nowych wykonaniach. Mimo że generalnie za musicalami nie przepadam.
 
Tak kocyk bawełniany na wszelki wypadek. A ubranko w zależności jak będzie.. może nawet 30 stopni być, a może 10.. wrzesień to różnie bywa.. 10 lat temu koleżanka miała mieć ślub 6 września i było 30 stopni.. Ale przełożyła na 13 i było 8... taki szok temperatury, nagle rajstopy u płaszcz jesienny musiałam wyciągnąć.. A pamiętam dobrze bo swiadkowałam jej..
Teraz to i w październiku różnie bywa. Może być 26° a może być ledwo 5° wiatr i deszcz... także nie przewidzisz...
Mnie brakuje 4 pór roku... a nawet 6 z przedzimiem i przedwiośniem...
 
Sprawdzam torbe dla malej i jakos mi malo

4 kaftaniki pampersy i scierki skarpetki dwie pary dwa bodziaki kokon czapa ale pewnie nie ubiore i kilka pieluszek tetrowych

Recznika miec nie musze

Upsjakies zdjecie z pracy mi sie zaladowalo :-)
 

Załączniki

  • IMG_20180525_091209.jpg
    IMG_20180525_091209.jpg
    2,1 MB · Wyświetleń: 129
  • IMG_20180813_100937.jpg
    IMG_20180813_100937.jpg
    1,9 MB · Wyświetleń: 120
Spokojnie dasz sobie radę ale te pierwsze dni po porodzie kobieta naprawdę ma doła serio zobaczysz że ci się zbierze i którejś doby będziesz ryczeć bez powodu albo znajdziesz szybko powod aby tylko się wyryczec! To normalne, jak mówiłem moje siostrze że tak jest to wypierala to i wręcz mi wciskala że ona jest silna i napewno nie będzie mieć tego baby blusa poporodwego i co tydzień czasu wyla mojej mamie na Skypie Hahaha dlatego ja na samym początku nie chve gości ten pierwszy tydzień jest ciężki pod względem hormonów tak dają w kość że kobieta naprawdę może się zdziwić jakie ma moce.....
Ja wyłam jakąś 2 dobę po porodzie bo "on taki malutki i tak go kocham" a z Bartkiem bo po 12h snu 12h non stop na cycu i miałam dość. Spada adrenalnina. Hormony. To i wyje się jak bóbr.. A do Nas przychodził psycholog chyba codziennie i pytał jak się mamy pod tym względem i to było fajne. Mówił ile czasu możemy czuć się do d...y i kiedy powinnyśmy się zaniepokoić...
 
Mama7 też się tak strasZnie pocilam po porodzie mimo iż zima była. Chyba wtedy za duża dawkę euthyroxu na tarczyce brałam. No i nogi miałam spuchnięte czego w ciąży nie miałam, tylko po. Dziewczyny czy czujecie w nocy głód i coś podjadacie?
 
reklama
Ja to w sumie bardziej boję się, że S. jakoś nawali i ucieknie mi z domu do pracy zamiast pomagać :/ o samą siebie się nie martwię, ja sobie żyły wypruję a dam radę.

A tak naprawdę najbardziej boję się jakichś komplikacji w czasie porodu i nawet nie biorę pod uwagę że Blanka mogłaby urodzić się chora - nie wiem co wtedy działoby się w mojej głowie. To taki mój największy strach, że ja tu się martwię i wyobrażam sobie tylko problemy z wychowaniem i opieką nad zdrowym dzieckiem... A może się okazać że taka wizja normalnego życia dzieckiem w ogóle nie jest dla nas.
Kiedyś na zajęciach z seksuologii mieliśmy o trójkątach w związkach... nie takich z kochankiem a z dzieckiem właśnie.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry