reklama

Wrześniowe mamy 2018

  • Starter tematu Starter tematu Deleted member 178444
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
A ja jednak jakos sie boje, a maz jeszcze bardziej. Moze nie warto, bo nie wiem czy odwazylabym sie wejsc do jeziora...pewnie strachy na wyrost.
Baw sie dobrze i odpoczywaj- ja takie zalecenie dostalam od poloznej.

Ja to w sumie mnóstwo jeżdżę samochodem w tej ciąży i nic mi nie jest. Tylko na początku więzadła bolały. A jak kieruję to już w ogóle luzik. Tylko S. cały czas marudzi żebym nie zapinała pasów, ale ja nie umiem jeździć bez, ciekawe czy to ściąganie ich pod brzuch w ogóle ma sens...

Do jeziora bym nie weszła, bałabym się infekcji. Mam na to dość mała odporność :/

S. wczoraj zabrał się za wymianę zlewozmywaka... I nie skończył, bo myślał że jakąś tam część na wymianę ma, ale po naszych przemeblowaniach przy okazji urządzania pokoju dla dziecka jednak nie znalazł... I teraz zlewozmywak w kuchni nieczynny, mały pokój zawalony wielkim pudłem z nowym zlewem... A on sobie idzie do pracy i ja z tym bajzlem zostaje :/ mam nadzieję że jest świadomy że go uduszę jeśli nie skończy pracy najszybciej jak to możliwe. Najlepiej przed czasem

Aj, trzeci dzień z rzędu budzi mnie bol pleców :( Łopatki kompletnie sztywne, ała....
 
Ja tez ide do szpitala 29.08 i mam szczera nadzieje, ze nie zostawia mnie tam na cc od razu. Wolalabym nawet kilka dni pozniej (z usg mam termin na 8.09 a z OM na 13.09, a cykle mialam regularne +/-1-3 dni.)

Ja tez planuje isc do szpitala 29.08, cc zaplanowane na 30.08, z ta tylko roznica ze termin porodu mam na 01.09.. ale mnie martwi dla odmiany inna rzecz-zeby tylko wytrzymac jeszcze te ostatnie dni..
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry